Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25867 miejsce

Symulator budowy stacji kosmicznej

Kto nie chciał zostać administratorem NASA albo kontrolerem misji w Houston? Na rynku polskich gier komputerowych pojawia się wlaśnie gra "Space Station Sim".

"Space Station Sim" to symulator, pozwalający każdemu zostać na krótką chwilę administratorem NASA i kontrolerem Houston w jednej osobie. Gra pozwala na kontrolowanie takich elementów, jak zaopatrzenie dla stacji kosmicznej w materiały pierwszej potrzeby np. w wodę, tlen czy prowiant jak również decydowanie o ewentualnych wyprawach ratunkowych. Gra pozwala również na długofalowe decyzje, takie jak zawieranie umów o współpracy z innymi agencjami kosmicznymi i koordynowanie badań naukowych z taki dziedzin jak robotyka, fizyka, biologia czy chemia.

Gra zostanie wydana najprawdopodobniej w sierpniu. Jej autorem jest niewielka amerykańska firma "Vision Videogames". Gra będzie dostępna w przystępnej cenie 29,90 zł.

 

Pozostaje nadzieja, że takie gry będą częściej wydawane i powoli wyprą chamskie i brutalne strzelaniny typ FPS i TPP, co byłoby bardzo wskazane, zwłaszcza, że producenci gier faworyzują ludzi lubiących krwawe scenki, a zupełnie ignorują tych, którzy preferują bardziej intelektualny sposób spędzania czasu przed komputerem.

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Mi się podobał:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.10.2006 17:24

ale po co ma to robić? Państwo, to się w rynek wtracalo za czasów komunizmu i na zbyt dobrte to nie wyszło. a Hammer And Sickle jest grą bardzo słabą, o wiele gorsza od pierwowzoru - Silent Storma.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zagraj w SuperPower 2 albo, Suprem Ruller 2010 to są gry warte polecenia, fanie jest też Hammer And Sickle. Piszesz, że popyt generuje podaż ja uważam, że popyt może troszeczkę modelować państwo i to nie tylko na rynku gier, ale także kinematografii, bo tam też coraz częściej zdarzają się badziewne produkcje podlane krwią i zielonymi niemającymi żadnych wartości artystycznych ani morału.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.10.2006 20:00

GTA jest fajne moim zdaniem. I nie ma co do tego mieszać moralności - w jednych grach się łapie bandytow, a takim mocno i celowo przerysowanym GTA jest się bandytą i to całkiem miło sie nim jest - szczegółnie że związany jest z tym specyficzny humor gry. Uważasz że powinno sie robic więcej gier wymagających myśleania - a ja nadal tweirdze, że to popyt generuje podaż, więc jak będzie więcej chętnych na takie gry, będzie ich produkowane więcej. Zresztą, ja nadal uwarzam że jest ich durzo - choćby wymieniając z najnowszych: Cywilizacjia 4, Sid Meyers Pirates!, Company of Heroes, Silent Storm (polecam!), HoM&M5, The Movies, Age of Empires III, itd. A jeszcze w produkcji sa ciekawe gry strategiczne, z którymi wiąże spore nadzieje, takie jak Defacon.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też lubię strzelanki, Np. Call of Duty a w szczególności dodatek united offensive, ale zdecydowanie uważam, że strzelanek jest zdecydowanie za dużo Np. Najnowsze GTA to szmira, co innego gdyby dali grę gdzie Sie łapie bandytów a nie nim, dla tego lubię gry z seri SWAT gram też w Tomb Raidera. I to są strzelanki, jakie gram w zasadzie trzy pozycje Call of Duty, SWAT, Tomb Raider, u kumpla grałem też w "Battlefied, 2” który spodobał mi się z powodów wysoce rozwiniętych akcji taktycznych takich jak zięcia satelitarne i samoloty UAV czaili Unmanned Aereal Vehicle to wszystko. Nadal uważam, że powinno się robić więcej gier wymagających myślenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.10.2006 20:06

