Facebook Google+ Twitter

Syria. Krwawa bitwa o 3 mln Aleppo, życie stało się koszmarem

Od kilku dni władze Serii prowadzą wzmożone działania wojskowe przeciwko rebeliantom. Skierowały do boju lotnictwo i broń pancerną. Siły wojska zdołały odbić z rąk rebelii opanowane niedawno dzielnice Damaszku. Trwa krwawa walka o Aleppo.

Teraz główny atak samolotów bojowych, śmigłowców, armat i czołgów skierowano na opanowane przez powstańców Aleppo. W niedzielę 29 lipca - według niezależnych obserwatorów - lotnictwo reżimu Baszara el-Asada podwoiło liczbę ataków na ten dawny bastion polityczny rządu, który stał się ostatnio trudno dostępną bazą rebelii.

W związku z nasileniem walk sił rządowych, polski MSZ zawiesił w Syrii działalność naszej ambasady, a personel ewakuował do kraju. Francja, która za dwa dni obejmie przewodnictwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, żąda natychmiast pilnego spotkania szefów MSZ w związku z sytuacją w Syrii. Spotkanie to niezbędne jest przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze - dla znalezienia sposobów powstrzymania dalszego rozlewu krwi w tym kraju, a po drugie - dogadania się z dwoma państwami opozycji w sprawie syryjskiej, w Radzie Bezpieczeństwa ONZ – Rosji i Chin.

Trwająca blisko półtora roku wojna domowa w Syrii przyniosła już około 20 tysięcy ofiar, głównie wśród ludności cywilnej oraz falę setek tysięcy uchodźców. Zniszczeniu uległo wiele miast i wiosek. Padły w gruzach szkoły i szpitale, mosty, drogi i domy mieszkalne. W kraju zapanował chaos, strach i niewyobrażalna bieda. Brakuje chleba, lekarstw, wody, prądu, benzyny. Życie ludności w Aleppo i innych wielkich miastach stało się niemożliwe – faktycznie jest koszmarem.

Tymczasem w Radzie Bezpieczeństwa ONZ wciąż blokowane są skutecznie przez Rosję i Chiny wszelkie dotychczasowe rezolucje państw Zachodu w sprawie sankcji wobec reżimu syryjskiego. W tej sytuacji szef MZS Francji powiedział: "Nie możemy dłużej mówić, że jest to sprawa wewnętrzna Syrii".

W klimacie koszmaru wojny domowej, od soboty rano, 28 lipca, uzbrojeni obrońcy Aleppo - powstańcy i żołnierze Wolnej Armii Syryjskiej - w liczbie do czterech tysięcy, z powodzeniem odpierają dywanowe ataki sił rządowych, uzbrojonych w broń ciężką, w tym około stu czołgów. Podobna bitwa z powstańcami trwa w Damaszku. Tam wprawdzie zakończyła się przywróceniem kontroli sił rządowych nad dzielnicami stolicy, które w minionych tygodniach zostały opanowane przez rebelię.

Powstańcy apelowali w niedzielę do świata, aby ustanowić nad Aleppo strefę zakazu lotów, wszelkiego typu samolotów. Niestety, międzynarodowe instytucje ONZ są bezradne. Nie mogą znaleźć skutecznych środków zaradczych w tym konflikcie.

Dziennikarz hiszpańskiego dziennika "El Pais" opisywał na miejscu sytuację w Aleppo: "Linie telefoniczne i energetyczne zostały odcięte (...). W sobotę wieczorem zamknął się praktycznie pierścień okrążenia wokół miasta, które pierwszego dnia było atakowane jedynie z zachodu i południa (...). W natarciu uczestniczy co najmniej sto czołgów" – informuje portal tokfm.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.