Facebook Google+ Twitter

Szał przedmajówkowego odchudzania - nie daj się zwariować!

Dla większości kobiet określenia "majówka" czy "letnie wakacje" kojarzą się nie tylko z beztroskim wypoczynkiem, ale i ze stresem związanym z pokazaniem się w bikini czy stroju odsłaniającym niedoskonałości ciała.

Zbliża się majówka, już za niecałe trzy miesiące rozpoczną się letnie wyjazdy wypoczynkowe. Dla większości kobiet perspektywa zaprezentowania się na plaży w kostiumie kąpielowym przypomina horror. Chęć zmieszczenia się w ulubiony kostium kąpielowy i pokazania ładnej sylwetki na plaży sprytnie wykorzystują firmy kosmetyczne, redakcje czasopism kobiecych, sklepy zielarskie, salony kosmetyczne, specjaliści od medycyny alternatywnej i producenci przeróżnych "cudownych produktów" mających nam pomóc w osiągnięciu naszego celu.

Cudowne diety- kogo na nie stać?

Niemal każde kobiece czasopismo umieściło w ostatnim miesiącu na swoich łamach choć jeden artykuł dotyczący szybko działających diet lub wręcz opublikowało specjalne wydania swego pisma zajmujące się tylko i wyłącznie tematyką diet. Każdy z proponowanych jadłospisów dla odchudzających się, daje oczywiście efekt
"błyskawiczny", "niesamowity" lub "super". Czasopisma kuszą potencjalną klientkę chwytliwymi hasłami typu "8 kilogramów w 14 dni", "ciało w 8 tygodni" czy "tym razem się uda".  / Fot. Fot. AKPA
Postanowiłam przyjrzeć się dietom proponowanym przez kobiece czasopisma. W jednej z gazet moją uwagę przykuł artykuł zachęcający do zastosowania metod wypróbowanych przez amerykańskie gwiazdy show-biznesu. Po zapoznaniu się jednak z proponowanymi jadłospisami złapałam się za głowę. Zastanowiło mnie bowiem, gdzie w Warszawie znajdę podstawowe składniki propagowanych diet. Na te jadłospisy składały się między innymi: dietetyczne kiełbaski, alpejska sałata, bekon z indyka, ziarna konopii, krokiety z prosa, orzechy piniowe, włoskie brokuły czy jagody goji! Nie wiem też skąd wzięłabym fundusze na to, by codziennie móc pozwolić sobie na takie dania jak ravioli z homara z lekkim kremowym sosem szafranowym; okoń w migdałach z czarną fasolą, ryżem i pędami bambusa czy tajska sałatka z wołowiną i kiełkami fasoli mung. Redakcja gazety, w której znalazłam powyższe diety, namawia czytelniczki do jedzenia tych samych produktów co gwiazdy zza oceanu. Opisane jadłospisy dziennikarze określili jako "sprawdzone metody, które także tobie zagwarantują figurę godną Oskara"...

Kosmetyki - czytaj etykiety zanim użyjesz

Nie tylko redakcje czasopism chcą zarobić na bezkrytycznym podejściu kobiet do różnych sensacji. Półki w sklepach kosmetycznych są zapełnione przeróżnymi specyfikami mającymi nas wyszczuplić, wymodelować naszą sylwetkę, ujędrnić skórę lub zwalczyć znienawidzony cellulit. Wszystkie oczywiście zawierają aktywne (lub superaktywne!) składniki działające od razu.

Aby nie ulec reklamie, należy się zastanowić, czy preparat reklamowany jako przełomowy i jedyny w swoim rodzaju rzeczywiście taki jest. Przyglądając się składowi kremów, żeli, i balsamów można zauważyć, że zwykle nie różnią się one niczym, poza ceną. Same slogany promujące dany produkt potrafią być zabawne lub wręcz absurdalne. Swego czasu zwróciła na to uwagę redaktor Katarzyna Bosacka. W jednym z odcinków swojego programu "Salon Piękności" opowiedziała o kosmetykach, które przez pewien czas były reklamowane jako te, które mają usuwać tłuszcz z bioder i jednocześnie przenosić go na biust...

Mój wzrok natomiast przykuła na półkach jednej z drogerii nowa seria kosmetyków jednej z polskich firm. Nosi ona nazwę "sexy look" i składa się z trzech produktów. Pierwszy z nich (jak głosi etykieta) zawiera serum powiększające usta, drugi wspomaga wyszczuplanie talii i redukcję nadmiaru tłuszczu, a ostatni z nich wspomaga wypełnianie biustu o rozmiarze A i B oraz nadaje kuszącego(!) wymodelowanego kształtu miseczce C i D.

Gadżety-czy to aby bezpieczne?

