Facebook Google+ Twitter

Szczaw i mirabelki w/g Niesiołowskiego

Poseł Niesiołowski chciał przypomnieć czasy komuny, a nie dawać radę czym karmić dzieci i młodzież.

W czasach PRL nie było takich rarytasów jak obecnie i każdy jadł co było pod ręką. Nie było to przecież jedzenie podstawowe, były to przekąski w czasie zabaw na podwórkach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dobrych przykladow nie bedzie nigdy zbyt wiele.
Wezmy przyklad z tych ktorzy sadza drzewa aby ich wnuki mogly odpoczywac w cieniu.
W bajce o szczawiu chyba wszystko jasne, zawsze ktos zejdzie (tez na szczaw) z problemu jak brak pracy, szczegolnie dla milosnikow mirabelek i pilki noznej...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.03.2013 11:52

Ja również dziękuję.
A odnośnie sadzenia drzew owocowych zauważę, iż dzisiaj nikomu nie chce się zbierać owoców, więc gniją pod drzewem.
Ale niech jakiś przechodzień by tylko spróbował sięgnąć po nie...!...

Polska na głowie stoi, i tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Miroslawie, bardzo dziekuje za ten wywiad.
Mam nadzieje ze dla wielu stanie sie zrozumialym ze "nikt nie wyganial dzieci z domu aby zrywaly szczaw", sam zrywalem, dobrowolnie. Mirabelki tez jadlem, a z dziadkiem o piatej rano jechalem na grzyby, ale mi sie spac chcialo...
Moze posadzic na kazdym rogu drzewa, tym razem owocowe, niech sie dzieci ciesza...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.