Facebook Google+ Twitter

Szczyt Klimatyczny 2013. Nowe dane na temat globalnego ocieplenia

Podczas gdy w Warszawie delegacje z całego świata debatują nad ograniczeniem negatywnych skutków zmian klimatycznych, w Genewie opublikowano nowy raport dotyczący globalnego ocieplenia. Według niego na Ziemi jest najcieplej od 1850 r.

Obecnie mamy najwyższą temperaturę Ziemi od 1850 r., kiedy rozpoczęto pomiary meteorologiczne / Fot. Alexis/Pixabay.comŚwiatowa Organizacja Meteorologiczna (WMO), z siedzibą w szwajcarskiej Genewie, opublikowała w środę najnowszy raport, przedstawiający wysokość temperatury na naszej planecie. W pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku (styczeń-wrzesień), średnia globalna wyniosła około 0.48 stopnia Celsjusza - to wynik znajdujący się wśród kilku najwyższych zarejestrowanych na Ziemi (regularne pomiary rozpoczęto w 1850 r.). Temperatury w tym roku były prawie takie same, jak średnia w latach 2001-2010, która była najcieplejszą dekadą w historii - podkreślił Michel Jarraud, Sekretarz Generalny WMO.

Jednocześnie dodał, że do grudnia zostanie również przekroczona granica rekordowego stężenia dwutlenku węgla (CO2) i innych gazów cieplarnianych w atmosferze. Filipiny walczą ze zniszczeniami dokonanymi przez tajfun Haiyan, najpotężniejszy cyklon tropikalny, jaki nawiedził ten kraj i jeden z najbardziej intensywnych w historii (...) Choć pojedynczych cyklonów tropikalnych nie można bezpośrednio przypisać zmianom klimatu, to wyższy poziom mórz jeszcze bardziej naraża nadmorską ludność na działania kataklizmów - dodał Jarraud. Obecne o około 3,2 milimetrów rocznie podnosi się poziom oceanów, co jest najwyższym wynikiem od początków pomiarów satelitarnych, zapoczątkowanych przed dwoma dekadami.

Główne obrady Szczytu Klimatycznego odbywają się na Stadionie Narodowym / Fot. Piotr DrabikMoment publikacji tych danych nie jest przypadkowy. Od 11 listopada w Warszawie trwa kolejna Ramowa Konwencja Narodów Zjednoczonych ds. Zmian Klimatu (COP19), której główne obrady odbywają się na Stadionie Narodowym. Minister środowiska Marcin Korolec po pierwszych dniach obrad wyraził nadzieję na ustalenie zasad działania międzynarodowego mechanizmu w sprawie strat i szkód (Loss and Damage).

Jego głównym zamierzeniem ma być pomoc finansowa mniej zamożnym państwom, które stają w obliczu negatywnych skutków zmian klimatu na Ziemi. Myślę, że na koniec tych dwóch tygodni negocjacji decyzje w sprawie Loss and Damage, czyli określenia w jaki sposób przeciwdziałać gwałtownym zjawiskom klimatycznym, na świecie zostaną podjęte - powiedział Marcin Korolec. Duży wpływ na te ustalenia zapewne będą miały ostatnie tragiczne wydarzenia z Filipin (ponad 10 tys. ofiar po przejściu tajfunu Haiyan). Dwa lata temu, na szczycie klimatycznym w Kopenhadze, bogatsze państwa zobowiązały się do przekazywania od 2020 r. ponad 100 mld zł na ten specjalny fundusz.

Nawiązując do kwestii finansowych, Paweł Mikusek, rzecznik ministerstwa środowiska tłumaczył w radiowej Jedynce, dlaczego organizacja COP19 w stolicy kosztował aż 100 mln zł. Najwięcej wydaliśmy na budowę infrastruktury i aranżację Stadionu Narodowego. Te prace za 43 mln zł wykonała firma Międzynarodowe Targi Poznańskie. Spółka zarządzająca Stadionem Narodowym otrzymała około 20 mln zł. Musieliśmy wynająć stadion na dwa miesiące. Na zapewnienie bezpieczeństwa zaś wydaliśmy 10 mln zł – tłumaczył Mikusek. Szczyt Klimatyczny w Warszawie potrwa do 22 listopada.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

100 milionów jakby zainwestować w dopłaty do gazu dla ludzi to był jakiś tam pożytek a tak to pofrunęło na nic gdyż takie cykliczne szczyty klimatyczne to strata czasu i pieniędzy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.