Facebook Google+ Twitter

Szczęścia nie ma, Boga nie ma

Autobiografia Andreasa Altmanna to głos dziecka wychowanego przez ojca nazistę. Przykry dowód na to, że życie nie lubi happy endów.

 / Fot. empikTytuł autobiografii Andreasa Altmanna jest kontrowersyjny, można pomylić go z niesmaczną chęcią przyciągnięcia uwagi do książki, jednak każdy, kto zaznajomi się z choćby kilkoma stronami tej opowieści, uświadomi sobie, że nie sposób znaleźć wyrażenia bardziej adekwatnego i bardziej pasującego do tej historii. Rodzina powinna być najważniejszym i najbezpieczniejszym środowiskiem każdego człowieka, zwłaszcza dziecka. Najbliższe otoczenie Altmanna jest kompletnym zaprzeczeniem tej prawdy i całkowitym antywzorcem bliskości wraz ze wszelkimi możliwymi cechami patologicznego domu. Koszmarne wydarzenia ciągną się latami, czytelnik cały czas ma nadzieję, że już za moment nastąpi przełom, że stanie się coś, co poprawi los Andreasa, ale nic takiego się nie dzieje. Los go nie oszczędza. Traumy, których doświadczył w dzieciństwie i młodości, mają towarzyszyć mu długimi latami, by zatruwać dorosłe życie. Religia zamiast ostoją staje się kolejnym katem.

Życie małego Andreasa było niewiarygodnie smutne. Doświadczył przemocy psychicznej i fizycznej, o uczucia matki zabiegał autodestruktywnymi próbami zwrócenia na siebie uwagi. Żył bez miłości. Stał się obserwatorem zakłamania w kościele katolickim, aktów pedofilii i innych dewiacji ze strony duchownych. Obłuda dorosłych, a także poczucie krzywdy i niesprawiedliwości doprowadziły do tak poważnych ran, że Altmann długo nie potrafił odnaleźć samego siebie w dojrzałym życiu. Ale „Zasrane życie..” to świadectwo nie tylko jego tragedii, to tragedia ludzi, którym przyszło żyć w powojennej niemieckiej rzeczywistości, tragedia ludzi, którym ideologia nazizmu wypaczyła moralność, tragedia ojca, który będąc esesmanem zatracił człowieczeństwo, tragedia matki, która jako młoda dziewczyna miała szansę na wspaniałe życie, a przez niewłaściwy wybór serca stała się kukłą, karykaturą kobiety i matki. Tragedia urodzonych wówczas dzieci, którym nie przysługiwały współczesne prawa.

„Zasrane życie mojego ojca, zasrane życie mojej matki i moja zasrana młodość” to książka porażająca szczerością, dramatem niekochanego dziecka i poczuciem beznadziei. Warto po nią sięgnąć nie dlatego, by poznać historię Altmanna, ale by zyskać kolejną perspektywę na niszczycielską moc hitlerowskiej doktryny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.