Facebook Google+ Twitter

Szczypiorniści wygrali wrocławski turniej i też jadą do Pekinu!

Podczas ostatniego dnia wrocławskiego turnieju eliminacyjnego, oprócz reprezentacji Islandii, awans do igrzysk olimpijskich wywalczyła także Polska. Po trudnym meczu nasi piłkarze ręczni pokonali Argentyńczyków 28:26.

Rzut Polaka Michała Jureckiego L nad blokującym Pablo Portla P obok Polak Grzegorz Tkaczyk w meczu z Argentyną w turnieju eliminacyjnym do letnich igrzysk olimpijskich Pekin 2008. / Fot. PAP Adam HawałejMecz nie rozpoczął się dobrze dla reprezentacji Polski. Już w pierwszej akcji sędzia podyktował rzut karny, który wykorzystał Eric Gull. Krzysztof Lijewski chciał szybko doprowadzić do remisu, ale piłka po jego rzucie zatrzymała się na słupku. Chwilę później Krzysztof Lijewski z prawego skrzydła zdobył pierwszą bramkę w tym meczu dla reprezentacji Polski. W 5. minucie Mariusz Jurasik po raz pierwszy wyprowadził naszą drużynę na prowadzenie. Przez następne trzy minuty padły trzy bramki, a wynik na tablicy był remisowy, 3:3. Po 10. minucie spotkania, po wymianie "punkt za punkt" prowadziliśmy 5:4.

W kolejnej akcji oglądaliśmy dwa szybkie przechwyty Mariusza Jurasika i ekipa Bogdana Wenty wygrywała 7:4. W 17. minucie drugi raz rzutu karnego nie wykorzystali nasi piłkarze. Po około siedmiu minutach bez bramki, Eric Gull nie dał szans naszemu bramkarzowi i zmniejszył przewagę "biało-czerwonych" do 8:6. W 22. minucie Sebastian Simonet zdobył bramkę i nasi piłkarze wygrywali już tylko jednym trafieniem. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy Eric Gull zdobył kolejną bramkę i przewaga Polaków zmalała do jednej bramki, 11 do 10. Jednak m.in. dzięki bramce Karola Bieleckiego, "biało-czerwoni" zeszli na przerwę przy prowadzeniu 13:11.

Początek drugiej część spotkania był zdecydowanie lepszy w wykonaniu Polaków niż w pierwszej połowie. Po akcji Bartosza Jureckiego i Krzysztofa Lijewskiego nasze prowadzenie powiększyło się do czterech bramek. W 34. minucie Grzegorz Tkaczyk zaliczył trzeci słupek w tym spotkaniu. W 35. minucie sędzia odgwizdał czwarty rzut karny dla gospodarzy. Tym razem Marcin Wichary okazał się lepszy, broniąc rzut Mariano Castro. Do 38. minuty Polacy prowadzili już 18:13. W 39. minucie sędzia odesłał trzech zawodników na ławkę kar. Artur Siódmak oraz Sebastian Simonet usiedli na dwie minuty, a Paweł Piwno jedynie na trzydzieści sekund.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dobra relacja i oby wiecej takich wiadomości w najbliższym czasie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.