Facebook Google+ Twitter

- Szatan jakiś robi aferę z tym krzyżem – mówi ksiądz

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-10-11 08:30

Drewniany krzyż, który niedawno stanął w Słupsku stał się zarzewiem sporu w mieście. Do inspektoratu nadzoru budowlanego wpłynęła skarga na kościelną inwestycję. Według wstępnych ustaleń, krzyż był samowolką budowlaną.

Ten krzyż, postawiony z inicjatywy proboszcza parafii pw. Świętego Jacka w Słupsku, ma według księdza być znakiem opatrzności czuwającej nad mieszkańcami osiedla. Fot. Dziennik BałtyckiJeśli to się potwierdzi, będzie musiał być rozebrany. I to na koszt parafii. - Jacyś niewierzący nasyłają na mnie urzędników - denerwuje się ksiądz, z którego inicjatywy stanął krzyż.

Do autorstwa krzyża przyznał się ks. Jan Giriatowicz, proboszcz parafii pw. Świętego Jacka w Słupsku.
- Mieszkańcy ulicy Słowackiego prosili mnie o ten krzyż - przyznaje ks. Jan Giriatowicz. - Dzięki niemu nad osiedlem czuwa Boska opatrzność.
Entuzjazmu księdza Giriatowicza nie podzielają słupscy urzędnicy a także część mieszkańców ulicy Słowackiego.
- Wpłynęła jedna skarga od mieszkańców - przyznaje Bożena Sobczyńska - Kozłowska, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Słupsku. - Na taki obiekt, tzw. małej architektury, nie potrzeba pozwolenia budowlanego a jedynie zgłoszenie. To prostsza procedura, ale jak ustaliliśmy, w tym przypadku nie została dopełniona. Obiekt nosi więc znamiona samowolki budowlanej.
Samowolki budowlanej nie potwierdza ks. Giriatowicz.
- Szatan jakiś robi aferę z tym krzyżem - mówi ks. Jan Giriatowicz. - Mam zezwolenie ustne od urzędu i krzyż ustawiłem zupełnie legalnie. Jacyś niewierzący chcą storpedować boskie dzieło i nasyłają na mnie urzędników.
Pracownicy nadzoru budowlanego oglądali już krzyż.
- Nie zagraża bezpieczeństwu - mówi Sobczyńska-Kozłowska. - Za kilka tygodni rozpatrzymy skargę na ten obiekt. Jeśli potwierdzi się, że jest samowolką, wezwiemy księdza do jego usunięcia.

Ksiądz nie dopełnił formalności
Mariusz Smoliński, rzecznik prezydenta Słupska
- W 2004 r. prezydent Słupska wydał ogólne pozwolenie na ustawianie krzyży w mieście. Pozwolenie to straciło niedawno ważność. Nie dotyczyło ono konkretnej lokalizacji, a było jedynie zgodą ogólną, po uzgodnieniach szczegółowych. Na dzisiaj wiele wskazuje, że ksiądz nie dopełnił wszystkich formalności. Czy to samowola orzeknie nadzór budowlany.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.