Pozycja materiału w rankingach:
Alegoria o przyjaźni, o samotności. Refleksje na koniec roku.
Na mojej ścieżce codziennych spacerów jest spory biotop - staw, kumkają żaby wśród szuwarów i nenufarów. W stawie pływa mnóstwo ryb zwanych złotymi, chociaż są czerwone. Są doskonale widoczne, niektóre tylko pływają pojedynczo, przeważnie grupowo, są różnej wielkości i różnych odcieni, jedne wyblakłe inne mniej lub więcej intensywnie czerwone. Wśród tej różnorodności jest jedna, jedyna ryba żółta, nie jest ani największa, ani najmniejsza. Ta żółta ryba nie jest chyba albinosem, pewna nie jestem, nie znam się na ichtiologii.
Ryba żółta nie czekała, nie było jej, nawet po dłuższej chwili nie podpłynęła. Zrobiło mi się smutno. Stałam chwilkę i wpatrywałam się w wodę. Zmierzch zapadał. Księżyc był już dobrze widoczny. Spojrzałam na gwiazdę polarną. Szukałam gdzieś na nieboskłonie zodiakowych ryb. Niestety bezskutecznie. Widocznie dziś konstelacja nie jest korzystna, bo mojej żółtej ryby ciągle nie było widać. W drodze powrotnej nad rzekę zatrzymałam się przy moim ulubionym drzewie, tym, który wygląda jak wodnik. Mrugnęło swym dziwnym kształtem "naturalnym okiem" i to mocno mnie podbudowało, dodało nadziei.
Drzewa rosnąc zapamiętują, przyjrzyj im się, mają swój sposób na życie. Potrafią poradzić sobie z przeszkodami. Dziwnie odchylają się od pionu, wykręcają w różne strony, potrafią opleść konarami przeszkodę, nabierają kształtów, które coś nam przypominają, z czymś się kojarzą. One czują wilgoć w powietrzu, wodę w glebie, którą się odżywiają, drzewa też oddychają, czują zapach, jak my. Drzewa patrzą setki lat. Zobacz także:
Artykuły
(116)
Galerie
(36)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: tu i tam | Kraj: Polska i Szwajcaria
O mnie: Serio, lecz z humorem oraz bez tabliczki.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
BARBARA Romer Kukulska 27.12.2010 20:56
Tak, Beato, czas jest niejako probierzem trwałości, czas jest lekarzem, ale także czas jest "mordercą". a zatem, jak napisałaś, czas pokaże....
BARBARA Romer Kukulska 06.01.2010 17:41
Ciekawostka przypadkiem odkryta, tutaj profil Isy Skarbek przestał istnieć. Ot! zagwozdka noworoczna.
Opowieść osobista o samotności i o smutku. Jakoś nie spowdowała kłótni i burzy z piorunami.
BARBARA Romer Kukulska 05.01.2009 09:25
Dziękuję Wam wszystkim gorąco za wpisy. Jestem mile zaskoczona, rozwojem dyskusji. Znaleźliście czas aby pogadać . Po prostu, ot tak, podyskutować, podzielić się myślą. Takie rozmowy wzbocają. Dziękuję za to.
Wszystko dookoła stało się takie powierzchowne, takie płytkie.
Gonitwa za dobrami doczesnymi, spędzany czas w centrach handlowych, albo przed ekranem na oglądaniu papki TV lub internetowej, spowodowały zagubienie się w natłoku różnej też waątpliwej, jakości informacji, w płyciźnie ryba się dusi.
Ludzie żyją okok siebie i są sobie kompletnie obcy. Wszelka refleksja nie jest popularna. Nie zadją pytań, bo osobiste i zastrzeżone.
Na zastanowienie, przemyślenia szkoda czasu. "szkoda" go na dumanie, gdy można oglądć gotową papkę.
Święta minęły, ale czy tak naprawdę ludzie pamiętają o co w tych świętach chodzi. Nie tylko o żarcie i prezenty oraz składanie życzeń, w sumie dość jednakowych.
Dla mnie bez przyjaźni życie byłoby marne, kiepskie, i bez wyrazu, posiadania można się wyrzec, ale przyjaciela nie.
Łukasz Wolski 05.01.2009 06:33
A Ty Magdo pięknie odpowiedziałaś;) O tej wielkości człowieka;)
Magda Wieczorek 04.01.2009 16:45
Łukasz pięknie to powiedziałeś.Umiejętność wybaczania świadczy o wielkości człowieka.
Łukasz Wolski 04.01.2009 13:07
Grażyno, a ja twierdzę inaczej, bowiem powinniśmy wybaczać. Jeśli naprawdę na kimś nam zależy, to jesteśmy w stanie mu wybaczyć wiele. Oczywiście są granice, a po ich przekroczeniu, tak jak mówisz, o przyjaźni już nie ma mowy.
Barbara Kieś 03.01.2009 17:59
To prawda, z przyjacielem można rozmawiać nie używając słów.
Łukasz Wolski 03.01.2009 15:16
"Człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce" - także wybaczanie. Przecież każdy w życiu popełnia błędy, każdy ma chwile kryzysu, zwątpienia. Wtedy właśnie musimy pomagać. Czasami ktoś popełnia błąd, oskarżamy go o coś. I prawdą jest, że popełnił on błąd, wybrał złą drogę. Jednak zbyt często tylko go atakujemy wtedy. Nie próbujemy znaleźć przyczyny jego błędu, nie próbujemy dowiedzieć się dlaczego nas przyjaciel właśnie tak postąpił. Wszystko zrujnowane myślimy, jemu wybaczyć nie można, ale przecież to nasz przyjaciel! Przecież tyla nam dał i nawzajem!
Basiu, każda przyjaźń będzie wystawiona na próbę. Ale tak jak piszesz, prawdziwej nic nie pokona. A po każdej takiej próbie będzie silniejsza, będzie gotowa właśnie na takie przeszkody.
Autor usunął profil 03.01.2009 14:14
Basiu, ten tekst wywołuje różne skojarzenia , także we mnie ... przecież nie żyję w kosmosie , tylko tu na ziemi pośród ludzi , dobrze zrozumiałam co miałaś na myśli , celowo poszłam w innym kierunku , choć też ze złotą rybką - tą prawdziwą ... :-)
Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku, zwłaszcza prawdziwej przyjaźni - tej która daje siebie, nie oczekując nic w zamian ... Isa S.