Facebook Google+ Twitter

Sypią się mieszkania na bytomskim Karbiu. Waldemar Pawlak nie pomoże?

Żadnymi konkretami, a wręcz niesmakiem, zakończyła się wizyta wicepremiera Waldemara Pawlaka w bytomskim Karbiu. Była on związana z katastrofalnym stanem mieszkań dzielnicy, spowodowanym wydobyciem węgla pod miastem.

Najbardziej zagrożone budynki w Karbiu przy ulicy Pocztowej i Technicznej. / Fot. Piotr A.JeleńPrzypomnijmy, trwająca od końca lipca ewakuacja mieszkańców z domów, głównie z ulic Pocztowej i Technicznej w bytomskiej dzielnicy Karb, objęła jak do tej pory kilkadziesiąt rodzin. Jednym z głównych powodów złego stanu technicznego kamienic - zdaniem powiatowego inspektora nadzoru budowlanego - są rozszczelnione przewody kominowe, co podczas sezonu grzewczego będzie zagrażało życiu mieszkańców. Także sypiące się sufity i tynki oraz odpadające kafelki nie zapewniają wystarczającego komfortu domownikom. Z każdym dniem, sytuacja pogrąża mieszkańców w coraz większej rozpaczy.

Przed paru dniami, prezydent Bytomia Piotr Koj, wystosował list do wicepremiera Waldemara Pawlaka list, z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie działań Kompanii Węglowej S.A. Spółka, która prowadzi wydobycie węgla pod Bytomiem. Uzyskała ona koncesję na jego eksploatację, aż do 2026 roku. Stąd w liście wystosowany przez Piotra Koja, czytamy m.in. "Jeśli Kompania Węglowa nie zmieni sposobu eksploatacji węgla pod miastem, nie zwiększy nakładów na usuwanie szkód górniczych i nie przyspieszy procedur ich usuwania, będę zmuszony wnioskować o znaczne ograniczenie praw i skuteczniejsze wyegzekwowanie obowiązków, wynikających z koncesji udzielonych Kompanii Węglowej S.A.".

Kompania Węglowa płaci miastu

Bytomska wizyta wicepremiera i ministra gospodarki, Waldemara Pawlaka nie Tragedia mieszkańców 227 mieszkań, a z każdym dniem sytuacja staje się co raz bardziej dramatyczna. / Fot. Piotr A.Jeleńzmieniła niczego w sprawie bezpieczeństwa mieszkańców Karbia.
Wykwaterowani mieszkańcy ulic Pocztowej i Technicznej trafiają do hoteli, w których, nie wiadomo jak długo będą przebywać. A mieszkań do opuszczenia, jak na chwilę obecną, jest 227. To daje około 600 osób w różnym wieku. Stąd też potrzeba zabezpieczenia tylu lokali.

- Powinny były zostać zbudowane (lokale socjalne - przyp. red.) już dawno, gdyby właściwie wydawano pieniądze, które Kompania Węglowa płaci miastu. Ich koszt to równowartość opłaty eksploatacyjnej za półtora roku. Gdy rozpadała się drewniana stodoła, mój dziadek był roztropny i w porę postawił murowaną. Jak się zaniedba stuletni dom, to choćby miodem smarować, nic już nie pomoże - mówił na spotkaniu wicepremier Waldemar Pawlak.

Mieszkańcy zaprosili wicepremiera do swoich mieszkań, w które włożyli niemałe pieniądze na remonty, po tym, jak otrzymali zapewnienia specjalistów, że budynkom nic nie grozi. Rozżalenie, strach i obawa o dzień jutrzejszy, to dylematy, jakimi żyją mieszkańcy dzielnicy. Oni chcą powrócić do tego, co tutaj pozostawili.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Bytomianin
  • Bytomianin
  • 18.08.2011 10:56

Jeśli my Bytomianie sobie sami nie pomożemy, to płonne nadzieje na pomoc ze strony rządu, reprezentowanego przez gburowatego wicepremiera Pawlaka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawie całe złoża węgla pod Bytomiem są eksploatowane metodą "na zawał", opracowaną przez profesora Akademii Górniczo-Hutniczej, także jej rektora, Witolda Budryka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
wojsik
  • wojsik
  • 16.08.2011 18:58

Pamętam że w latach 60 czy 70-tych jakiś profesor z krakowskiej AGH dostał order i wysoką nagrodę pieniężną za opracowanie metody wydobycia węgla leżącego pod miastem Bytom. Do tej pory węgiel był nieeksploatowany ze względu na zagrożenie tąpnięciami.Ale KOMUNA zwyciężyła ,miasto osiadło o parę metrów i bydynki pękają - KATASTROFA !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zwykła arogancja, której należało się po nim spodziewać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Część mieszkańców Karbia ma zatrudnienie w kopalni Bobrek-Centrum, która wchodzi w skład Kompanii Węglowej S.A. Znając realia rynku pracy, Ci szczęśliwcy są z tego zadowoleni, co jest całkowicie zrozumiałe. Tylko nie można prowadzić "gospodarki rabunkowej", z którą w tej części kraju spotykamy się nie od dziś. Zarówno ministerstwo gospodarki, reprezentowane przez pana Waldemara Pawlaka, jak i sam przedsiębiorca, Kompania Węglowa S.A. eksploatująca złoża węgla pod Bytomiem, powinni dbać wespół z gospodarzami miasta o bezpieczeństwo mieszkańców Bytomia. Bo fedrowanie pod Bytomiem do 2026 roku, to zagłada dla kolejnych dzielnic, jak chociażby Miechowic, a wtedy ich mieszkańcy usłyszą z ust odpowiedniego ministra, "że budynki wybudowane wówczas, to partactwo lat komunizmu". Tylko, jeśli to było partactwo, to należy teraz te budynki remontować i utrzymywać w stanie takim, by nie zagrażało zdrowiu i życiu ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze że piszesz Piotrze o tym, trzeba walczyć o ludzi i ich sprawy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.