Pozycja materiału w rankingach:
Miecze, szable polskie i pałasze pruskie, noże myśliwskie, kordelasy i sztylety, tym w wolnych chwilach zajmuje się Marek Warzycki. Nie podziwianiem - wytwarzaniem.
Na co dzień - ślusarz w Kuźni Fabryki Maszyn Glinik w Gorlicach, po pracy płatnerz. W 1980 r. zaczął wytwarzać białą broń. Na początku był nóż myśliwski i szpada, które ma w domu do dziś. W sumie posiada około 30 sztuk broni białej: 3 miecze, 3 polskie szable (wzór 17, 21, i 34, czyli bronie charakterystyczne dla lat 1917, 1921 i 1934), 3 pałasze pruskie, szablę austriacką, szaszkę rosyjską (wzór upominkowy z miejscem na okolicznościowe grawerowanie), 2 noże myśliwskie, 10 kordelasów i 2 sztylety.Zobacz także:
Artykuły
(53)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.72)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Rozmiłowana w pisaniu, fotografowaniu i poznawaniu nowego, zakochana w Afryce. Nie rozstaje się z książką.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
MAGDALENA WARZYCKA 27.08.2009 19:11
przyznaję że tytuł reportażu jest więcej niż trafiony- to czym mój tata zajmuję się ,, po godzinach" jest czymś więcej niż hobby- to WIELKA pasja i sposób na oderwanie się od rzeczywistości.....
Anna Gruchała 17.06.2009 10:07
Podziwiam Marka - człowieka z wielką i ciekawą pasją
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +6811)