Facebook Google+ Twitter

Szczęście szukamy tam, gdzie go nie ma

Ulegałem emocjom i sugestiom innych - budziłem się z ręką w nocniku, teraz rewiduję poglądy na świat medytując. Potrafię odizolować się na moment od prozy dnia.

Szukajcie. A jak znajdziecie, zdziwicie się, że było tak blisko...

Zapada zmrok, psy szczekają, a za ścianą sąsiad bije żonę, a nad domem samoloty do lotniska lecą. Zatkać uszy i nie słuchać? Jak się przenieść w rewiry ciszy, wśród szamanów być, rozmawiać z duchami?

Medytacja w miejskim zgiełku trudną deską ratunku i nie każdemu dana. Ucieczki w pozaziemskie byty od ludzi opętanych emocjami, to wyższa szkoła jazdy - wielu do niej chodzi, lecz niewielu z niej wychodzi szczęśliwych…Zadowolenia w nałogach szukają, ale medytacja wymaga pracy nad sobą. Warto jednak trenować, bo trening czyni mistrza. Medytacja pomaga uzyskać kontrolę nad emocjami nawet wśród wrogów…



Po upadku PRL-u wielu zmieniało kolor skory i legitymacje partyjne, nie do Moskwy na pielgrzymkę, lecz do Watykanu jechało rączki całować rodakowi. Unieważniono Pakt Warszawski, a podpisano konkordat i Suchocką dożywotnie ambasadorem watykańskim zrobiono. A mury berlińskie Wałęsa wcześnie rozwalił i czerwonych za Wołgę wyprawił, na sztandarach wieczna dziewica znów zajaśniała, a u mnie zawirował wtedy świat, straciłem pracę, pociechy szukałem w kieliszku siedząc na zasiłku bezrobotnych. Do równowagi, oazy ciszy doszedłem medytacją, bo spokój duszy, to jak woda dla ryby…Zawdzięczam to ogródkowi marzeń.

Tam odzyskałem wiarę w siebie i zrozumiałem, że jest ona moją prywatną sprawą, nie wolno jej narzucać innym i nie wolno pozbawiać, bez niej życie jak wiosna bez kwiatów. Kto zabiera ją, a narzuca swoją - czyni zbrodnie.

Wiele ludzi ginie przez to na świecie! Rozumem i przekonaniem manipulują najlepiej kapłani i politycy z nimi zbratani, nie pozwalają rozsądkowi z sercem żyć w przyjaźni. Dają gotowe recepty na szczęście. Zawierałem związki małżeńskie, aby być szczęśliwym, rozwodziłem się, aby być szczęśliwym. Uczyłem się i wspinałem po drabinie społecznej i też dupa blada… Szukałem szczęścia w alkoholu. Przepiłem kawał życia by zrozumieć, że szczęście tylko w sobie znaleźć można, a na zewnątrz to tylko złudzenia, banki mydlane. W sobie znaleźć przyjaciela, to jest prawdziwe szczęście!

W ogrodzie marzeń wśród kwiatów i ptaków je znalazłem, zmieniłem wspomnienia o przeszłości; wielu przyjaciół na grządkach i drzewach pomagało dojść do siebie. Łatwo w sobie człowieka zgubić, a jakże trudno odzyskać i wyciągnąć z bagna zakłamania i hipokryzji. Tylko ten wie, który wykaraskał się na zieloną murawę i słyszy jak trawa rośnie, jak bije zielone serce przyrody.

Inni połykają pastylki od siedmiu boleści, a mnie brzózka jak kochanka pieści, w jej listku pachnie wiosna z daleka. Zenia, Hania, Basia wobec niej to małe piwko, niby Penelopa czeka, kiedy obejmuję - mocą promieniuje, balsamem duszę koi; jej kobiecość malarz, albo wirtuoz smyczkowy wyrazić tylko może. W ogrodzie marzeń jakby za siódmą górą, za siódmą rzeką...

Szczęście nie tkwi tam, gdzie go szukałem. W dążeniu do niego zwichrowałem życie, bo szukałem na zewnątrz, w sprawiedliwości, a to dupa blada…Temida zabrała wiarę w człowieka, a kratę więzienną dała, na plecach dźwigać muszę ją do końca życia.

Jeśli nie ma zadowolenia w sobie, to nie ma czego szukać gdzie indziej. Jeśli radość zależy od kogoś lub od czegoś poza mną, to jestem skazany na rozczarowanie. Szczęście nic nie ma wspólnego z braniem, a polega na zadowoleniu z tego, co mam i czego nie ma. Wiele trzeba, by zadowolić mędrca, a głupca żadne dobra materialne nie zadowolą, bo szczęśliwe życie polega na skupieniu się nad sobą. To wyższa szkoła jazdy, niezrozumiała dla łowców szczęścia na zewnątrz. Idę po tej drodze i wiem, że mój dialog ze sobą daje więcej zadowolenia niż biesiady alkoholowe i modlitwy pod figurą. Brata i przyjaciela znalazłem w sobie zbyt późno.

Moja dociekliwość w dzieciństwie sprawiała rodzicom wiele kłopotów, w dorosłym życiu przysporzyła wrogów i odtrącała przyjaciół; połączyła się z nieufnością i podejrzliwością. Dlatego płynę do ostatniego portu na samotnym żaglu, chociaż w sercu łka tęsknota za bratnią duszą w drugim człowieku! Gdzie go szukać?

Z przyjacielem jak z parasolem, gdy deszcz pada, to go nie ma. Ale mimo to trzeba go umieć szukać…Szukałem tam, gdzie nie trzeba, wśród ludzi... A on był we mnie i czekał pokornie, cierpliwie. Teraz zbratani na dobre i złe liczymy tylko na siebie. Wspólnie wędrujemy po ziemi, we snach i marzeniach

I dzięki temu mniej mówię, a więcej myślę. Nauczyłem się trzymać język za zębami i gratuluję sobie zwycięstwa. Na naukę nigdy nie jest za późno! Są gorsi i lepsi ode mnie - tak mówią, ale taki jest świat. Nie mam zamiaru go zmieniać, byli tacy i poszli do nieba z niczym. Zmieniam tylko siebie, by być lepszym i radość dać innym. Możni tego świata bełkoczą o miłości bliźniego, a zabierają nasze ogrody marzeń, manipulują, nie pozwalają łączyć serca z rozumem, a budują wartości na kłamstwie i dlatego mój ogród, to moja twierdza. Chcesz być szczęśliwy dzień jeden - upijaj się, za rok ożeń się, za pięć lat kup psa. Al


Wiecej: http://www.eioba.pl/a/3sal/szczescie#ixzz1ugpp8nZQ

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.