Facebook Google+ Twitter

Szczypiorniści pewni awansu. Siatkarze przegrali z Brazylią

Polacy pokonali Chorwatów w meczu grupy A piłkarzy ręcznych. Daje to naszym szczypiornistom awans do ćwierćfinału. Szczęścia dziś nie mieli nasi siatkarze. Przegrali swój mecz z Brazylią 0:3. Porażka ta, nie ma jednak wpływu na awans Polaków do ćwierćfinału rozgrywek. Biało-czerwoni zapewnili sobie grę w dalszych rozgrywkach wcześniejszymi zwycięstwami. Fenomenalny rekord świata Bolta na 100 m!

Nasi piłkarze ręczni po świetnym spotkaniu pokonali Chorwatów 27: 24 (13: 12).

Polska - Chorwacja 27: 24 (13:12)

Polska: Marcin Wichary, Sławomir Szmal - Tomasz Tłuczyński 7 (3 z karnych), Mariusz Jurasik 5, Bartłomiej Jaszka 3, Bartosz Jurecki 3, Krzysztof Lijewski 3, Marcin Lijewski 3, Michał Jurecki 2, Mateusz Jachlewski 1, Karol Bielecki, Paweł Piwko, Artur Siódmiak, Grzegorz Tkaczyk.

Siatkarze nie mieli tyle szczęścia i przegrali swoje spotkanie 0:3. Mimo fantastycznej postawy Krzysztofa Ignaczaka, to "Canarinhos" zwyciężyli w pierwszym secie 30:28. W drugim i trzecim już zdecydowanie dominowali mistrzowie olimpijscy Brazylijczycy, którzy wygrali oba sety 25:19. Jest to pierwsza porażka polskich siatkarzy na igrzyskach. Nie ma ona jednak wpływu na awans naszej drużyny do ćwierćfinału, który zapewniła sobie wcześniejszymi trzema grupowymi zwycięstwami. O meczu więcej możesz przeczytać tutaj.

Polska - Brazylia 0:3 (28:30, 19:25, 19:25)

Polska: Paweł Zagumny, Mariusz Wlazły, Daniel Pliński, Łukasz Kadziewicz, Michał Winiarski, Sebastian Świderski, Krzysztof Ignaczak

Dramat florecistek

Nie tak to miało wyglądać. Polki, sklasyfikowane w światowym rankingu na drugiej pozycji, były faworytkami w spotkaniu z USA. Mało kto dopuszczał do siebie ten scenariusz... czarny scenariusz, dla nas. Amerykanki jednak wierzyły w siebie i swój cel dopięły. Zaczęło się jednak obiecująco i zgodnie z przewidywaniami. Nasze reprezentantki szybko odskoczyły rywalkom prowadząc 11:5, 17:11 a następnie 22:15. Wtedy jednak do akcji "wkroczyła" Magdalena Mroczkiewicz. Mimo usilnych starań, Polka nie zadała żadnego trafienia. Rywalka zadała i to siedem. Był więc remis 22:22 a cała praca włożona w poprzednie walki poszła na marne. Na marne, gdyż na dziewięć sekund przed końcem walki, przy stanie 30:30, trafienie zadała Amerykanka i nasze panie zakończyły swój występ w Pekinie. Marzenia na medal odłożone. Skład polskich florecistek: Sylwia Gruchała, Magdalena Mroczkiewicz, Małgorzata Wojtkowiak. O przegranej walce Polek o miejsca piąte-szóste z Niemkami nawet nie warto pisać...

Głos po zawodach zabrała Sylwia Gruchała: - Uważam, że trener - fechmistrz Tadeusz Pagiński - nie podchodził do sprawy szkolenia profesjonalnie. A jeśli ktoś nie potrafi być zawodowcem, powinien złożyć broń i odejść. Nie byłyśmy do tych igrzysk przygotowane w odpowiedni sposób, nie było odpowiedniej mobilizacji ze strony szkoleniowca. Nie zarzucam mu braku chęci - zawsze był zaangażowany w pracę, miałyśmy lekcje indywidualne. Tylko, że nie zawsze był do nich przygotowany - czy te słowa oznaczają rewolucję w polskiej szermierce?







Lekkoatletyka.Fenomenalny Bolt z rekordem świata! Dobre starty Polaków.

To co zrobił Usain Bolt w finale biegu na 100 m wydaje się wręcz niemożliwe. Jamajczyk pobił rekord świata o 0,03 mimo, że na ostatnich 15 metrach zwolnił, świętując już swoje zwycięstwo. Nowy rekord świata to 9,69, ale nawet strach pomyśleć, jaki rezultat osiągnąłby Jamajczyk, gdyby do końca biegł na 100 procent możliwości. Wicemistrzem olimpijskim został reprezentant Trynidadu i Tobago, Richard Thompson (9,89 s), zaś brązowy Amerykanin Walter Dix (9,91 s). Bez medalu Asafa Powell, wcześniej w półfinale odpadł mistrz świata Tyson Gay.

