Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

48083 miejsce

Syndrom nawiedzenia

W końcu przerósł mistrza, chcąc być bardziej oryginalnym, poszukiwał tematu który mógłby wynieść ponad przeciętność grzybka.




Jak czasem słyszę z ust poważnych - zdawać by się mogło, wytwór intelektu aspirujący do rządu dusz, aż mnie mdli żeby nie powiedzieć że przechodzi to w odruch na wskroś wymiotny.
Zupełnie jak, po zjedzeniu niewłaściwego grzybka, z koszyka domniemanych rydzów.
Bardzo kliniczny objaw zatrucia, podręcznikowo - kierujący delikwenta, na oddział toksykologii.
Ów grzybek był niewinny, nieco rumiany, świecący oliwkowa cera, aż zapraszał do kampanii na jego rzecz.
Zupełnie jak obiecujący wszystko i wszystkim polityk z prowincjonalnej półeczki.
Niegroźny z pozoru chcący być smacznie postrzegany.
Chodząca autoreklama, taki sobie czerwoniutki republikański krawacik.
Ale poczułem pismo nosem, ów krawacik był zwiastunem, czegoś co się zdarzyć może.
Grzybek zaczął wygłaszać, coraz bardziej szalone kwestie.
Zaraził się od czerwonej braci gołąbków, demagogią. Ba żeby tylko uprawiając coraz jej większe poletko zaczął na nim sadzić, coraz bardziej egzotycznych braci.
W końcu przerósł mistrza, chcąc być bardziej oryginalnym, poszukiwał tematu który mógłby wynieść ponad przeciętność grzybka.
Razu pewnego wygłosił pogląd, który widocznie zbliżył go klinicznie do syndromu nawiedzenia - schorzenia misji postępującego i nieodwracalnego.
Jak już raz grzybka dopadnie, koniec świata nie tylko szwoleżerów.
Otóż w ataku choroby najpewniej, wygłosił pogląd całkowicie i święcie nawiedzony.
- Pozwólmy urodzić 11- latce, gdy stanie się gwałtu ofiarą, niechaj donosi dziecko, wszak tyle rodzin czeka.
Aż mnie o ścianę rzuciło i zemdliło, myślę sobie te grzybek w czerwonym krawacie - idź się leczyć jak pragnę zdrowia.
Nie można bezkarnie takich tez głosić nic a nic do tego nie upoważnia, nawet natura imć pana grzybka.
Chora zapewne, wymagająca leczenia, a może i dłuuugiej terapii, wykładów o istocie rzeczy i czego nie życzę doświadczenia przykładu.
Zatem zastanówcie się czasem grzybki co mówicie, opętani nawiedzeniem.
I tak mi się kolacja „udała“ z dziennikiem.




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.