Facebook Google+ Twitter

Szaleństwo filmów - koszykówka

W ostatnich latach Hollywood dyskontuje popularność koszykówki, produkując całe serie filmów związanych z basketballem. Niektóre z nich mogłyby kandydować do "All Stars", inne grzały ławkę rezerwowych.

Pierwszy film o koszykówce zatytułowany „The Basketball Fix” wszedł na ekrany w roku 1951. Początek, od którego datuje się fascynacja współczesnego Hollywood filmem sportowym, przypada na okres rozwoju NBA. Przed rokiem 80. wyprodukowano tylko kilka filmów o koszykówce. Potem już było zdecydowanie lepiej.

„Violent is a Word for Curly”
Pierwszy film z koszykówką w tle to „Violent is a Word for Curly” ("Gwałtowny to określenie dla Curly’ego") który wyprodukowano w 1938 roku. 13 lat później powstał „The Basketball Fix”, w którym piłka grała już poważniejszą rolę. Występowali w nim także czołowi ówcześni koszykarze, których role nie ograniczały się tylko do występów sportowych. Zawodnicy pokazywali ciemną stronę meczów koszykówki ówczesnych lat czyli przekupstwo. Po dziewięciu latach ukazał się jeszcze jeden podobny film. Wiecie, o czym? Znowu o przekupstwie. W „Tall Story” przedstawiona jest historia grupy oszustów, którzy chcą zorganizować turniej. Gra w nim Anthony Perkins, świetny młody koszykarz, który zakochuje się w pięknej i inteligentnej koleżance z klasy. Młodzi pobierają się napotykając na wiele przeszkód. W skutek kłopotów finansowych dochodzi do kontaktów Raya (Anthony Perkins) z oszustami, którzy mają dla niego pewne propozycje. Ray zgadza się na współpracę z nimi, widząc w tym drogę wyjścia z trudnej sytuacji. W ten sposób sprzedaje oszustom swoje kłopoty za cenę uzależnienia się od nich.

Mówi się, że Hollywood jest zwierciadłem czasów. Stwierdzenie to jest szczególnie trafne w odniesieniu do koszykówki w latach jej rozwoju. Dzisiejsza perfekcyjna gra zespołów i niezwykle wysoki poziom to efekt wielu lat krwi, potu i wrzawy. W pierwszych latach NBA - National Basketball Association (pierwsza i zarazem najlepsza zawodowa liga koszykówki na świecie) nie była zbyt popularna. Nie było dzieci, włóczących się ulicami w bluzach Michaela Jordana. Nie sprzedawano po 20 tysięcy biletów na każdy mecz.

„One on One”
A teraz przesuńmy taśmę w przyśpieszonym tempie tempie o 15 lat, żeby zobaczyć jak srebrny ekran przedstawia koszykówkę w innym świetle. W latach osiemdziesiątych ukazały się dwa wielkie filmy. „One on One” ("Jeden na jednego") i „The Fish that Saved Pittsburgh” ("Ryba, która uratowała Pittsburg"). Pierwszy z nich to prawdziwy koszykarski dramat. W filmie występuje idol nastolatków, Bobby Benson, wyróżniający się koszykarz ze szkoły średniej, który zostaje wybrany do drużyny z college’u. Problemem młodzieńca jest konflikt z trenerem, który twierdzi że chłopak nie zasługuje na grę w college’u.   Kulminacyjna akcja filmu następuje, kiedy filmowy Steele jest zmuszony do wzięcia udziału w ważnym meczu w zastępstwie kontuzjowanego kolegi. Nie słucha poleceń trenera, który zakazuje mu rzutów na kosz, postanawia walczyć o zwycięstwo i zdobywa punkty, decydujące o wygraniu meczu.

 „The Fish That Seved Pittsburgh”
W filmie „The Fish That Seved Pittsburgh” występuje drużyna The Pittsburgh Pieces. Jest to beznadziejnie słaby zespół, który wymaga gruntownej przebudowy. To komedia, w której grają Julius Ervin, Meadowlark Lemon i Kareem Addul – Jabbar. Najlepsza scena rozgrywa się na terenie miejskich terenów do zabaw, gdzie Julius popisuje się rzutami i wsadami, żeby potwierdzić swoje umiejętności. Jednak najbardziej pamięta się postać Setshota Bufora, który doprowadza do perfekcji niesygnalizowany styl rzutów od dołu, co daje niespodziewane korzyści drużynie Pieces.

„Hop Dreams”
Wielu uważa, że film „Hossiers” (tak są nazywani mieszkańcy stanu Indiana) jest wzorem dla wszystkich filmów o koszykówce, a jeśli nie, to może z nim rywalizować tylko jeden zrealizowany później „Hop Dreams” ("Marzenia o koszykówce"). Jest to prawdziwa opowieść o skromnej drużynie z niewielkiej szkoły średniej w stanie Indiana. Drużyna robi wszystko, aby w turnieju stanowym pokonać silniejszy zespół dużej szkoły. Świetne sceny gry i intrygi poza boiskiem wciągają w akcję i z zainteresowaniem śledzi się walkę o pierwsze miejsce w turnieju.

„Perfect Profile”
W kilku innych filmach z lat osiemdziesiątych usiłowano wplatać w akcję koszykówkę. Film „Perfect Profile” ("Ideał") przedstawia odnoszącego sukcesy biznesmena, który kieruje kilkoma własnymi firmami. Opracowuje program komputerowy określający idealnego koszykarza. Po długich staraniach udaje się znaleźć takiego idealnego kandydata do drużyny. Idealny koszykarz okazuje się kobietą. Powstaje konflikt. Jak wprowadzić kobietę do ligi mężczyzn?

„Inside Mores” ("Ruchy wewnętrzne"), „La sieja Musica” ("Dawna Muzyka") i „The Championship Season” ("Mistrzowski sezon") to trzy inne filmy z tego samego okresu z sekwencjami koszykówki. Jest w nich mniej gry sportowej, a więcej o życiu głównym postaci, których motorem działania jest koszykówka.

 

Już wkrótce lata dziewięćdziesiąte i kolejna dawka filmów…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.