Pyrek i Rogowska / Fot. PAP/EPA Bartłomiej ZborowskiMonika Pyrek i Anna Rogowska awansowały do finału konkursu skoku o tyczce. Sztuka ta nie udała się naszej trzecie reprezentantce Joannie Piwowarskiej, która pokonała tyczkę zawieszoną na wysokości 4,30. Pyrek i Rogowska skoczyły 20 centymetrów wyżej i dało im to awans do poniedziałkowego finału. Wprawdzie minimum wynosiło 4,60, ale tylko 12 zawodniczek pokonało wysokość 4,50 i dalsze skoki były zbędne.

Marek Plawgo awansował do finału biegu na 400 m przez płotki. Polak w swoim biegu półfinałowym był 4, co zawdzięcza niesamowitemu finiszowi. Jeszcze na ostatnim wirażu nasz płotkarz biegł daleko z tyłu. Wszystko skończyło się jednak po jego myśli. Czas 48,75 był ósmym wynikiem dnia.

Coraz lepiej prezentuje się Kamila Tymińska, która startuje w siedmioboju. Zaczynała od nie najlepszego startu na 100 m przez płotki, ale potem było już tylko lepiej. Ostatecznie pierwszy dzień zmagań (cztery konkurencje ), Polka zakończyła na ósmej pozycji o czym pisaliśmy wczoraj. Dziś Polka ma za sobą świetny start w skoku w dal. 6,53 m dało jej drugi wynik dnia i awans w klasyfikacji generalnej na 6. pozycję. Tymińska zgromadziła dotąd 4830 pkt. Do trzeciej, Natalii Błońskiej z Ukrainy, traci 83. punkty. Do zakończenia zawodów pozostały dwie konkurencje. Rzut oszczepem oraz bieg na 800 m, który Polce wyjątkowo leży... Druga z Polek Karolina Chudzik skoczyła dziś na odległość 5,97 m. W klasyfikacji generalnej jest 20. a zgromadziła dotąd 4460 pkt.

Piotr Małachowski wygrał eliminacje w konkursie rzutu dyskiem i awansował do wtorkowego finału. Polak już w pierwszej próbie rzucił dyskiem na odległość 65,94 m. Minimum wynosiło 64, 50 m. Pozostali dyskobole rzucali słabo, tylko pięciu przekroczyło wymagane minimum.

Dobrze spisała się w pierwszej rundzie biegu na 100 m Daria Korczyńska. Polka była trzecia w swoim biegu, a uzyskany czas 11,22 s, był lepszy od jej rekordu życiowego o 0,12 s, co w biegu sprinterskim jest rzadkością. Ostatecznie, wynik Korczyńskiej, był trzecim rezultatem dnia.W drugiej rundzie nie było już tak dobrze. Czas 11,41 dał Polce 5. pozycję w swoim biegu ćwierćfinałowym. Oznacza to, że Korczyńska odpadła z rywalizacji.

Pozostałym Polakom już nie szło tak dobrze. Monika Bejnar nie awansowała do finału biegu na 400 m. Czas 52,80 dał jej szóstą pozycję, a awans wywalczyły trzy najlepsze zawodniczki z danego biegu. W chodzie na 20 km Rafał Augustyn z czasem 1:24,25 zajął 29. miejsce a Jakub Bogdan Jelonek 46. z czasem 1:30.37. Wygrał Rosjanin Borczyn. W finale nie wystąpi także Krystyna Zabawska. Polka spaliła wszystkie trzy próby i nie została sklasyfikowana. Naszej kulomiotce należą się jednak wielkie brawa, to już jej czwarte igrzyska. Tomasz Szymkowiak nie awansował do finału biegu na 3000 m z przeszkodami. Polak, w swoim biegu, zajął siódme miejsce. Jego czas to 8.29,37, co dało mu 23 wynik dnia. Słabo spisał się także nasz skoczek w dal. Polak nie był dziś w najlepszej dyspozycji i skoczył tylko 7,62 m. To 33. wynik dzisiejszych eliminacji. Minimum wynosiło 8, 15 m.

Michael Phelps z 7. złotym medalem na IO w Pekinie / Fot. Shaun Botterill/Getty ImagesFenomenalny Phelps

Jeszcze tylko jednego złota brakuje, by Michael Phelps pobił rekord Marka Spitza. Dziś amerykański pływak zafundował wszystkim swoim fanom prawdziwy horror. Wyścig na 100 m stylem motylkowym wygrał o zaledwie 0,01 s, niewiarygodne... Przed ostatnim nawrotem Phelps był w środku stawki i tracił bardzo dużo do prowadzącego Cavica z Serbii. Finisz w wykonaniu Amerykanina był jednak niewiarygodny. Tym samym rekord Marka Spitza został wyrównany i wydaje się, że zostanie wkrótce pobity. Warto też dodać, że Phelps łącznie wywalczył już na igrzyskach 15 medali... w tym 13 złotych.

