Facebook Google+ Twitter

Szczegół w reportażu

Zbiór reportaży Włodzimierza Nowaka "Serce narodu koło przystanku" to rodzaj dość jednostkowych refleksji na temat rzeczywistości Polski "B", tej niewarszawskiej, prowincjonalnej.

Okładka książki Włodzimierza Nowaka "Serce narodu koło przystanku" / Fot. okładka książkiSpotkanie z Włodzimierzem Nowakiem w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej we Wrocławiu, które miało odbyć się 15 grudnia, przemieniło się z powodu nieobecności głównego bohatera, w rodzaj monitorowanej dyskusji na temat jego twórczości. Zatem spotkanie się odbyło, ale miało nieco inny, niż zakładano, charakter.

Padały pytania jak to jest z reportażystami dzisiaj, na ile etat daje im możliwość suwerennego realizowania się, na ile reportaż jako forma z pogranicza literatury i publicystyki może funkcjonować jedynie w formie książkowej i czy reportaż niepublikowany w prasie nie skazuje sam siebie na niszowość. Wokół tych tematów oscylowała dyskusja, która miała miejsce podczas spotkania. Zbiór reportaży Włodzimierza Nowaka "Serce narodu koło przystanku" to druga tego typu publikacja jego autorstwa. Kazał na nią czekać dwa lata, wcześniej był "Obwód głowy", reportaże o tematyce niemieckiej, poparte plastycznie zarysowanym tłem, gęste od źródeł.

Najnowszy zbiór, to wybrane przez Nowaka reportaże wydawane wcześniej w formie prasowej, które łączy temat. Polska "B", prowincjonalność, zaścianek. Ludzie opisywani w tych reportażach nie mają na ogół przed sobą ani szerokich perspektyw, ani licznych możliwość, z których mogliby skorzystać. Jest to temat znany, atrakcyjny dla reportażystów i chętnie przez nich podejmowany. Tytuł zbioru to zarazem jeden z reportaży umieszczonych w książce. Kilkustronicowy, opowiadający o starszym człowieku reportaż - Stanisławie Czyżewskim, który rysuje na kamieniach repliki warszawskich, popularnych pomników, domaga się stworzenia w jego wsi wiaduktów. Historia poruszająca, i co ważne, a wynikało z dyskusji, dla każdego oznaczająca co innego. A o to przecież w reportażu chodzi: o poruszenie prywatnej, subiektywnej wrażliwości.

"Serce narodu koło przystanku" jest to książka ważna i potrzebna głównie dlatego, iż pokazuje inną perspektywę ludzkich problemów. Zarazem ucząc zrozumienia i wstrzymania się od pochopnej oceny ludzi, których sytuacja jest inna niż nasza. Każdy ma swój bagaż problemów i inny warsztat narzędzi do poradzenia sobie z nimi. O tym jest ta książka.

Kilka przejmujących reportaży, jak choćby ten o chłopakach trenujących w siłowni, którzy rezygnują ze swoich nałogów, by móc efektywnie trenować, ale zarazem niszczą swoje związki, co wiąże się z ich oddaniem całego siebie nowej pasji. Nowak ćwiczy razem z nimi, staje się "pakerem", by móc intensywniej i prawdziwiej opowiedzieć ich historię. Najważniejsze jest jednak to, że Nowak nie ocenia.

Główną zaletą jego reportaży jest niesamowita dbałość o detal, zarys, kontur historii, którą opowiada. Szczegół jest tu tak ważny, że urasta do rangi elementu pierwszoplanowego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.