Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

396 miejsce

Szczególnie prosta teoria względności dla każdego

Podstawowym założeniem Alberta Einsteina było, że prędkość światła jest stała bez względu na wszystko oraz, że nie można jej przekroczyć. Później założenie to potwierdzono doświadczalnie. Reszta, to tylko konsekwencje.

Fot. ilustracyjna / Fot. joema/http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:SurefireU2JPG.jpg&filetimestamp=20060805143350Wyobraźmy sobie, że w pobliżu nas jest osobnik, który porusza się dość szybko, a najlepiej niech porusza się tak szybko jak światło. Przelatując koło nas osobnik ten trzyma w ręce włączoną latarkę, skierowaną w tym samym kierunku, w którym sam się porusza. Co zobaczymy? Otóż zobaczymy, że światło z latarki nie oddala się od niej ani o milimetr. Dlaczego? Ano dlatego, że gdyby się oddalało, musiałoby poruszać się względem nas z prędkością większą niż prędkość światła, a to - jak już wiemy - jest niemożliwe.

Co zatem stwierdzimy? Stwierdzimy, że mimo, iż u nas dzieją się różne rzeczy, u naszego osobnika nic się nie zmienia, bo mimo, że ma włączoną latarkę, światło jest stale w tym samym miejscu u jej wylotu. A ponieważ czas jest niczym innym jak tylko miarą zmian, oznacza to, że - mimo, że u nas płynie - u naszego osobnika się zatrzymał. U nas minęła godzina, miesiąc, miliom lat, u niego wskazówka zegara ani drgnęła. A zatem, my tu się starzejemy, przeżywamy różne życiowe i dziejowe historie, a u niego nic się nie dzieje i jest tak samo młody jak zawsze.

Gdyby nasz osobnik poruszał się trochę wolniej, zauważylibyśmy, że światło oddala się od jego latarki, ale powoli. Oznaczałoby to, że czas wprawdzie u niego płynie, ale wolniej niż u nas. Gdyby się zatrzymał, stwierdzilibyśmy, że światło oddala się od jego latarki z (maksymalną) prędkością światła, a to oznacza, że upływ czasu byłby jednakowy zarówno u niego, jak i u nas - co stwierdzamy na co dzień.

W ten prosty sposób mamy wytłumaczenie dlaczego w obiekcie, który się porusza, czas płynie wolniej, albo wcale. Co ciekawe, ten nasz osobnik powie o nas dokładnie to samo, co my o nim. Bo z jego punktu widzenia, to my się poruszamy względem niego.

Teraz każdy sam może sobie policzyć ile upłynie czasu u naszego osobnika poruszającego się względem nas z jakąś prędkością, jeśli u nas upłynie np. godzina. Skrajne rozwiązania już znamy. Jeśli osobnik porusza się z prędkością światła, to u niego w ogóle czas nie płynie. Jeśli nie porusza się w względem nas w ogóle, to upłynie u niego tyle samo czasu co u nas, czyli godzina.
Czy może być coś prostszego od szczególnej teorii względności? A gdyby nie jej znajomość, nie mielibyśmy GPS-a.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

student
  • student
  • 05.08.2012 01:32

Chodzi przecież o stałość prędkości światła w próżni:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%99dko%C5%9B%C4%87_%C5%9Bwiat%C5%82a
http://pl.wikipedia.org/wiki/Do%C5%9Bwiadczenie_Michelsona-Morleya
http://www.astercity.net/~witnaw/pl2001/wieluobserwatorow.htm

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jantur
  • Jantur
  • 27.03.2012 03:30

"prędkość światła jest stała bez względu na wszystko" - tutaj prosilbym o dokladniejsze sprecyzowanie.
Bo przeciz predkosc swiatla nie jest stala, swiatlo mozna nawet zahamowac do malej predkosci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie profesorze, ja mam pytanie co do oddalających się względem nas galaktyk i my od nich !
Czy światło lecące od nich, które widzimy leci wolniej ?
Czy może nie leci wolniej tylko zostaje rozciągnięte i dlatego poczerwienione.

Czy światło od tego osobnika poruszającego się z prędkością światła rzeczywiście będzie stało w miejscu, czy może fala elektromagnetyczna ( czyli równierz światło w potocznym słownictwie ) zostanie względem nas tak bardzo wydłużona iż przestanie być światłem widzialnym , stanie tylko falą elektromagnetyczną o nieskończonej długości, ale czy prędkość tej fali zmaleje?

Panie profesorze, czy nie jest tak, że światło jako niedoskonałe żródło przenoszenia informacji ( bo tylko 300 000 km/s ) powoduje efekty zwane relatywistycznymi ?
Wyobraśmy sobie, że światło porusza się z nieograniczoną prędkością, czy wtedy mówili byśmy o jakimś zatrzymywaniu się czasu względem nas ?
Czy jakby przepływ czasu zmieniał się względem ośrodków o różnej prędkości lub różnej grawitacji to czy kiedykolwiek względem obserwatora obserwującego czarną dziurę, na którą opada materia ta materia mogła by osiągnąć swój cel ?


Napisał Pan :

" U nas minęła godzina, miesiąc, miliom lat, u niego wskazówka zegara ani drgnęła. A zatem, my tu się starzejemy, przeżywamy różne życiowe i dziejowe historie, a u niego nic się nie dzieje i jest tak samo młody jak zawsze."

Czy jest to na pewno prawda tym bardziej że ten osobnik poruszający się z prędkością światła stwierdzi to samo, czyli że to nam się czas zatrzymał ?

Reasumując może jeśli Wszechświat ma być supersymetryczny to może ten czas wszędzie płynie tak samo a tylko informacje o tym nie jest równomiernie przekazywana ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale Star Trek byłby nadal, a tam z prędkością światła dzieci się bawiły.
Tak czy inaczej, bez względu na to ilu z nas się porusza, i tak wszyscy stoimy w miejscu... Świetnie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.