Pozycja materiału w rankingach:
W 30. rocznicę rozpoczęcia strajku w Stoczni, o godz. 12 zaczął się wiec przed bramą główną Stoczni Szczecińskiej. Ponieważ w tym miejscu pracowali kiedyś mój mąż i syn, nie mogłam opuścić takiego wydarzenia.
Organizatorzy wiecu spodziewali się przed bramą główną Stoczni Szczecińskiej 3 tys. manifestantów, związkowców z całej Polski, reprezentujących branże: górniczą, energetyczną, zbrojeniową, chemiczną, a przede wszystkim stoczniową. Na wiec przybyło około 500 manifestantów, w tym duża liczba przedstawicieli mediów i zwykłych gapiów.
Przemawiający oficjele, jak i zebrani manifestowali pod stocznią w obronie miejsc pracy, przeciwko degradacji regionu, przeciwko rozsiewanym przez media plotkom: a to że w stoczni rosyjska firma Intrall będzie produkować półciężarówki, a to że lekarstwem ARP na upadek Szczecina i regionu, będą reklamy w prestiżowej prasie i międzynarodowych stacjach telewizyjnych.
Wiecujący czekali na wojewodę, mieli też plany, w razie jego nie przybycia. Chcieli wyruszyć do wojewody na Wały Chrobrego, ulicami Antosiewicza (brama główna stoczni), Hutniczą, Łady, Jana z Kolna, Admiralską, Wawelską na Wały Chrobrego i z powrotem. Zobacz także:
Artykuły
(84)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.77)
Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska
O mnie: Kidyś pracowałam w Kurierze i Głosie Szczecińskim, jednak w biurze ogłoszeń. Teraz na emeryturze moge wreszcie pomysleć o pisaniu.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 20.08.2010 18:01
"Zupełność' - od zupy czy od pełności?
Tadeusz Śledziewski 20.08.2010 07:33
Zapomniałem przeprosić. - Choć tak na dobrą sprawę, to zaznaczyłem, że to tak dla odreagowania, nie dla oskarżania. Te procesy w sądach o których się słyszy w telewizji, to tylko zwykłe ewenementy i przywołując je musiałbym zaraz podawać "twarde, przepraszam, konkretne dowody". Zdrówka Życzę!
Autor usunął profil 19.08.2010 11:15
"Polsko! Polsko! Cóż eś Ty za Pani?
Że przy władzy siedzą, Ci skorumpowani." - to pana słowa Tadeuszu? Zna Pan może autora tych słów. Tak sobie pan napisał ten tekścik, czy może ma pan konkretne dowody, nazwiska konkretnych osób, które siedzą skorumpowane przy władzy?
Najłatwiej przychodzi rzucać oskarżenia.
@Elżbieta Sadowska - szkoda, że mając okazje, nie spytała pani Janusza Śniadka, jak on i Solidarność pod jego przywództwem zapobiegali przed upadkiem przemysłu stoczniowego w Polsce. Żenująco wygląda ta "impreza". Nasi pseudo związkowcy potrafią palić opony i rzucać petardy. Przy stole rozmów mają niewiele mądrego do powiedzenia.
Kiedy zapaliłem na swoim prywatnym terenie małe ognisko, otrzymałem od strażaka mandat karny. Pytam więc, dlaczego w takich sytuacjach nie ma interwencji policji, straży miejskiej lub straży pożarnej? Podstawą w działaniu jest poszanowanie prawa, również przez związkowców.
Marta Jenner 19.08.2010 10:53
Mogłoby się wydawać, że ludzie, którzy kiedyś walczyli w imieniu "ludu pracującego" o zmiany ustrojowe, będą potem ten lud godnie reprezentować i uczynią wszystko dla jego dobra. Niestety, szlachetne ideały nie wytrzymały konfrontacji z rzeczywistością. Idealiści podzielili się na partie, partyjki i partyjeczki, które rzuciły się sobie do gardła w wyścigu do koryta.
