Facebook Google+ Twitter

Syria. Po środowym zamachu Assad uciekł z Damaszku i szykuje odwet

Wczorajszy zamach samobójczy w Damaszku mocno wstrząsnął nie tylko biurem bezpieczeństwa narodowego i centrum miasta, ale przede wszystkim władzami państwa. Syria przeżywa ciężki okres krwawych doświadczeń, niosących śmierć.

Prezydent Syrii Bashar al-Assad uciekł ze stolicy. Zatrzymał się, jak podają agencje prasowe i źródła opozycji, w nadmorskim mieście Latakia. Stamtąd dowodzi operacjami wojskowymi przeciwko zabójcom syryjskich oficerów i przygotowuje odwet. Rebelianci, po udanym zamachu, świętują swój sukces. I nie ustają w walkach.

Według najnowszych doniesień, nie ma pewności, czy prezydent Assad dotarł do Latakii, przed czy też po ataku samobójczym w biurze bezpieczeństwa narodowego. Nie wiadomo również, gdzie przebywa obecnie jego żona i trójka dzieci.

Z doniesień syryjskiej opozycji wiadomo, że po zamachu w Damaszku, uruchomiła się wielka fala masowych dezercji żołnierzy wojsk rządowych.

Zaskoczony i zszokowany zamachem w trakcie spotkania w biurze bezpieczeństwa narodowego, prezydent Assad nie wystąpił publicznie po tym wstrząsającym wydarzeniu, w którym zginęli ministrowie. Wśród zabitych, jak oficjalnie przyznano, są m.in. minister spraw wewnętrznych, szef syryjskiego wywiadu i szwagier prezydenta Syrii - Assef Shawkat.

Ponadto – jak informuje serwis gazeta.pl – w środowych walkach zginęło 214 osób, w tym 124 cywilów, 62 rządowych żołnierzy i 28 rebeliantów - podała syryjska organizacja pozarządowa. Aktywiści opozycji twierdzą, że w wyniku środowego zamachu i ataku sił opozycyjnych w Damaszku, doszło do masowych dezercji. Od początku rebelii w Syrii zginęło, według różnych źródeł, ponad 17 tys. ludzi, głównie cywilów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.