Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1967 miejsce

Szaleństwo onkologicznego (profilaktycznego) wycinania

Kiedyś mówiono, że „rak nie lubi noża”, dzisiaj wygląda to jak szaleństwo onkologicznego, nawet profilaktycznego wycinania.

Od jakiegoś czasu zaczął mnie boleć prawy sutek, więc korzystając z nieobecności mojej lekarki rodzinnej (która ma „węża w kieszeni”, ale z którą znam się od 25 lat i nie wypada mi jej zmienić), poszedłem się poskarżyć na tą dolegliwość do jej młodej zastępczyni. Młoda lekarka wypisała mi skierowanie na USG piersi (chociaż nie ma tego w ofercie NFZ lekarza rodzinnego).

Zrobiłem, USG piersi, w wyniku napisano: „W piersi prawej cechy ginekomastii z dość szerokimi przewodami pod brodawką bez widocznych w badaniu USG zmian ogniskowych. Węzły pachowe nie powiększone o prawidłowej architekturze”. Poszedłem z wynikiem do lekarza rodzinnego (jeszcze było zastępstwo). Młoda lekarka zastanawiała się do kogo mnie z tym skierować, do endrykologa, czy do chirurga. W końcu skierowała mnie do chirurga.

Specjalista chirurg, długo się nie zastanawiał, napisał mi skierowanie do szpitala onkologicznego na oddział chirurgii, rozpoznanie: guzek sutka. Zgłosiłem się do szpitala onkologicznego, wyznaczono mi termin przyjęcia, za miesiąc. Gdy zgłosiłem się za miesiąc na przyjęcie do szpitala, zrobili mi EKG, pobrali krew i musiałem dosyć długo czekać w długiej kolejce na przyjęcie. Nawet nie chcący, przysłuchiwałem się rozmowom ludzi czekającym na przyjęcie na chirurgię, w większości młodym kobietom i starszym panom.

Kobiety oczekiwały na przyjęcie na chirurgię, w większości na wycięcie guza piersi, mężczyźni na usuwanie narządów wewnętrznych (w tym prostaty) z powodu rozpoznanych nowotworów. Wreszcie przyszła kolej na mnie i poszedłem do lekarza przyjmującego. Lekarz przyjmujący zaraz na wstępie podsunął mi do podpisania zgodę na usunięcie gruczołu piersiowego. Zapytałem się czy będą mi robić jeszcze jakieś badania potwierdzające USG, mammografię czy biopsję, lekarz odpowiedział, że oni się w to nie bawią, oni są od wycinania. Zapytałem jeszcze jak to będzie robione i po wysłuchaniu poprosiłem o czas do namysłu.

Wyszedłem do poczekalni i zrelacjonowałem rozmowę z lekarzem żonie, a do dyskusji włączyli się inni oczekujący pacjenci, którzy w większości radzili mi wyciąć nawet profilaktycznie gruczoł piersiowy, gdyż to samo robi większość kobiet oczekujących na przyjęcie na chirurgię. Zapytałem, jak to na podstawie tego jednego USG, bez biopsji, bez konsultacji z endrykologiem mam usunąć gruczoł piersiowy. Większość pań, nawet te młode, chyba z inspiracji Angeliny Jolie, tak właśnie robi, wycina profilaktycznie piersi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Kiedyś mówiono, że „rak nie lubi noża”, ale tak prawdę powiedziawszy, to nie wiem czy sam podjąłem właściwą decyzję, bo zaczyna mnie już boleć drugi, lewy sutek?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.