Facebook Google+ Twitter

Szable w dłoń w obronie Młodzieży Wszechpolskiej

Dopóki Młodzież Wszechpolska nie ozdobi swoich siedzib swastykami nie pozwolę na jej delegalizację.

Rankami budzę się śliczny

Liryczny i apetyczny

To musnę coś jak jaskółka

To usnę w słonku jak pszczółka...

Tak oto opisywał mój poranny wygląd i moje poranne samopoczucie Wiesław Gołas w niezapomnianym „Kabarecie Starszych Panów”. Taki bowiem jestem rankami, zanim nie „dopadną”, niczym psy-ludojady, wiadomości ze świata naszej – pożal się Boże – polityki. A „dopadają” mnie zwykle w porze wieczornej.

Lecz gdy spłynie mrok wieczorny

Typem staję się upiornym

Włos mi rzecznie

Twarz mi blednie...

Widząc nadciągający zmierzch (a raczej nie widząc jasności dziennej) biegnę zaniepokojony do lustra. Niestety, niepokój był uzasadniony. Twarz blada, włosy mocno przerzedzone, miejscami tylko wspomnienie hippisowskiej czupryny. No i uroda zdecydowanie nie nachalna. I jak tu się dziwić, że przez przypadłość tę niestety, zniechęcają się kobiety . Zniechęciły się już wszystkie, z wyjątkiem mojej żony - za co dzięki gorące.

Mrok za oknem i włączony telewizor „przywiał” do mojego pokoju sylwetkę pani profesor i poseł jednocześnie Joanny Senyszyn. Pani profesor jest mi osobą miłą – jak zdecydowana większość ludzi. Kwestie, które od czasu do czasu wypowiada z wielką swadą są mi mniej miłe. Z reguły nie zwracam szczególnej uwagi na treść jej wypowiedzi w kwestiach politycznych, delektując się jedynie jej wiedzą ekonomiczną. Tym razem pani profesor wypowiedziała zdania, które sprawiły, że zerwałem ze ściany szablę przodków i przygotowuję się do obrony Młodzieży Wszechpolskiej.

Ujawnione ostatnio przez „Dziennik” fakty nazistowskich ciągotek „wszechpolaków” oraz poprzednie enuncjacje prasowe na ten sam temat, sprawiły, że pani profesor w imieniu SLD poinformowała, że domagać się będzie delegalizacji Młodzieży Wszechpolskiej.

 

Wszechpolacy w „czarnych koszulach”?

 

„Wszechpolacy” nie są bohaterami moich bajek. Nie śnią mi się po nocach, a już jeżeli to tylko po to, żeby wybudzić mnie dźwiękiem mojego przerażonego krzyku. Poseł Bosak nie należy do osób, z którymi chciałbym spożywać wieczerzę wigilijną. Blisko związany z „wszechpolakami” poseł Wierzejski zasługuje jedynie na przypomnieniu mu sromotnego lania w wyborach na prezydenta Warszawy jakiego doznał od „gamoni i krasnoludków”. Reprezentująca ostatnio w telewizji „Młodzież Wszechpolską” pani (jakaś tam) sprawia, że cieszę się, iż „zniechęcają się (do mnie) kobiety ”.

Mój stosunek do Młodzieży nie pozwala mi zapomnieć, że żyjemy w kraju demokratycznym. Z całą pewnością w organizacji tej znajdują się „czarne owce” przesiąknięte ideologią neonazistowską. W żadnym wypadku nie oznacza to jeszcze, że Młodzież Wszechpolska jest organizacją nazistowską.

Dopóki nie powołają swojego fuhrera. Dopóki swojego zjazdu nie rozpoczną odśpiewaniem „Poland, Poland uber alles”. Dopóki nie zaczną urządzać parademarsch, przy dźwiękach werbli i świetle pochodni. Dopóki nie znajdą polskiego odpowiednika Reichstagu, nie pozwolę na delegalizację.

 

Zdelegalizować polskie życie polityczne!

W myśl koncepcji pani profesor Senyszyn można by domagać się delegalizacji SLD. Ma wszak ta organizacja w swoich szeregach osoby odbywające kary więzienia, licznych podejrzanych o przestępstwa czy warunkowo zwolnionych. Jest więc organizacją składającą się z przestępców? Można domagać się delegalizacji Samoobrony, bo jej posłowie łamią – jakże często – prawo drogowe (pijackie rajdy samochodowe). Można domagać się delegalizacji każdej w zasadzie partii politycznej, bo w szeregach każdej byli lub są przestępcy.

Pani Senyszyn, oskarżając Młodzież Wszechpolską o neonazizm, stosuje wobec nich „odpowiedzialność zbiorową”. Hitlerowcy z upodobaniem stosowali „odpowiedzialność zbiorową” wobec okupowanych podczas II wojny światowej narodów. Pani poseł jest ekonomistką, a to bardzo podejrzana profesja, która zwalnia niekiedy od myślenia. Jest jednak profesorem, a ten naukowy tytuł do myślenia zobowiązuje.

Koń stuka kopytkami na ganku. Pora na mnie. Szablę jedynie przypaszę do boku i na koń. Jadę bronić „wszechpolaków”. O, matkooo, co ja wieczorami wyprawiam.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Bardzo plastyczny autoportret. Całość z uśmiechem przeczytałam i ciekawe, czy pojawią się argumenty z drugiej strony barykady. Jeśli tak, to jakie wytoczą uzasadnienia przeciw tej całej konnicy w jednej osobie z ułańską fantazją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.