ojej, czlowieku - ale kombinujesz. A wiesz, że trzeba by było za pieniądze podatników powołac odpowiednią komisje, oceniającą jaka gra jest jaka. Pozatym - nie szufatkowałbym. Ludzie intelignetni lubia pograc także w strzelaniny, taki np. ja (ja ogól nie gram we wszystko. A do głupich zaliczyć się niestety nawet przy najszczerszych chęciach nie moge). A czy geir strategicznych i ekonomicznych jest malo? nie powiedziałbym, jak dla mnie jest ich caliem sporo. Zresztą, strategie mają to do siebie, że jak kupisz taką Cywilizacjie 4, to możesz grać i pare ładnych lat (nie przesadzam wcale). A że produkuje się więcej FPSów? To już wynika z tego, że popyt generuje podaż - w końcu producent gier tez człowiek i chce zarobić. Podsumowując - po troche dla każdego, dla kaego coś miłego się znajdzie. I nie ma co ograniczać jednych gatunków, żeby innych btyło więcej - i tak nigogo na siłe "myślenia" nie nauczysz

Pozdrawiam
Thaven

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może to i trochę prawda wiem nawet, że są nawet takie strzelani gdzie trzeba pomyślunku żeby ją przejść chodźmy "Battlefiel, 2” ale niepodważalnym faktem jest, że producenci chodźmy wspomniany przez mnie play woli chyba wydawać strzelani odwołując premierę gry, o której pisałem w tym aktualnie na czas nieokreślony. Mi osobiście podobają się nawet nie, które strzelani chodźmy "Call of Duty”, ale jedynka nie dwójka jest dla hardcorowców, którzy za nic mają realizm grafika może ładna, ale co ta za gra gdzie można na chwile odejść poczekać chwile aż bohater wróci do formy, ale nie oto chodzi, ja na przykład lubię wszystkie tycoony, RTSy i symulatory. Polecam wszystkim zagranie w SuperPower 2 jedynki nie polecam albo w Dangerous Waters ostatnia pozycja jest dostępna chyba we wszystkich, empikach jest to symulator bojowy marynarki. Może kiedyś napisze osobne artykuły o tych grach, ale i tak uważam, że w Polsce jest za mało tytułów dla inteligentnych ludzi, bo z tego, co mi wygląda amerykanie potrzebują od polski jedynie mięsa armatniego do walk w Afganistanie, mogliby wydać gry Emergency Room albo, Emergency Room Paramedic gdzie się ratuje ludzi nie zabija albo którąś z części "Law and Order" gdzie jest trochę dreszczyku i można wysyłać złych ludzi do paki, ale nie oni wolą żebyśmy to my byli tymi złymi, co zabiją dobrych na ten przykład. Konkludując uważam, że strzelani mogą być, ale nie takich ilościach, jakie są obecnie, gdy bym był ministrem finansów zwiększył VAT na gry na "Brutalne" gry akcji tj. seria GTA a obniżył na gry wymagające pomyślunku tj. Age of Empire, Empire Eath lub znany wszytkim MSF, czyli symulator lotu, pieniądze z podatku brutalnych gier akcji przeznaczyłbym na oźywienie rodzimego rynku gier tych sensem oczywiście i na zwalczanie brutalności w mediach i zwykłych domostwach. Przepraszam, że tak się rozpisałem, ale chciałem w jasny i klarowny sposób przedstawić własne stanowisko.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.10.2006 21:17

W sumie nie do końca zgadzam się z pana opinią w podsumowaniu arykułu. Moim zdaniem nic nie powinno być wypierane - bo są ludzie którzy lubia FPSy, a są ludzi którzy lubą strategie i nie powinno się faworyzować ani jednych ani drugich. Tak samo nie prawdą jest, że producenci ingorują fanów strategii i gier ekonomicznych - stale ukauje się masa dobrych tytułów, nalerzacych do tych gatunków. A i nie ma co generalizować wszystkie gry TPP i FPS jako chamskie i brutalne - fakt, że mało wśród tych gier tytułów pacyfistycznych (tak samo jak niebrutalnych filmów akcji), ale sporo tytułów jest tkaich, w których owa brutalność nie jest ani nachalna, ani nieuzasadniona i chamska. Wymienie chociaż takie Splinter Cella, w którym bardziej cenione jest przejście niezauważonym przez jakiegokolwiek NPCa niż zabijanie ich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

KOREKTA: symulator pozwalający, ...potrzeby, np. wodę...czy prowiant, jak..., ...z takiCH dziedzin, jak..., ...strzelaniny typU

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.