Może warto "kombatantów" wszelkiej maści odsunąć wreszcie od władzy? Moim zdaniem przyszedł czas na fachowców, którzy nie będą się domagać specjalnych względów z racji tego, że kiedyś leżeli na styropianie.
Tadeusz Śledziewski 19.08.2010 10:38
Sami widzicie, jakie zainteresowanie wywołują problemy gospodarcze w Polsce. Gdyby chodziło o posadowienie krzyża, to byśmy tu mieli tłum komentatorów. Na tematy gospodarcze wypowiada się niewielu, bo tu potrzeba konkretów a nie dziamgania. Podejrzewam, że ostatnio Polakom - rozsądne myślenie - przychodzi z coraz większym trudem. Być może, dlatego go unikają - aby się nie trudzić, za nadto. Kłótnia, wzajemne obrzucanie się różnościami - to jest to z czym coraz częściej się spotykamy w kontaktach między polakami.
Polsko! Polsko! Cóż eś Ty za Pani?
Że przy władzy siedzą, Ci skorumpowani.
A jeśli się trafi zacny Obywatel,
To kiepski z niego jest organizator.
To ostatnie, to tak dla odreagowania.
Jerzy Adamiak 19.08.2010 05:37
A ten "kolejny masowy strajk", to na co ma być sposobem, Panie Krzysztofie?
No i spełnienia których postulatów Pan oczekuje?
Krzysztof Mroczko 18.08.2010 21:55
A jakieś konkrety, cytaty może z tych przemówień? Tego mi brakuje w Pani materiale. Mimo wszystko 5* za podjęcie tego tematu.
Oto rząd i "S" przygotowują obchody XXX-lecia, a z 21 postulatów zrealizowano jedynie kilka. Moim zdaniem jedynym sposobem skutecznym jest kolejny masowy strajk, powołanie MKS. Dziś górnicy sobie, pielęgniarki sobie, stoczniowcy sobie i tak naprawdę ani nic z tego nie wynika, ani też nie ma zmian na lepsze.
Magda Wieczorek 18.08.2010 21:00
Pani Elżbieto chyba tylko nadzieje, niestety
Elżbieta Sadowska 18.08.2010 20:28
Nieco później dowiedziałam się że odbyło się spotkanie związkowców i władz miejskich i wojewódzkich na Zamku Książąt Pomorskich i rozmowy te dały nowe nadzieje na włączenie terenów stoczni do podstrefy ekonomicznej.
Ale co to da stoczniowcom na razie nie wiadomo, chyba że nowe płonne nadzieje.
Tadeusz Śledziewski 18.08.2010 19:46
Pani Elżbietko! To co w Polsce się dzieje, jest wyrazem patologii w całym Państwie Polskim. Nie tylko rządu, ale całego społeczeństwa. Mnie się w głowie nie chce pomieścić, aby zdrowi - a może nie - na umyśle ludzie, do tego wykształceni, nie mogli znaleźć sposobu i chęci na rozwiązanie "Stoczniowego Problemu". Mówiąc po chłopsku: To się w pale nie mieści. A jednak! Polak potrafi, nawet ze złota zrobić gówno. Niech się zbiorą zainteresowane strony, utworzą "burzę mózgów", być może wymyślą. Tyle, że ja odnoszę wrażenie, jakoby w tym przypadku ktoś rzucał ludziom kłody pod nogi. Jakby wszystkim organom władzy naszej całkowicie na stoczniach nie zależało. Myślę, gdyby były ulgi podatkowe, to by łatwiej było stoczniowy problem ugryźć. Ja zaproponowałem np: utworzenie Spółdzielczej Stoczni Szczecińskiej. link
Zdaję się, że Pani jest znany mój materiał. Same protesty niewiele pomogą. Tylko, czy gdyby nawet znalazł się ktoś, co by chciał się problemem zająć, czy napotka pomocną dłoń wyciągniętą do niego, przez Polski Rząd? Osobiście, mam wątpliwości, a niemal przekonanie, że tego rząd nie zrobi. Dlaczego? Któż to zgadnie?
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +619)