Zamieszczane przez dziennikarzy testy telefonów komórkowych, komputerów i aparatów fotograficznych, recenzje linii lotniczych, resortów turystycznych i wycieczek, relacje z targów, jazdy testowe samochodami i recenzje filmów. Czy powinniśmy im wierzyć?
W 2001 roku zacząłem zawodowo testować telefony komórkowe. Krótko po pierwszej konferencji prasowej jednego z czołowych producentów dostałem zaproszenie do Manchesteru na prezentację najnowszego produktu firmy. Przelot, trzy noclegi w pięciogwiazdkowym hotelu oraz wydatki na miejscu opłacone przez zapraszającego. Impreza była znakomita, choć telefon w testach wypadł blado. Napisałem prawdę w jednym ze znanych magazynów poświęconych tej tematyce. Nigdy więcej z tym producentem już nie pojechałem - zaproszeń nie było.Zobacz także:
Artykuły
(28)
Galerie
(14)
Średnia ocen
(4.79)
Wiek: 30 | Miejscowość: Bangkok | Kraj: Tajlandia
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 05.03.2010 20:51
Podobnie rzecz wygląda w środowisku lekarskim: Przedstawiciele handlowi koncernów farmaceutycznych kuszą lekarzy np. ofertami wczasów dla całej rodzinki w jakimś egzotycznym kraju, w zamian za wypisywanie recept na leki ich firmy. Moja znajoma doktorzyca, w ten sposób przez ostatnie 5 lat zobaczyła całkiem spory kawałek egzotycznego świata nie płacąc niemal ani grosza bo wszystkie wyprawy były "All inclusive":-)
Kamila Rożnowska 05.03.2010 20:27
przypomina mi się taka scena z "Jutro pójdziemy do kina". Matka dziewczyny pyta się chłopaka, którego przyprowadziła jej córka kim ten chce być. On, że dziennikarzem. Ona więc dopytuje się której opcji politycznej. Na co on: Niezależnym, droga Pani, niezalenżnym.
Kiedyś nie potrzebne były kodeksy etyki, bo każdy wiedział,że niektórych rzeczy niewypada... a dziś... niezwykle łatwo zatracić się i niedostrzec nawet, kiedy stanie się dziennikarską dziwką. Takie czasy, takie czasy.
Łukasz Mróz 05.03.2010 20:22
Naga prawda o dziennikarstwie... Nie powiem, żeby mnie to jakoś zaskoczyło, bo o tym widziałem, ale warto od czasu do czasu napisać wprost, jak takie "testowanie" wygląda od kuchni, dlatego daję 5* i pochwalam:)
Henryk Kokot 05.03.2010 18:09
Etyka!!! Miałem okazję zakuć w kajdanki faceta, który z oburzeniem wykrzykiwał, że on jako sponsor policji (kiedyś niestety tak było) kupił nam kilkaset par takich kajdanek o amerykańskich latarkach nie wspominając. Chyba do końca życia będę musiał się z tego spowiadać!?!
Agnieszka Drążek 05.03.2010 18:09
Przykra rzeczywistość.... nie ma jak to dziennikarski "obiektywizm"...hmm...
Tomasz Kolanek 05.03.2010 17:42
Uczciwość do wykonywanego zawodu mniej lub bardziej ponad wszystko.
Dariusz Michorczyk 05.03.2010 17:31
Wiarygodność i rzetelność dziennikarza przy okazji testów komórek czy komputerów i tak rozliczę inna miarą niż choćby korespondenta wojennego ;]
Magdalena Gawryś 05.03.2010 17:22
W Polityce jest raport o pracy ekspertów o bardzo podobnym wydźwięku...
Joanna Pachla 05.03.2010 16:08
"Rozwiązaniem wydaje się być złoty środek" --> rozwiązaniem wydaje się złoty środek.
Tekst naprawdę interesujący, a życia zawodowego to tylko pozazdrościć. ;) I nie oszukujmy się - nie po to ktoś nam funduje wakacje, żebyśmy jego produkt w recenzji zjechali. ;)
Ratomir Wilkowski 05.03.2010 15:43
Fajny art ;) Ale to niestety/stety raczej dopiero przed wiekszoscia dziennikarzy obywatelskich... a moze nigdy do poki beda tylko obywatelskimi, a nie piszacymi w tradycyjnej prasie branzowej. ;D
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +619)