Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

43022 miejsce

Szata Dejaniry

Przyglądając się naszej codzienności, coraz częściej zaczynam wierzyć, że Tadeusz Borowski w swoich "Opowiadaniach" miał rację, mówiąc o fasadowości kultury, twierdząc, że jest ona jedynie kotarą, która zakrywa niepokojącą prawdę o człowieku.

Do przypuszczenia, że kultura często nie zmienia człowieka, zwłaszcza tego, który ją tworzy, że nie jest imperatywem, który sprawia, że człowiek taki staje się mądrzejszy i wrażliwszy, skłoniła mnie także lektura tekstu "Odchodzenie, które daje nadzieję", zamieszczonego w tygodniku Wprost z 21 kwietnia.

Artykuł dobitnie potwierdza, że kultura wielu twórcom służy jedynie jako świadectwo ich wyjątkowości. Nie mają oni często poczucia tego, że są zobowiązani do szczególnego namysłu i odpowiedzialności za słowo. Tekst ten jest jednocześnie potwierdzeniem tego, jak bardzo nasze elity kulturalne oderwały się od życia narodowego, jak niewiele o swoim narodzie wiedzą i jak zwyczajnie swego narodu nie lubią.

Wstydliwy paradygmat


Jest on w istocie składanką myśli luminarzy naszej kultury, które dotyczą wpływu smoleńskiej tragedii na świadomość społeczną. Cóż mówią na ten temat nasi twórcy? Ano twierdzą, że oto mamy do czynienia współcześnie z uobecnianiem się w świadomości Polaków paradygmatu romantycznego. Wymieniają różne formy jego występowania. Stefan Chwin widzi go pod postacią niepokojącej go mistyki poległych. Jan Klata uważa, że przybrał on kształt orgii żałobnej. Piotr Naliwajko dostrzega go w formie nutki histerii, która ostatnio wybrzmiewała w wypowiedziach wielu Polaków. Z kolei Edward Dwurnik przekonuje, że przybierał on kształt manifestacji, szaleństwa. Olga Lipińska sądzi, że dowodem na jego istnienie i chorobliwe działanie jest chociażby pochopna decyzja pochowania pary prezydenckiej na Wawelu, podjęta przez, jak to określiła, pana Dziwisza. Według Krzesimira Dębskiego żałobne przeżycia Polaków, wywołane smoleńską tragedią, objawiły się pod postacią banału, z którego jego zdaniem nic nie pozostanie, w którym nie zawiera się nic, co warto byłoby utrwalić, upamiętnić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Panie Arturze, pisząc: "Tekst ten jest jednocześnie potwierdzeniem tego, jak bardzo nasze elity kulturalne oderwały się od życia narodowego, jak niewiele o swoim narodzie wiedzą i jak zwyczajnie swego narodu nie lubią", generalizuje Pan, przypisując takie postawy całej elicie.
Proszę otworzyć stronę naszego byłego Autora,http://www.wierszemkd.pl/?p=15, przekona się Pan,
że wielu ludzi świata kultury Pana opinia po prostu krzywdzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie trzeba aż tak daleko sięgać, żeby odczuć "chropowatość" spojrzeń tych lepszych, wyobcowanych z tradycyjnych zaszłości, "światłych obywateli", na tych zacofańców, co to im się łza w oku zakręci na wieść, czy widok ludzkiej tragedii, czy nieszczęścia, albo śmierci. Na naszych łamach, w naszych szeregach wielu jest takich, co to wypominali, że mają dosyć oglądania w telewizji, przez cały tydzień, samych trumien.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.