
Wczoraj do komisji wyborczych dotarł komunikat Państwowej Komisji Wyborczej, która poleciła ponowne przeliczenie głosów za pomocą nowej wersji systemu w gminach liczących powyżej 20 tys. mieszkańców.
– Zachodziła obawa, że w okręgu, w którym dane ugrupowanie startowało samodzielnie, a w innych wchodziło w skład bloku wyborczego, głosy mogły zostać źle przeliczone na mandaty – wyjaśnia Romuald Drapiński, dyrektor działu informatycznego PKW. Firma "Pixel" utrzymuje, że w jej systemie nie było błędu.
– Byłby wówczas, gdyby po ponownym przeliczeniu głosów zmieniły się wyniki – stwierdził Tomasz Szeler, dyrektor "Pixela". – Daliśmy nową wersję systemu, bo woleliśmy dmuchać na zimne.
Po wczorajszych dodatkowych obliczeniach okazało się, że w Łódzkiem zmian nie będzie, ale zalecenie PKW wprowadziło wcześniej spore zamieszanie, m.in. w Piotrkowie Trybunalskim. Przed południem pojawiły się tam informacje o możliwych zmianach w składzie rady miasta.
– Do godziny 9 w środę mamy zawiesić działalność i czekać na nowy system, który pozwoli na ponowne przeliczenie głosów i ustalenie mandatów – mówiła nam wczoraj Małgorzata Lachowicz–Skrzyńska, wiceprzewodnicząca Miejskiej Komisji Wyborczej w Piotrkowie.
Dopiero po południu okazało się, że spodziewane poprawki wyników nie dotyczą Piotrkowa.
– Wszystko sprawdziliśmy jeszcze raz i okazało się, że podane wcześniej wyniki są prawidłowe – zapewniła Grażyna Majerowska–Dudek, dyrektor łódzkiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.
Spółka "Pixel" obsługiwała już wybory samorządowe 4 lata temu. Wówczas system okazał się wadliwy, co sprawiło, że oficjalne wyniki PKW ogłosiła później niż zapowiadała. Tym razem dodatkowa weryfikacja wyników nie spowoduje opóźnienia.
– Sytuacja ta mogła w nielicznych przypadkach wpłynąć na wynik wyborów, ale nie wpłynęła, bo i tak nie były one jeszcze ostatecznie zatwierdzone – dodaje Romuald Drapiński.
PT