Facebook Google+ Twitter

Szalona zabawa sylwestrowa w rytm hitów ABBY

3,8 miliona złotych, najgorętsze nazwiska branży muzycznej, a w tle przeboje ABBY i widowiskowe fajerwerki - to wszystko czeka na warszawiaków w ostatnią noc tego roku. Czy będzie to impreza na europejską skalę?

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. APPNa imprezę wszystkich mieszkańców stolicy zaprasza prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Cel - udana zabawa, która wypromowałaby Warszawę jako: "stolicę Europy Środkowo-Wschodniej" - mówi pani prezydent. Niespodzianką jest zmiana dotychczasowego miejsca ulokowania sceny - w tym roku wybrano zupełnie nowe miejsce - Plac Konstytucji. Ponoć tam organizowano festyny i imprezy zanim postawiono Pałac Kultury i Nauki. - Można powiedzieć, że przywracamy tradycję - zaznacza Gronkiewicz-Waltz. Ale nie o tradycję chodzi - ponoć rozmiary PKiN marginalizują scenę, a to źle wygląda na wizji. Pałac ma jednak wiele zalet: dookoła niego można pomieścić kilkaset tysięcy osób, nie ma problemów z komunikacją, a najbliższe budynki mieszkalne stoją dość daleko. Czy będzie to więc zmiana na lepsze? Katarzyna Ratajczyk z Biura Promocji Miasta najbardziej obawiała się niezadowolenia mieszkańców okolicznych bloków. Ale otrzymała jedynie jednego maila krytykującego pomysł, pozostali lokatorzy wspierają działania i proszą jedynie o zapewnienie bezpieczeństwa i szybkie uprzątnięcie terenu. Co o imprezie myślą mieszkający w pobliżu Placu? - Stara już jestem, ale nie na tyle żeby nie móc sobie potańczyć z sąsiadami pod blokiem - śmieje się pani Barbara. - Dobrze że tutaj organizują, bliżej będę miała - dodaje. Innego zdania są nastolatkowie: - Nie no to jakaś porażka, gdzie oni chcą pomieścić ten dziki tłum? - dziwi się Karol, 17-latek. - My chyba i tak pójdziemy pod Pałac, tam jest klimat - dodaje jego kolega, Michał.

Sylwester pod chmurką być musi

- Sylwester pod chmurką być musi. A że Polacy to hołota, to gdzie by nie zrobić zabawy, tam zdemolują wszystko - wzdycha pan Krzysztof, mieszkaniec Koszykowej. - Będzie chuligaństwo, będą porozbijane szyby, ale to jedyna taka noc, trzeba dać się ludziom pobawić - rozgrzesza imprezowiczów jego żona Magdalena. Nad bezpieczeństwem świętujących ma czuwać grupa 450 ochroniarzy, dodatkowe patrole policyjne i medyczne. W trosce o najmłodszych funkcjonować będzie dziecięca platforma. By było jeszcze bezpieczniej, obowiązuje zakaz wnoszenia alkoholu. Problemu pijanej młodzieży nie widzi więc pan Tomasz z ulicy Śniadeckiego: - Nawet jak ktoś wniesie pod pachą ćwiarteczkę, to co to jest, na polepszenie nastroju co najwyżej. Poza tym tu nie będzie miejsca na burdy. Ludzie to w klubach, na dyskotekach się upijają, tutaj to kulturalnie będzie. Pan Tomasz zamierza z kolegami wyjść na plac pooglądać fajerwerki. W domu na pewno zostanie pani Janina: - Nie boję się o bezpieczeństwo, będą przecież odpowiednie służby, po prostu mój pies nie lubi hałasu i muszę z nim być. Jej sąsiadka planuje oglądać imprezę z dachu, żeby nie dostać butelką: - Proszę pani, tutaj to co roku jest impreza, młodzi przychodzą, strzelają tymi petardami, piją, palą, rzucają to wszystko gdzie popadnie... Ale mam nadzieje, że jak będą policjanci to zapanują nad nimi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.