Żeby zadbać o biust współczesna kobieta nie musi jednak kupować powyższego specyfiku. Może równie dobrze zainwestować w cudownie działające herbatki (na porost piersi oczywiście), kupić specjalny masażer lub tabletki powiększające piersi. Masażer służący do powiększania piersi można nabyć już jedynie 9,99 PLN na jednym z portali aukcyjnych. Jest on reklamowany chwytliwym sloganem: "powiększ biust - facet będzie w szoku". Naturalnie w ogóle nie dziwię się temu hasłu! Któż by nie w szoku widząc kobietę z dwoma urządzeniami, przypominającymi mysz komputerową, umieszczonymi na jej biuście i wprawiającym jej piersi w wibracje?

To nie jedyny "niezbędny" gadżet dostępny w internecie. Każdy kto chce schudnąć, może nabyć "motylek" wprowadzający mięśnie brzucha w drgania czy "ubranie sauna dres". Pierwszy ma na celu budowanie mięśni i ich wzmacnianie. Producenci, ani dystrybutorzy nie ostrzegają przed związanymi z nim niebezpieczeństwami. A u osób niewysportowanych może spowodować kontuzje ścięgien. Natomiast raczej nikłe są szanse na uzyskanie za jego pomocą efektu szczupłej sylwetki. Podobnie ma się sprawa "ubrania sauny dres", które przypomina bluzę i spodnie wykonane z plastikowych worków na śmieci. Jego reklama głosi: "Rewelacyjna rzecz do pozbycia się nadwagi. Dres - sauna nie przepuszcza powietrza z zewnątrz, dając efekt prawdziwej sauny. Można go używać zarówno podczas ćwiczeń ale również podczas wykonywania zwykłych czynności domowych - efekt gwarantowany!!!". Naturalnie dystrybutor dresu nie informuje o możliwości odwodnienia organizmu i skrajnym wyczerpaniu towarzyszącym ćwiczeniom wykonywanym w jego produkcie.

I jak tu nie zwariować?

Według Głównego Urzędu Statystycznego jedynie 7,4% Polaków uprawia sporty na co dzień, a niespełna 3% z nas wypoczywa, ćwicząc. Największe zainteresowanie Polaków aktywnością fizyczną, w szczególności kobiet, ma miejsce tuż przed majówką i wakacjami. Jak mi powiedział Paweł Łukasiuk, trener zatrudniony w jednej z warszawskich siłowni, liczba przedstawicielek płci pięknej zapisujących się na zajęcia fizyczne gwałtownie wzrasta w okresie przedwakacyjnym. Są przekonane, że szybko nadrobią całoroczne zaległości. W takich sytuacjach często zapominają o umiarze i szybko zaczynają mieć problemy z kontuzjami. Taki jednorazowy i katorżniczy wysiłek często zniechęca do dalszego uprawiania sportów. Dlatego lepiej jest ćwiczyć często, starając się jednocześnie znaleźć w tym umiar. Ważne jest też by do wszystkich nowinek, mających nam pomóc w utracie wagi, umieć podchodzić z dystansem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

No Kamila...zwróciłaś uwagę na bardzo ważny element ,,przygotowań'' do majówek i nie tylko. Ja obserwując moje koleżanki, które zawzięcie stosują sie do tych wszystkich mądrych(;-) ) rad z czasopism popadam powoli w stan zaniepokojenia...Chodzi mi o ich zdrowie. Ono bardzo potrafi ucierpieć podczas szybkich ''cud diet'', którymi to napakowane są wszystkie kobiece czasopisma w okresie od kwietnia do lipca.
Apeluję więc do wszystkich kobiet- młodszych, starszych- Drogie Panie!- wszystkie teksty o odchudzaniu, które są Wam wszędzie serwowane zacznijcie traktować z przymrużeniem oka i nie traktujcie ich jak wyroków dla swych ciał na Wiosnę!
Dajcie nacieszyć się swemu ciału piękną pogodą bez zamęcznia go tygodniowymi głodówkami! Jeśli jesteście nieco okrąglejsze i chcecie to zmienić-ok ale POWOLI! i bez zamęczania się na siłowni. Panowie, mam nadzieje, że mnie poprą w tym co piszę bo przecież każdy z nich chce spędzić pierwsze ciepłe dni z uśmiechniętą, pełną energii partnerką!, a nie ze smutną i umęczoną szybkimi dietami..., prawda Panowie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za inteligentny tekst :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł bardzo fajny i świetnie napisany - widać, że z Kamili będzie dziennikarka pierwsza klasa !! Już tylko patrzeć jak zatrudniają ją w jakiejś poważnej gazecie lub stacji telewizyjnej !!
Wiele bym dał, żeby poznać taką dziewczynę,ech...
W jednym miejscu powtarza się kilka razy słowo ,,biust'' ale mi jako facetowi akurat to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie ;) !
Jeszcze raz gratulacje za wspaniały artykół i powodzenia w dalszej pracy dzeinnikarskiej :) !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za propagowanie zdrowego rozsądku; ciekawy temat-artykuł dobrze się czyta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za temat. To jest poprostu nieszczęście i katastrofa - te wszystkie cudowne rady kolorowych pismideł "dla kobiet". W gruncie rzeczy są to pismidła dla wydawców - dobrze służą ich kieszeni.
Plus bezczelne reklamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.