Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7228 miejsce

Szczecin. Nowy rok z operetką i pożarem na sąsiedniej ulicy

W tym roku sylwestra spędziliśmy z mężem na „Sylwestrowej Nocy Operetkowej”, w auli Uniwersytetu Szczecińskiego, gdzie gościnnie występuje Opera na Zamku.

Powitanie Nowego Roku na Sylwestrowej Nocy Operetkowej / Fot. Elżbieta SadowskaOrkiestra, chór i balet opery pod dyrekcją Warcisława Kunca przywitała nas uwerturą Frau Luna P. Linckego, kończąc I Akt Baronem cygańskim J. Straussa. W przerwie przygotowaliśmy kieliszki, nalaliśmy szampana i odliczaliśmy czas do nadejścia nowego, 2011 roku. Następnie wymieniliśmy spontaniczne życzenia z sąsiadami, zrobiliśmy kilka zdjęć.

Po półgodzinie II Akt rozpoczął się utworem ze Skrzypka na dachu. Warcisław Kunc nie tylko dyrygował ale i prowadził też konferansjerkę, zabawiając dodatkowo publiczność, a drugi akt zakończono Księżniczką czardasza I. Kalmana, a spotkanie powtarzającą się frazą „Kochaj mnie”.

Sylwestrowa noc operetkowa zakończyła się przed godziną 2., wyszliśmy zadowoleni, nagradzając zespół Opery na Zamku rzęsistymi brawami. Ostatni kilometrowy odcinek drogi do domu wracaliśmy już piechotą. Co chwila mijały nas wozy strażackie, karetki pogotowia, policja na sygnale, musiało palić się gdzieś na naszym osiedlu.

Akcja gaśnicza budynku przy ul. Sierpowej / Fot. Elżbieta SadowskaBaliśmy się o nasze mieszkanie, bo sama byłam świadkiem, jak kilka lat temu potężna rakieto-petarda wybiła tynk o pół metra nad oknem bloku naprzeciwko. A gdyby trafiła w okno, wpadła do mieszkania, a tam nie byłoby nikogo, jak to zwykle bywa w Sylwestra. Wchodząc na nasze osiedle, widzieliśmy że pali się dach i poddasze w czterokondygnacyjnym budynku na ul Sierpowej, cofniętym trochę od ulicy.

Nim mąż dotarł z aparatem fotograficznym, strażacy ugasili pożar dachu i paliło się już tylko w mieszkaniach na trzecim piętrze. Dowiedziałam się, że po godzinie 1 zapaliło się poddasze budynku mieszkalnego, a przyczyną pożaru były prawdopodobnie fajerwerki (no właśnie). Akcję ratowniczą utrudniały samochody zaparkowane na jednej stronie ulicy zawężające jezdnię do jednego pasa, silny wiatr i pijani gapie.

Potrzebna była ewakuacja mieszkańców trzeciego pietra bloku (spłonęło doszczętnie 9 mieszkań), starszych mieszkańców zabrały karetki, dla wszystkich ewakuowanych prezydent Piotr Krzystek zorganizował schronienie i nocleg. W akcji straży pożarnej
brało udział 16 zastępów straży pożarnej. Wyglądało jakby połowa ratowniczego Szczecina zebrała się przy pożarze budynku na sąsiedniej ulicy.

To nie był jedyny pożar w noc sylwestrową, a właściwie Nowy Rok w Szczecinie. Przed godziną 5 straż pożarna dostała wezwanie do palącego się na ósmym piętrze mieszkania w wieżowcu przy ul Bazarowej. W pożarze zginał 62-letni właściciel, obywatel Belgii. W akcji gaśniczej wzięły udział 3 zastępy straży pożarnej, a przyczyną pożaru był prawdopodobnie niedopałek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Zenon Ciekawski
  • Zenon Ciekawski
  • 14.01.2012 09:34

T.K. "Chyba się nie mylę. Modelowa relacja DO" i co dalej?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Taś
  • Taś
  • 11.01.2012 20:32

Rok 2011 żegnałem w towarzystwie Opery na Zamku w Szczecinie. Co prawda w prowizorycznym namiocie brałem udział w "Paryskiej nocy sylwestrowej". Jednak podobali mi się tylko soliści i balet, nie podobało mi się wykonywanie arii w obcych językach, muzyka i rozwlekłe wtręty kabaretowe. Opera na Zamku bez dostojeństwa i eurydycji Warcisława Kunca, to już nie to samo!.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ajejej! Ubiegła mnie Pani. Liczę na łaskawszy dla mnie los i tym samym na to, że i do mojego materiału ktoś zechce zajrzeć. Najgorsze jest to, że nieszczęścia nie świętują i dopadają ludzi o każdej porze dnia i nocy. Ja z małżonką bawiliśmy się na wieczorze sylwestrowym,jako żeśmy już nieco podstarzali ludzie, więc musimy się kłaść do łóżek nieco wcześniej niż młodzi. Popieram apel małżonka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
mieszkaniec  ul Bazarowej
  • mieszkaniec ul Bazarowej
  • 01.01.2011 20:00

Obywatel Belgii zginął w pożarze mieszkania 26 grudnia , nie jest to ani noc sylwestrowa ani Nowy Rok .

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Frau Luna p. Linckego" To wygląda jak "pan Lincki(?)" a przecież chodzi o Paula Lincke. Nie warto także odmieniać nazwiska, w tym wypadku dziwnie to brzmi i wygląda. Edycja tego fragmentu zdecydowanie wskazana. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może czas awansować Elżbietę na "dziennikarza"!.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powrót do domu z przygodami!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chyba się nie mylę. Modelowa relacja DO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.