Facebook Google+ Twitter

Szczęście – jak to łatwo powiedzieć…

„Mamo, mam dla ciebie zadanie” – oznajmił pewnego dnia mój synek po powrocie ze szkoły i dokończył: „Muszę przeprowadzić z tobą wywiad na temat szczęścia”. „W porządku” - odpowiedziałam. Jednak zadanie okazało się nie takie łatwe.

Musiałam wnikliwie zajrzeć w głąb siebie, aby zdać ten „egzamin”.

Pytanie pierwsze: W jakim wieku byłaś najbardziej szczęśliwa?

Pierwsze pytanie zawsze jest najtrudniejsze. Założył, że jestem szczęśliwa oraz, że istnieją stopnie nasilenia szczęścia. Może tak jest? Właściwie to… zaczęłam nieśmiało, potem poszło już z górki… w każdym wieku czułam się osobą szczęśliwą. Gdybym jednak miała wskazać okres w życiu, w którym najwięcej było chwil szczęśliwych, a najmniej trosk, było to między piętnastym a dziewiętnastym rokiem mojego życia. Miałam wówczas wytyczony cel, do którego zmierzałam - zdać maturę i dostać się na studia. Krok po kroku urzeczywistniałam swój „życiowy plan”, czerpiąc z tego radość i wewnętrzne zadowolenie. Byłam pozytywnie nastawiona do świata i ludzi. Miałam wokół siebie wiele osób, które kochałam i które mnie kochały – rodziców, ”dziadków” i rodzeństwo, a także szerokie grono przyjaciół. Miałam też ideę – prowadziłam drużynę harcerską. Z radością witałam każdy nowy dzień, bo każdy mógł przynieść przygodę. Kończyłam dzień szczęśliwa i zmęczona, bo ten dzień był kolejnym, niezwykłym dniem mojego życia. I miałam nadzieję, że wszystko w życiu się powiedzie.

Pytanie drugie: Z jakiego powodu jesteś najbardziej szczęśliwa?

Przede wszystkim dlatego, że istnieję na tym świecie. Udało mi się zrealizować wiele planów i ciągle mam wiele jeszcze przed sobą. Mam również sprecyzowany cel, do którego dążę, ale niech on pozostanie moją tajemnicą. Czuję się osobą silną i mam oparcie sama w sobie. Mam również osoby, które mnie kochają i które ja kocham – niektóre z bliskich mi osób odeszły, lecz pojawiły się nowe. Pamięć o tych, którzy odeszli nie minęła, więc świadomość, że byłam przez nich kochana, pozostała. Nadal jestem otwarta na świat i ludzi. Mojemu obecnemu życiu też przyświeca wyższa idea. Zmieniło się tylko to, że zwiększył się bagaż dobrych i złych doświadczeń. Te dobre dodały otuchy, te złe też były potrzebne - pomogły uświadomić ogrom szczęścia w zdarzeniach dla mnie łaskawych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo mądry artykuł, 5+ :) Pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

...Azadanie domowe niby takie proste...:). Pozdrawiam, życząc większej ilości wywiadow.;).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.