Facebook Google+ Twitter

Szczęście jest na wyciągnięcie ręki. Recenzja książki "Pałac z lusterkami" Anny Pasikowskiej

  • Ewa Bo
  • Data dodania: 2011-05-09 09:36

"Pałac z lusterkami" jest kolejną książką Anny Pasikowskiej. Dla mnie jest to pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, ale już wiem, że nie ostatnie.

Anna Pasikowska "Pałac z lusterkami" / Fot. okładka książki Anna Pasikowska "Pałac z lusterkami"

Okładka "Pałacu z lusterkami" Anny Pasikowskiej mimo, że ma stonowane kolory, przyciąga wzrok. Ten dom sprzed wieków chroniony metalowym ogrodzeniem ma w sobie jakąś tajemniczość. Jaką zagadkę skrywa? Kim są ludzie, którzy tam mieszkają? Zastanawiałam się nad tym patrząc na książkę. Takie same pytania miała Honorata (główna bohaterka), która jeszcze jako mała dziewczynka przechodząc obok takiego domu w Szczecinie,zatrzymywała się i przyciskała twarz do prętów ogrodzenia chcąc podejrzeć, kto tam mieszka.

Honorata przez długi czas mieszkała w Warszawie, jednak po stracie męża i pogorszeniu się kontaktów z teściową postanowiła wrócić do rodzinnego miasta. Pełna smutku i bez większej nadziei na lepsze jutro, wsiadła z kilkuletnią córką Małgosią do pociągu zmierzającego do Szczecina. W przedziale poznaje pana Andrzeja, który wyciągnie do niej pomocną dłoń. Jej historia wzruszyła go do tego stopnia, że zaproponował jej pracę i zamieszkanie w swoim domu. Jak się wkrótce okazało, był to ten tajemniczy dom z jej dzieciństwa - pałac z lusterkami, które mieniły się w słońcu wszystkimi barwami.

Kobieta miała rehabilitować żonę gospodarza domu, kóra była sparaliżowana i poruszała się na wózku inwalidzkim. Z czasem - dzięki intensywnej rehabilitacji - Agata zaczęła chodzić. To było dla niej, jak i dla jej rodziny, dużym zaskoczeniem. Tym bardziej, że lekarze nie dawali nadziei na wyzdrowienie.

Po kilku miesiącach na drodze Honoraty stanie kolejny mężczyzna. Będzie nim syn państwa Wysocickich... Szymon. A potem... jej mąż. Co z tego wyniknie? Tego nie zdradzę. Zapraszam do lektury. Dodam tylko, że od tego momentu akcja jeszcze bardziej trzyma w napięciu i zaskakuje różnymi wydarzeniami.

Nie mogę pominąć tu drugoplanowej postaci, jaką jest nestorka rodu (pani Helena). To taka szalona babcia z głową pełną pomysłów i miłością do Szczecina i starych aut. Ta starsza pani bierze życie pełnymi garściami. Widzi w nim same pozytywne strony. Ona też zdradza pewną tajemnicę. Jej pochodzenie, powojenne losy i dalsze życie, to ciekawa historia, która trzyma w napięciu. I pokazuje, że miłość nie zna żadnych granic.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Nie czytałem, jak mi wpadnie w ręce - przeczytam. Póki co zgłębiam twórczość Masternaka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W tej książce znajdziemy też ciekawe opisy Szczecina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałam odpowiedź zawartą w artykule, do którego zamieściłaś link. Niesamowite:))
I zgadzam się z Tobą, że doba powinna być z gumy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tego czasu to ciągle mam za mało i na dodatek ciągle ucieka. Gdyby tak doba miała więcej godzin :) Jednak robię co mogę by go złapać jak najwięcej. Jak? Tu jest odpowiedź link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, powinnam zapisać się do Ciebie na lekcje nie tylko pisania, ale też dobrej organizacji czasu. Jak Ty to robisz? Piszesz dużo dobrych artykułów, recenzji... Jak na to znajdujesz czas?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.