Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19536 miejsce

Szczur, mądry i miły pieszczoch domowy?

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2006-12-09 17:26

Najbardziej burzliwe życie dużego miasta toczy się pod ziemią. Szczury uczą się bardzo szybko. Zasmakowały już w hamburgerach i frytkach. Lubią nocne życie miasta. Nie muszą martwić się o przetrwanie, bo nie damy im umrzeć z głodu. Gdyby były większe, moglibyśmy obawiać się o własne domy

Fot. Gazeta Wrocławska / Fot. O zuchwałych gryzoniach, które przestały bać się człowieka, a nawet uodporniły się na niektóre trutki, jest coraz głośniej. National Pest Technician’s Association, brytyjskie stowarzyszenie osób zawodowo
tępiących szkodniki, poinformowało, że w południowym Londynie złapano szczura długości pół metra. Tymczasem, według naukowców, zwierzę to (nie licząc ogona) nie powinno przekraczać 30 centymetrów.

Rozpasione nadszczury

Czy to oznacza, że Brytyjczycy wyhodowali coś, co do tej pory znaliśmy tylko z powieści fantasy? Może powinniśmy używać określenia nadszczury? Oliver Madge, szef Brytyjskiego Stowarzyszenia Walki ze
Szkodnikami, uspokaja, że ich niecodzienne rozmiary to efekt sposobu odżywiania. Tłumaczy, że nowe szczury są większe i silniejsze, bo nie muszą rywalizować o pokarm, jak ich poprzednicy. Dodaje, że od lat na
Wyspach łagodnieje klimat, dzięki czemu łatwiej im przeżyć zimę.

Ale okazuje się, że rozpasione do granic możliwości i zuchwałe szczury to nie tylko problem brytyjski. – Wrocław to miasto wręcz stworzone dla tych gryzoni – przekonuje Elżbieta Suszczyńska, od wielu lat
specjalizująca się w deratyzacji. – Setki kanałów, tysiące podziemnych przejść, tuneli i rur. Gdyby porównać nasze miasto do domku jednorodzinnego, to my zajęliśmy piętro, a one rządzą na parterze – tłumaczy.

Bogate miejskie menu

Problem w tym, że my przeważnie nie schodzimy do ich podziemnego królestwa. Tymczasem sprytne gryzonie szybko przekonały się, że znacznie lepszy obiad można znaleźć na piętrze niż w ciemnych i wilgotnych studzienkach.
– Trudno powiedzieć, czy nasze szczury osiągają rekordowe rozmiary – mówi Jacek Radek z wrocławskiego sanepidu. – Nie spotkałem jakichś wyjątkowo ogromnych okazów. Jedno jest pewne, we Wrocławiu czują się bardzo dobrze i nie mają zamiaru się stąd wyprowadzać – dodaje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Juby
  • Juby
  • 05.03.2012 20:07

Jeden komentarz a 293 ocen.. nic tylko pacnąć się w czoło

Komentarz został ukrytyrozwiń

pozdrowienia od czipsa....szczury miliony szczurów....był kiedyś taki tekst pewnej kapeli punk rokowej?
oglaszam alarm....szczury setki,tysace miliony szczórów,............ha!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.