Boks. Maszczyk w ćwierćfinale

Rywalem naszego boksera w 1/8 finału był mało znany Jafet Uutoni z Namibii. Rywal, okazał się jednak bardzo groźny, gdyż o zwycięstwie Polaka zadecydowały małe punkty. Po 4. rundach był remis 5: 5 i sędziowie zmuszeni byli do odrzucenia skrajnych not. Lepszy okazał się Polak, tak też wydawało się z przebiegu całej walki. W 1/4 finału, czyli walce o strefę medalową, rywalem Maszczyka będzie Irlandczyk Paddy Barnes a pojedynek ten odbędzie się we wtorek.

Wioślarstwo

Szóste miejsce zajęła nasza skiffistka Julia Michalska. W finałowym wyścigu wioślarskich jedynek, nasza reprezentantka, zajęła ostatnie miejsce. Nie zmienia to faktu, że to jej ogromny sukces. Złoty medal zdobyła Rumiana Nejkowa.

Kolarstwo torowe

Kolarz torowy Kamil Kuczyński został zdyskwalifikowany w drugiej rundzie keirinu. Polak, który dzięki wygranej w repasażach, awansował do najlepszej dwunastki, zaliczył upadek i w powtórzonym wyścigu już nie wystąpił. Sędziowie uznali, że to on zawinił przy upadku.

Dziś startował także Rafał Ratajczyk. Polak to wicemistrz świata w wyścigu punktowym i dziś była szansa, by nasz reprezentant sięgnął po jakiś krążek. Początek Ratajczyka był bardzo udany. Polak wygrał dwa finisze i prowadził w stawce 23 zawodników. Potem zabrakło jednak sił i Nasz kolarz nie liczył się w walce o medale. Ostatecznie nasz reprezentant zajął 11. pozycję z dorobkiem 10 punktów. Zwyciężył Hiszpan Joan Llaneras, który był faworytem do złota.

Żeglarstwo. Kusznierewicz i Życki nadal szóści

Mateusz Kusznierewicz i Dominik Życki po weryfikacji wyników zajmują 6. pozycję po 3. wyścigach. Polacy mają na koncie 16. pkt. Prowadzą Amerykanie John Dane III i Austin Sperry - 14 pkt przed Portugalczykami Afonso Domingos i Bernardo Planteir Santos - 16 pkt i żeglarzami z Nowej Zelandii Hamishem Pepperem i Carlem Williamsem - 16 pkt.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za relacje
Dzisiejszy dzień należy do Bolt'a i...Gruchały.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał
Dodałem linka do Twojego artykułu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli chodzi o Maszczyka to szanse są. Raz już pokonał Irlandczyka, jednak to 5. zawodnik świata. Tylko, że w boksie zależy kto jak komu leży. Ważna będzie też dyspozycja dnia.

Ja nawet nie chce komentować zamieszania wokół florecistek. Ich wynik wszystko tłumaczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) za relacje.

Brawa dla szczypiornistów. Chorwacja ciężki rywal więc zwycięstwo jak najbardziej na plus dla naszych.

Cieszy ćwierćfinał Maszczyka, jednak boksem się nie interesuje więc nie wiem jak się jego szanse przedstawiają.

A co do Phelpsa to on jest wyznacznikiem sam dla siebie i to świadczy o jego klasie. On nie musi z nikim rywalizować - on musi pobijać swoje osiągi, a wtedy jednocześnie pokonuje w pięknym stylu innych.

Co do wypowiedzi Sylwii Gruchały: Dziwne, że mówi o tym teraz, a nie gdy można było coś zmienić, więc moim zdaniem to takie szukanie wymówki i próba zdjęcia z siebie presji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie Bolt to największa gwiazda przynajmniej w konkurencjach dotychczas rozegranych. To co pokazał w finale będzie pokazywane przez wiele wiele lat. Chodzi mi o tą gestykulacje przede wszystkim. Wynik i tak poprawi w kolejnych występach, ale to zachowanie na ostatnich metrach niesamowite. Jeśli nie jest na gazie to nie mam pytań. Phelps też jest świetny tyle, że on takich akcji nie robi. Np. płynie ma z 15 metrów przewagi nagle się zatrzymuje, wynurza się z woty pozdrawia publike i płynie dalej. To by było coś ha! :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kurcze no. Szkoda siatkarzy. Czekałam na historyczne zwycięstwo! ;)) No cóż. Ale i tak wielkie brawa dla Igły!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.08.2008 17:09

Widzieliście co Bolt zrobił w finale 100 m? Fenomenalny, nadludzki bieg. Jak ktoś wygrywa i bije rekord świata przez ostatnie 20 metrów biegu robiąc sobie jaja, to jest naprawdę istota wyższa niż człowiek. Geniusz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

hehe wiadomość warta złotego medalu w kategorii "nus roku" :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

idę na spacer :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.