Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41511 miejsce

Szaleństwo zakupów w supermarketach. Czy kryzys ominął Polskę?

Dlaczego największe oblężenie przed świętami jest w supermarketach i galeriach handlowych? Czy Polacy zostawiają zakupy na ostatnią chwilę? Czy trzymają się sporządzonych list? I jak kryzys ma się do Świąt Bożego Narodzenia?

 / Fot. PAP/Maciej KulczyńskiW ramach programu Jakość Obsługi, przeprowadzono badanie, w którym wzięło udział 6,8 tys. konsumentów z całej Polski. Każdy mógł wymienić w nim kilka, ulubionych sklepów. Zdecydowana większość badanych, wskazała sieć sklepów Biedronka jako tę, w której planuje zaopatrzyć się w produkty spożywcze. Są to zarówno konsumenci z mniejszych miejscowości, jak i średnich oraz największych miast. Zakupy w Biedronce zrobiło aż 73 proc. ankietowanych z miejscowości do 50 tys. mieszkańców oraz 53 proc. tych z największych miast. Drugie miejsce w przedświątecznym rankingu, zajęły hipermarkety Tesco. Na trzeciej pozycji, znalazły się sklepy Lidl, najchętniej wybierane przez ankietowanych z miast średniej wielkości.

Najnowsze badania przeprowadzone przez TNS OBOP dla UOKiK (Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji) pokazują, że Polacy na ogół planują zakupy świąteczne i robią to z wyprzedzeniem. Aż 75 proc. ankietowanych sporządza listę zakupów, z czego tylko 29 proc. trzyma się jej rygorystycznie. 35 proc. kupuje produkty również spoza listy, a 11 proc. listę robi, ale zazwyczaj się na niej nie wzoruje w czasie zakupów. Tylko 8 proc. Polaków w ogóle nie planuje co kupi.

Z tego samego badania wynika również, że 50 proc. badanych kupuje produkt niezależnie od tego czy jest on w promocji czy też nie. 24 proc. Polaków, jeśli ma kupić jakiś towar, sprawdza gdzie może dostać go w promocyjnej cenie, a tylko 6 proc. nie kupuje produktów z promocji.

Tak wyglądają statystyki, ale czy przekładają się one na rzeczywistość? By to sprawdzić, udaliśmy się 23 i 24 grudnia do krakowskich supermarketów.

23 grudnia

Godzina 9 rano. Tesco. Miejsca na parkingu przed sklepem szukam 15 minut. Na wózek czekam 10 minut. W końcu zabieram koszyk. Z moich obserwacji wynika, że zdecydowana większość robi zakupy z listą, a kiedy zbliżają się ku jej końcowi, dzieci ustawiają się w kolejce do kas, a rodzice szukają reszty sprawunków. Sprytne. Niestety nie mam pomocnika, więc przy kasie będzie mi dane stać 35 minut.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

A jeśli chodzi o wspieranie swoich rodaków, to tak jestem jak najbardziej za. Tylko musi się zmienić świadomość narodu, że najtańsze wcale nie znaczy najlepsze i warto zapłacić pare złotych więcej by utrzymać miejsca pracy naszych polskich rolników a nie wielkie koncerny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ana123 era GMO wkoroczyła do Polski już kilka lat temu, nie łudź się więc, że mamy zdrowe jedzenie:) W tej kwestii akurat jesteśmy podobni do reszty Europy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ana123
  • ana123
  • 25.12.2011 13:46

nie pozwólmy dużym sieciówkom zdominować małych sklepików! tylko tam dostaniemy świeże i zdrowe jedzenie

Komentarz został ukrytyrozwiń
smyku
  • smyku
  • 24.12.2011 23:19

Kupujmy POLSKIE produkty ,bo w ten sposób dbamy o własne miejsce pracy !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
ŻEBRAK
  • ŻEBRAK
  • 24.12.2011 22:13

Większośc Polaków kupuje wtedy jak ma pieniądze

Komentarz został ukrytyrozwiń
Maxflow
  • Maxflow
  • 24.12.2011 21:19

No rewelacja, zielona wyspa. Kryzysu nie ma Alleluja chwalmy Pana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.