
W erze pośpiechu, szybkich ruchów i numerów, pięknych samochodów, drogiego pieczywa czy pękniętych gum nic nie boli tak, jak infekcja singlowa. Atakuje bowiem niepostrzeżenie. Ani się nie obejrzysz, a choroba będzie już w późnym stadium zaawansowania, w którym nic nie można zrobić.
Nie ma na nią skutecznego leku. Wszelkie szczepionki dożylne, inhalacje papierosowe czy syropy alkoholowe przykryją problem jedynie na krótką chwilę. Tylko po to, aby za dobę lub dwie powrócić z nową, zwielokrotnioną siłą masowego znieczulenia. A co z drugim człowiekiem? - zapytacie. - Nic - odpowiem lakonicznie. Drugi człowiek owszem - zamaskuje problem, ale nie pokona go w pełni.
Książka ocieka lepkimi epitetami i soczystymi opisami rodem zza czerwonej zasłonki. Amatorzy typowego dla Dawida Kornagi stylu, z pewnością będą ukontentowani. Tym, którzy do tej pory z twórczością autora nie mieli nic wspólnego, polecam zapoznać się z lekturą. Chociażby po to, aby powiedzieć sobie - to nie jest moja proza życia. Ja wolę rutynę, poranną zmianę, ciepłe kapcie i wytworzone przez własne cztery litery zagłębienie w kanapie przed telewizorem.
Bohaterzy, będą nas sukcesywnie zaskakiwać... Wspólnie z Krystianem odkręcimy butelkę, wlewając w siebie duszkiem całą zawartość, po to tylko, aby na kolejnych stronach część zwrócić, a resztę zachować na gorsze czasy w krwioobiegu. Następnie wraz z Justyną pomalujemy, chociaż równie dobrze szłoby nam haftowanie nićmi lepkimi od ciężkich zgryzot żołądkowych. Podpatrzymy zaczajonego pod szkolnym murem Kaczora. Spostrzegawczy, wypatrzą wystające mu z tylnej kieszeni drogocenne proszki i inne, tajemne środki. Urośniemy z Zielonym Kwiatuszkiem, któremu nie dane będzie jednak rozkwitnąć w pełni. Sprawdzimy także swoje siły w aktorstwie, rywalizując z ambitną i rozchwytywaną telewizyjną ikoną - Kają. Z Izą doświadczymy bólu stworzenia i problemów dnia codziennego.
Wszystko to stanie się naszym udziałem, by na koniec zakręcić pustą butelkę i ruszyć z Krystianem dalej bądź wedle życzenia rozsiąść się wygodnie w kanapie życia, obserwując je z pozycji biernego obserwatora.
Czytelniczki płci pięknej powinny zastanowić się dwa razy zanim sięgną po
Single+. Plotki głoszą, że w ciążę można zajść już od samego czytania. Przynajmniej bohaterkom brzuchy rosną jak za dotknięciem mniej lub bardziej czarodziejskiej, chociaż na pewno ruchliwej różdżki…