Facebook Google+ Twitter

Szczecin – nie chcemy zostać wioską z tramwajami

W naszym mieście nie produkuje się już prawie nic, upadł jeden zakład po drugim, gdyby jeszcze port Świnoujście odłączył się od Szczecina, pora byłaby raczej na podzwonne, niż na radosne fety.

Jeszcze tak niedawno Szczecin tętnił życiem wielkoprzemysłowym. Istniały i dawały pracę mieszkańcom takie zakłady przemysłowe jak: Stocznia Szczecińska, Huta Szczecin, Papiernia Skolwin, Famabud, Transocean, Polmo, Wiskord, Unikon, Hydroma, PPDiUR Gryf, Fabryka Kabli Załom, ZPO Dana, ZPO Odra. Dzisiaj, ta przemysłowa potęga Szczecina, jest już tylko legendą.

Szczecin z miasta aspirującego do półmilionowej ludności, spadł do miast poniżej 400 tys. mieszkańców. Upadek przemysłu przyniósł też stagnację w działalności kolejnych zarządów miasta, które nie potrafiły ściągnąć wielkich inwestorów do Szczecina, a ich działalność na rzecz miasta i mieszkańców trudno byłoby nazwać ekspansyjną. Zarząd miasta nie potrafił wykorzystać dogodnego położenia miasta, atrakcyjności turystycznej miasta, jego magii gwiezdnego miasta.

Obecny zarząd miasta zamiast planować i realizować bieżącą działalność miasta (aby ukryć swój marazm), zajął się planowaniem odległej przyszłości Szczecina, opracowując wizję Floating Garden 2050. Za te właśnie dalekosiężne plany, projekty i strategie rozwoju, Szczecin zdobywał nagrody, awansował w rankingu samorządów, miast przyjaznych turystom itp. To prawda, że w Szczecinie magistrat miał zawsze ambitne plany inwestycji, projekty i strategie rozwoju miasta. Niestety zawsze gorzej było z ich realizacją.

Niemoc kolejnych włodarzy Szczecina w doprowadzeniu do realizacji (i zakończenia) planowanych inwestycji np. budowy obwodnicy północnej, aqua parku, stadionu, czy sensownego wykorzystania lotniska w Dąbiu, spowodowała krytykę mieszkańców Szczecina. Włodarze miasta coraz to, podejmują nietrafione decyzje: a to o modernizacji Alei Kwiatowej, przenosinach Pałacu Młodzieży (z budynku, który miał duszę i niepowtarzalny urok), likwidacji Szpitala Miejskiego, itp.

Pomysły prezydenta Krzystka na Szczecin są żenujące i mało nowoczesne!. Potencjału gospodarczego nie zbudujemy ożywiając tylko Łasztownię, zaś ambicji metropolitarnych nie zaspokoimy tworząc i budując tylko obiekty kulturalne . Skoro magistrat nie ma w tej kwestii realnych pomysłów, trzeba rozejrzeć się za inwestorem z zewnątrz i sprzedać mu tereny poportowe należące do miasta za przysłowiową złotówkę, np. Chińczykom. Szczecinianom marzy się, by na szczecińskiej Łasztowni wyrosły szklane wieżowce, niczym w Hongkongu, w których zagościłby biznes i efektownie odbijały się w nich, nasze przepiękne Wały Chrobrego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.