Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4638 miejsce

Szczurołapa z Hameln proszę! Szczury w centrum Warszawy

W centrum Warszawy mamy plagę szczurów. W rejonach zdewastowanej szkoły przy Złotej 72 szczury biegają swobodnie po trawnikach i straszą okolicznych mieszkańców.

O opuszczonej szkole gazety pisały kilkakrotnie. Najczęściej - w kontekście rozbojów, gwałtów i podpaleń, do których na jej terenie dochodziło bardzo często. Nikt nic nie może zrobić. Urząd Dzielnicy jest bezradny, policja i Sanepid także. Sprawy wzięli w swoje ręce mieszkańcy, ale to ciągle za mało. Tym bardziej, że wpadli w konflikt z właścicielem terenu - firmą Sedeco.

Szczury jak ogień



– Spokojnie wracałam do domu z zakupów - opowiada lokatorka z budynku przy Złotej 67, który stoi naprzeciwko opuszczonej szkoły - Była godzina 16. Coś zaszeleściło w trawie. Spojrzałam w tamtą stronę. Najpierw zobaczyłam małe główki i byłam zdziwiona. Wiewiórki? Wpatrywały się jednak we mnie czerwonymi ślepiami. Było ich całe stadko. Aż mnie wzięło obrzydzenie, kiedy zobaczyłam jak machają oślizgłymi ogonami – dodaje kobieta. – Mieszkam tu ponad 10 lat a jeszcze niczego takiego nie widziałam! Mam 74 lata, szczurów boję się jak ognia. To istny skandal! – lokatorka podnosi głos. Właściciele sklepów przy szkole też mają nie lada kłopot. Powtarzane co tydzień odrobaczanie i próby deratyzacji nie pomagają. Sklepy w pobliżu szkoły mogą zostać zamknięte przez Sanepid.

Odbijają piłeczkę



Urząd Dzielnicy jest bezradny i wskazuje na spółkę Sedeco, która także na plagę nic poradzić nie może i kieruje skargi do Urzędu Dzielnicy Wola. A kiedy sprawa leży spokojnie w sądowych aktach populacja szczurów rośnie wraz z plikiem skarg trafiającym do Urzędu. Wizje lokalne przeprowadzone przez IV oddział terenowy Straży Miejskiej oraz specjalistyczny zakład dezynsekcji i deratyzacji, potwierdziły zbyt dużą populację szczurów w opuszczonej szkole - odpowiada rzecznik prasowy Dzielnicy Wola, Małgorzata Brokman.

Szkoła Podstawowa nr 239 to "tysiąclatka", została wybudowana za czasów PRL-u na rocznicę tysiąclecia istnienia państwa polskiego. Zamknięto ją pięć lat temu. Uczniów i nauczycieli przeniesiono do powiększonej i zmodernizowanej podstawówki nr 26 przy ul. Miedzianej 8. Od tego czasu na terenie opuszczonego budynku doszło do wielu pobić, rozbojów, gwałtów, pożaru i dwóch morderstw!

Z informacji udzielonych przez Małgorzatę Brokman wynika jednoznacznie, że w 2002 roku teren został przekazany firmie Sedeco. W 2005 roku, wyrokiem Sądu Grodzkiego w postępowaniu nakazowym, przedstawiciel firmy Sedeco został ukarany grzywną za brak nadzoru nad utrzymaniem porządku na terenie nieruchomości przy ul. Złotej 72. Sąd uznał, że za utrzymanie porządku na terenie tej nieruchomości odpowiada właściciel – czyli spółka Sedeco. A 16 marca 2007 roku, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał Spółce Sedeco utrzymać obiekt w należytym stanie technicznym a także zabezpieczyć go przed dostępem osób postronnych, ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa ludzi i mienia. 23 maja 2007 Prezydent m.st. Warszawy wydała decyzję nakazującą firmie Sedeco przeprowadzenie deratyzacji na terenie nieruchomości przy ul. Złotej 72 w terminie 5 dni od daty otrzymania decyzji. Jednak do tej pory deratyzacja się nie odbyła...

- Obecnie, jako racjonalni inwestorzy, probujemy znaleźć takie rozwiązanie dla nieruchomości przy ul Złotej 72, które uwzględniałoby interes spółki, jak i poszczególnych wspólników. Wobec tego prowadzone sa od jakiegoś czasu rozmowy pomiędzy wspólnikami. Rozmowy maja charakter poufny, w związku z tym nie możemy ujawniać szczegółów. Wyrażamy głęboką nadzieję, ze we współpracy z drugim wspólnikiem m.st. Warszawa sprawę uda się rozwiązać tak szybko jak tylko to jest możliwe. W kwestii parkingu zorganizowanego na terenie działki, uprzejmie informujemy, iż zostały podjęte odpowiednie kroki prawne w celu usunięcia nielegalnej działalności na terenie przy ul. Złotej 72. - odpowiada Monika Zawadzka w mailowym oświadczeniu, w imieniu Spółka Miedziana - wspólnika Sedeco.

Wziął sprawy w swoje ręce



Artur Tokarczyk do stolicy przyjechał z Nowego Sącza 10 lat temu. Bezrobotny sam postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. – Z plagą trzeba walczyć! - deklaruje. Skrzyknął trzech swoich kolegów. Zabrali się do ogrodzenia i oczyszczenia terenu szkoły.
– Wydaliśmy kilkaset złotych, żeby wywieźć dwieście worów śmieci: szkła, butelek, papieru, zużytych przez narkomanów igieł i strzykawek po heroinie. Mamy poparcie całego społeczeństwa, wreszcie można spokojnie przejść, a dzieci mogą bawić się na boisku, bo nie ma już tu bezdomnych i narkomanów - mówi.

Tokarczyk remontuje salę gimnastyczną w zdewastowanej szkole. Pieniądze na remont pochodzą z firmy Tokarczyka. Ponad miesiąc temu zaczął pobierać opłaty od nielegalnie parkujących na terenie szkoły kierowców - 1,5 zł za godzinę. Codziennie parkuje tam około 40-50 samochodów. Można więc wyliczyć, że firma może przynosić ponad 20 tys. zł dochodu miesięcznie; sam Tokarczyk nie przyznaje się do tego ile zarabia. Twierdzi jednak, że to kwota odpowiednia za prowadzenie parkingu i doprowadzenie szkoły do porządku. Parking działa bez umowy o dzierżawę, więc spółka Sedeco, w każdej chwili na teren może wkroczyć.

– Ze szczurami jednak nic nie zrobię – dodaje Tokarczyk. – Nie mam pieniędzy na odszczurzanie, a gmina do pomocy chętna nie jest. Szczury biorą się z syfu i brudu! A tu taki był – dodaje.
– Jest gorzej niż na Pradze! A to przecież ścisłe centrum. Wszystko to jest śmiechu warte! - mówi Małgorzata Sitek, pracownica piekarni „Dragan”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie trzeba tępic dzikich kotów - Rzymianie, gdzie podobno 4 szczyry przypadaja na jednego mieszkańca, juz od dawna o tym wiedzą, a o ile wiem, w rosyjskich sklepach spozywczych i restauracjach koty żyją sobie "na etacie".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.