Facebook Google+ Twitter

Szczęśiwe zwycięstwo nad Malagą. Villarreal bliżej utrzymania

W przedostatnim spotkaniu 32. kolejki Primera Division zespół trenera José Francisco Moliny podejmował na własnym boisku rewelację tegorocznych rozgrywek, Malagę. Gospodarze zwyciężyli 2:1 i zrobili bardzo duży krok w stronę utrzymania.

 / Fot. EPA/DOMENECH CASTELLOJeszcze przed rozpoczęciem obecnego sezonu wiele mówiło się na temat mocarstwowych planów drużyny Villarreal. Zawodnicy mieli grać skutecznie i przyjemnie dla oka. Życie jednak wszystko zweryfikowało. Teraz, na sześć kolejek przed końcem rozgrywek ligi hiszpańskiej, gracze z El Madrigal znajdują się na siedemnastej pozycji w lidze i walczą o utrzymanie.

Drużyna Malagi, którą w poprzednim sezonie przejął katarski miliarder Abdullah bin Nasser Al Thani, jest zaprzeczeniem swojego dzisiejszego rywala i spisuje się nad podziw dobrze. W lidze zajmuje czwarte miejsce, które daje jej prawo udziału w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Mecz od początku zapowiadał się na bardzo ciekawe widowisko. Już w 5. minucie Marcos Senna, który jeszcze przed sezonem miał zostać sprzedany, trafił w poprzeczkę. Trzy minuty później zaskakującym strzałem popisał się Eliseu. W kolejnych minutach piłkarze obu drużyn wyraźnie zeszli z tonu. Zamiast strzałów można było podziwiać liczne spalone, na których byli łapani zawodnicy zarówno jednej, jak i drugiej drużyny.

W 33. minucie za odepchnięcie Borji Valero żółtą kartką ukarany został Duda. Na kolejną dogodną okazję podbramkową przyszło nam czekać aż do 38. minuty, kiedy to pięknym strzałem popisał się Isco. Pięć minut później ten sam zawodnik miał kolejną szansę na zmianę rezultatu, ale i tym razem mu się nie powiodło. Była to ostatnia dogodna sytuacja w pierwszej części spotkania i zawodnicy schodzili do szatni przy bezbramkowym remisie.

Druga połowa rozpoczęła się od rzutu rożnego dla Malagi. Podobnie jak w pierwszej części spotkania, zawodnicy obu drużyn cały czas atakowali, ale zarówno jedni, jak i drudzy, nie potrafili wypracować sobie klarownej sytuacji strzeleckiej. Grę utrudniał mocno padający deszcz. Wszystko zmieniło się w 65. minucie, kiedy to Isco świetnym podaniem obsłużył Santiego Cazorlę, któremu nie pozostało nic innego jak tylko dać prowadzenie swojej drużynie.

Radość gości nie trwała jednak zbyt długo. Na dziesięć minut przed końcem spotkania za faul w polu karnym na Hernanie Perezie sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy oraz wyrzucił z boiska Carlosa Kameniego, sprawcę całego zdarzenia. Między słupkami stanąłna jego miejscu Ruben, który jednak nie poradził sobie ze strzałem z jedenastu metrów wykonywanym przez Marcosa Sennę.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem w czwartej minucie doliczonego czasu gry gola zdobył Hernan Perez, czym dał prowadzenie swojej drużynie. Był to ostatni strzał tego meczu i po szalonej końcówce gospodarze wygrali 2:1. Zespół Villarreal ma już 7 punktów przewagi nad strefą spadkową.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.