Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Kobieta i mężczyzna > Syndrom Otella. Coraz więcej osób ma odwagę mówić o tej chorobie
1004 miejsce

Dział: Kobieta i mężczyzna

Ocena: 5pkt

Oceń:

Syndrom Otella. Coraz więcej osób ma odwagę mówić o tej chorobie

  • Źródło: Gość dnia
  • 2012-02-11 13:10
  • Odsłon: 636
  • Komentarzy: 6

Syndrom Otella dotyka nie tylko mężczyzn, dotyka także kobiety. Wiele jest takich kobiet, które swoją chorobliwą zazdrością potrafią mocno zatruć życie swojemu partnerowi. Jednak mężczyźni są bardziej niebezpieczni.

Wszyscy wiemy, że nie ma miłości bez zazdrości. Zazdrość nierozerwalnie wiąże się z miłością, upewnia, że komuś naprawę na nas zależy. Jednak jak to w życiu bywa, wszystko ma swoje granice, również i zazdrość. Jeśli zazdrość występuje w związku w stopniu umiarkowanym, scala go, jeśli jednak drastycznie się pogłębia, przyjmuje formę obsesyjnego, stałego zaabsorbowania myśleniem o zdradzie, może to oznaczać, że nasz partner cierpi na syndrom Otella, który w psychologii definiowany jest właśnie jako chorobliwa podejrzliwość i zazdrość. Nazwa tego syndromu pochodzi od imienia tytułowego bohatera dramatu Szekspira „Otello” (z 1603 r.)

Potworne życie ma kobieta, której przyszło żyć z partnerem dotkniętym syndromem Otella. Jej codzienne życie usłane jest pasmem nieustannych ataków obłędnej zazdrości, ciągłych podejrzeń o zdradę. I może być nawet osobą o anielskiej wręcz osobowości, to to, i tak niewiele zmieni w oczach jej chorego zazdrośnika. A co znamienne, taki „Otello” wobec obcych zachowuje się zupełnie normalnie, tylko w domu staje się demonem i stwarza piekło swojej partnerce, zniewalając ją psychicznie i fizycznie.

Mówi się, że syndrom Otella to psychoza, która jest przejawem przewlekłego alkoholizmu i występuje w typowej formie u alkoholików lub też w stanie upojenia alkoholowego. Z pewnością wiele w tym prawdy, ale nie do końca. Ponieważ są alkoholicy, których syndrom Otella nigdy nie dotyka. Są też mężczyźni, którzy przejawiają chorobliwą zazdrość, a którzy sięgają po alkohol dopiero później, by sobie ulżyć, kiedy już nie potrafią poradzić sobie z męczącym ich nieustannie uczuciem zazdrości, podejrzeniami o niewierność, wreszcie, wstydem przed otoczeniem za swoją postawę - chorobliwego zazdrośnika.

Syndrom Otella, to choroba psychiczna, której początek jest na ogół powolny, a rozwój dalszy wolno postępujący. Partner dotknięty tą chorobą urządza nieustanne scysje, zadręcza pytaniami, co do wierności seksualnej, żąda wyjaśnień, śledzi każdy krok partnerki, sprawdza bieliznę osobistą, pościel, szuka "znaczących" śladów na ciele partnerki. Zmieniony wyraz twarzy, czy też gest, odczytuje jako bardzo "znamienny". Najbardziej przypadkowe i niewinne sytuacje, zdarzenia, wypowiedzi partnerki i innych osób, stają się w jego przekonaniu dowodami na zdradę.

Zobacz także:


Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

marta

marta 08.05.2012 12:42

Ocena: Ocena pozytywna 2 Ocena negatywna 0

terapiama.onet.blog

Komentarz został ukrytyrozwiń

Halina Krüsch Czopowik 02.05.2012 14:02

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

CHOROBLIWA ZAZDROŚĆ (zwana Syndromem Otella), to potworna choroba. Może zabić. Przekierowuję tu osoby dotknięte tym problemem, a które piszą o tym na moim blogu:
http://wp771.bloog.pl/id,328197131,title,SYNDROM-OTELLA,index.html

