Facebook Google+ Twitter

Szaria czy niemiecka konstytucja?

Sędzia w Niemczech próbowała usankcjonować przemoc w rodzinach muzułmańskich? Przypadek? Czy wynik długoletniej, błędnej polityki?

Większość polskich mediów podała informację o wywołującym oburzenie wyroku wydanym przez sędzię w Niemczech. Odmówiła ona skrócenia czasu separacji przed rozwodem, argumentując, że w kręgu kulturowym, z którego pochodzi rodzina bicie żony jest usankcjonowane przez Koran i zwyczaj.

Fot. Welt online/ screenW niemieckiej gazecie „Die Welt” (Wie Richter falsches Gutmenschentum fördern, 22 marca 2007) postawiono jednak istotne pytanie: Czy był to swego rodzaju „wypadek przy pracy”, czy też coś więcej? Pytanie, nad którym warto zastanowić się i w Polsce, która na pewno też za jakiś czas konfrontowana będzie z problemem napływu imigrantów.

Autor artykułu w „Die Welt” uważa, że kontrowersyjny wyrok przypadkiem nie był. Był skutkiem błędów popełnionych przez władze niemieckie w polityce integracji imigrantów. Władze te wyraźnie obawiały się konfrontacji z imigrantami i przez lata ustępowały przed ich kolejnymi żądaniami. Dziewczynki nie chcą uczestniczyć w lekcjach sportu, nawet w nakryciu głowy? Najwyższy Sąd Administracyjny zwalnia je z tego obowiązku. Muzułmanie chcą przerwy w pracy na modlitwę? Sąd Pracy przyznaje im prawo do tego. Prawo niemieckie nie pozwala na rytualny ubój? Trybunał Konstytucyjny zezwala nań muzułmanom.

W ocenie „Die Welt”, różne niemieckie władze pokazywały cały czas imigrantom, że nie muszą dopasować się do zwyczajów kraju, którego stali się mieszkańcami. Mówiono jedynie o religijnej otwartości i tolerancji, nie dostrzegając związanych z tym niebezpieczeństw. Tak jednostronna polityka zakonserwowała w nieprzewidziany prawie przez nikogo sposób archaiczne wzory zachowań. Dzisiaj stanowią one nie tylko fizyczne zagrożenie dla poszczególnych osób, ale zagrażają zasadom demokracji. Zasady te sankcjonują mordy honorowe, dokonywane na kobietach, które w tradycyjnym przekonaniu części imigrantów naruszyły honor rodziny.

Artykuł kończy się wezwaniem, aby niemieckie sądownictwo zmieniło zasady traktowania podobnych spraw. Jeżeli tego nie zrobi, oczekiwać można zarówno kolejnych ofiar mordów honorowych, jak i kolejnych bulwersujących wyroków. Jak widać, Niemcy zaczynają być może kolejny etap dyskusji. Dyskusji o wspaniałych ideałach tolerancyjnej wielokulturowości, pielęgnowanych w latach 60. i 70. Które w konfrontacji z codziennością środowisk imigranckich okazały się fikcją.

Szaria - kodeks świętego prawa islamu. Przede wszystkim oparta jest na Koranie i Sunnie. Reguluje nie tylko zasady religii. Także pozostałych dziedzin życia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Uwaga do gravers: czytanie i rozumienie jest rzeczywiście rzadką umiejętnością. Przeczytaj tekst jeszcze raz powoli, a stwierdzisz, że powtarzasz to co jest w nim napisane. Sędzina odmówiła skrócenia separacji przed rozwodem, a nie odmówiła rozwodu. I na Boga dopracuj styl (chyba że jesteś obcokrajowcem).

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tym artykule jest wiecej plotek i przekretow niz prawdy. To mnie strasznie denerwuje, kiedy nie pisze sie prawdy tylko sie ja tworzy. Prawda wyglada tak:
Osoba bita przez meza wniosla pozew o rozwod, ktory z pewnoscia otrzyma. Adwokatka pokrzywdzonej wniosla wniosek o przyspieszenie postepowania, na co sedzina ustosunkowala sie do tego wniosku a nie do sprawy cytujac slowa koranu. Mysle, ze to jest zasadnicza roznica , nie widziec powodow do przyspieszenia.
W tym tutaj artykule mowi sie o tym, ze sedzina nie udzielila rozwodu cytujac koran, co jest nieprawda i bzdura. Kto umie czytac zyje w wiekszej swiadomosci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A nie przypadkiem Szariat?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyjeżdżam do innego kraju, to muszę respektować prawo tego kraju. Spróbujcie pojechać do Saudi Arabia i wychylić kieliszek alkoholu, pozamiatane! To ,że w Europie muzułmańscy imigranci próbują usankcjonować prawnie swoje zachowanie wynikające z wychowania w takiej tradycji, to ich sprawa, niech se próbują, ale strażnicy prawa w kraju Europy są obowiązani stać na straży tego prawa, a nie naginać, czy wręcz zmieniać go według widzimisię imigrantów. To jest kuriozalne co najmniej, żebym ja mieszkaniec i obywatel kraju Europejskiego musiał się dostosowywać , bo prawo zostanie zmienione na żądanie jakiegoś imigranta. To on przyjechał do mnie, a nie ja do niego. Kiedyś, dawno miałem okazję być z wizytą u znajomych w ich mieszkaniu, w tymże przebywał Arab, również znajomy moich znajomych. Zdzierżyłem go do momentu kiedy ostentacyjnie zaczął poniżać moją żonę, bo to kobieta więc jego zdaniem nie liczy się, usłyszał ten bojownik arabski ode mnie parę słów, i zmienił się! Już zgrzeczniał. Więc się da! Wystarczy powiedzieć że oni są u nas a nie my u nich. Durni prawnicy i rządzący że dają się wodzić za nos. No to teraz mają co chcieli, vide Francja i jej problemy z islamistami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I niech kos mi powie ze Maciej Giertych nie mial racji, mowiac o wojnie cywilizacji, i o tym ze podtsawy na których stoi Europa to wazna i istotna rzecz. Miekka ofensywa muzułmanow w konfrontacji z twardym prawicowym "nie"-wyrok z góry przesadzony. "Political corectness" i tu wyłazi z kazdej dziury, jedzcie do Irnu i walczcie o swoje - przeciez w Europie oczywiste-prawa, powodzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.