Po krzyżu w Sejmie, zapłodnieniu in vitro, korupcji w PZPN, najbardziej nośnym społecznie a przede wszystkim politycznie, będzie wkrótce walka obrońców życia o ochronę nienarodzonych.
Po krzyżu w Sejmie, zapłodnieniu in vitro, korupcji w PZPN, najbardziej nośnym społecznie a przede wszystkim politycznie, będzie wkrótce walka obrońców życia o ochronę nienarodzonych. Temat ten ma oczywiście ścisły związek z zapłodnieniem in vitro, o którym od 9 lat dyskutują politycy w Polsce, i wszystko na dyskusji się kończy. Nie ma końca dyskusji, bo sprawa wciąż nierozwiązana. Nierozwiązana z powodu nacisków hierarchów Kościoła kat. Tych, którzy nie rodzą i w ciąży nie chodzą, a mimo to najlepiej znają się na płodności, rodzinie, utrzymaniu i wychowaniu dzieci oraz na demografii, geografii urodzin i ratowaniu nienarodzonych.
Żeby nie było, że wszystko co złe to hierarchowie i PiS, powstały jakoby niezależne grupy obrońców życia, zwane Ruchem Obrony Życia. Dla poprawy samopoczucia członków grup i podkreślenia siły, powołano Polską Federację Ruchów Obrony Życia. To już nie hierarchowie, ani PiS, ani nawet konserwatyści "lepsi", bo z "Solidarnej Polski" Ziobrystów, lecz ludzie spontanicznie broniący każdego życia, które może być lub ma być, gdyż oni tak chcą jak chce grupa hierarchów Kocioła kat. i PiS. Ruch Obrony Życia ma na celu propagowanie, szerzenie i umacnianie w katolickiej Polsce, teorii i idei o zakazie stosowania in vitro, upowszechniania naprotechnologii, płatnego urlopu wychowawczego, obowiązkowych mediacji przed rozwodem, itp.
Niedawno w Warszawie spotkali się przedstawiciele Ruchów Obrony Życia. Po długiej, twórczej i owocnej dyskusji, wypracowali wnioski i treść apelu w sprawie obrony życia, który niebawem przekażą m.in. parlamentarzystom. Podczas obrad przedstawiciele Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia (PFROŻ) zaapelowali m.in. o prawny zakaz stosowania procedury in vitro jako powodującej "śmierć wielu poczętych dzieci". Wiceprezes PFROŻ przypomniał na konferencji prasowej przed rozpoczęciem sympozjum, że zabiegi te odbywają się w naszym kraju poza wszelką kontrolą, a kwestie bioetyczne (także dotyczące in vitro), mimo obietnic polityków, wciąż pozostają nieuregulowane prawnie. To skandal nad skandalem. Czas zakończyć targi z hierarchią i Kościołem kat. w tym przedmiocie. A ich troskę o nienarodzonych stukrotnie ozłocić.
(Stanisław Cybruch)