Tu powinna przeczytać o Waszych problemach także Pani Dobromiła Lis, która jest dziennikarką programu "Miasto kobiet" w TVN Style, i która zajmuje się tym problemem i pomocą.
Pozdrawiam Wszystkich! Trzymajcie się i nie dajcie się!!! Halszka

Komentarz został ukrytyrozwiń
Zona Otella

Zona Otella 25.02.2012 09:48

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 1

Dziekuje Autorce tego artykulu! Wiele sie z niego dowiedzialam. Teraz juz wiem, co mam robic - ze swoim Otellem. Pozdrawiam wszystkie kobiety borykajace sie z wlasnym Otellem! Zona Otella

Komentarz został ukrytyrozwiń
Zjustyna

Zjustyna 24.02.2012 07:48

Ocena: Ocena pozytywna 9 Ocena negatywna 1

Dzięki za taki dokładny certyfikat tej choroby już wiem dziadek musi się leczyć. Zjustyna

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alutka od Otella

Alutka od Otella 19.02.2012 23:14

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 3

A wiecie,że przez te lata naszego małżeństwa zawsze mój mąż wmawiał mi jaka jestem beznadziejna...każde spotkanie towarzyskie, impreza...zawsze musiałam wysłuhać ile mu wstydu narobiłam przy kolegach,jak go osmieszyłam, jak sibie ośmieszałam, jak się zachowuję! Robię z siebie kretynkę, wszyscy się ze mnie napierd...ją...błaźnię się na każdym kroku! I ja w to wierzyłam, aż do zeszłego roku...Teraz wiem,że chodziło tylko o to,żebym siedziała cicho w kąciku przerażona, żeby nikt nie miał szansy mnie poznać i nie daj Boże polubić! To chore!!! Boże jakie ja mam chore życie!!! Po 30tce odkrywam,że jestem lubiana,symatyczna, że jestem atrakcyjna dla mężczyzn...tylko mnie to już nie interesuje...jestem tak wściekła na ród męski, że ....uch!!!!! Co ja mam robić? Co robić?Jestem pogubiona,znowu po raz tysięczny upokorzona...a za dwa, trzy dni on będzie chciał mnie przytulac i będzie mówił jak bardzo mnie kocha...a ja już w to nie wierzę... Alutka

Komentarz został ukrytyrozwiń

Halina Krüsch Czopowik 12.02.2012 07:43

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 6

Już niemalże rok temu na swoim blogu zamieściłam wpis nt. syndromu Otella i do dziś dnia ciągle dostaję maile od różnych osób dotkniętych - bezpośrednio lub pośrednio - tym problemem. No cóż, syndrom Otella - to odwieczny problem, w różnych związkach, zarówno heteroseksualnych, jak i homoseksualnych.
Postanowiłam i tutaj zamieścić ten tekst, bo pomyślałam, że im więcej ludzi dotkniętych tym problemem będzie się o nim wypowiadać, tym więcej będzie porad i otuchy, a może nawet i ratunku. I to nie tylko dla ofiar osób dotkniętych tą chorobą, ale również i dla samych chorych.
Zamieszczam tu także dramatyczny list od jednej z kobiet, której mąż cierpi na tę chorobę, niech stanie się zaczątkiem dyskusji nt. "Syndrom Otella, to chorobliwa zazdrość - poradźcie jak z nim żyć".
Oto ten list:
"Jezu!!! Nie wytrzymuję tego...gdybym tylko była niezależna finansowo już dawno podjęłabym decyzję...nie mogę tego znieść...jemu wolno dosłownie wszystko, przychodzi z pracy kiedy chce, nawet nie zadzwoni, że się spóźni, ma to w d..., przychodzi zawsze po alkoholu...a ja mam się tłumaczyć jak wyjdę z domu na godzinę???? Ja muszę odbierać dziesiątki telefonów, gdzie jestem, z kim, co robię, kiedy wrócę???? Chociaż widział, że wychodzę z Przyjaciółką i zamierzamy usiąść gdzieś na piwko czy drinka i pogadać...Ja zwariuję!!! Ja już dłużej nie wytrzymam!!! Błagam kochane moje ofiary zakichanych Otellów! Powiedzcie mi jak sobie z nimi poradziłyście??? Ja mam dzisiaj totalny kryzys... Alutka"

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.