Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Najmniejsze państwa świata, pod przewodnictwem Tuvalu, doprowadziły do przerwania obrad sesji plenarnej, podczas szczytu klimatycznego w Kopenhadze.
Projekt porozumienia podsumowującego szczyt w Kopenhadze wywołał niezadowolenie krajów rozwijających się. Według ich przedstawicieli, nieformalny i nieoficjalny dokument, opublikowany przez brytyjski dziennik „The Guardian” jako „duński tekst”, „działa w interesie bogatych krajów, nie licząc się z krajami rozwijającymi się”. Największe kontrowersje wywołał pomysł, mający pozwolić krajom wysokorozwiniętym na dwukrotnie większą emisję dwutlenku węgla w stosunku do krajów rozwijających się.
Tuvalu to czwarte najmniejsze państwo świata, któremu grozi zniknięcie z powierzchni Ziemi. Związane jest to z podnoszeniem się poziomu wody w oceanach. Wraz z innymi małymi krajami wyspiarskimi, zaproponowało utworzenie grupy roboczej działającej w ich imieniu oraz utworzenie nowego protokołu na wzór tego z Kyoto, który brałby pod uwagę także ich interesy. Pomysłowi sprzeciwiło się 15 państw, między innymi Chiny, Indie, Arabia Saudyjska i Kuwejt. Negocjacje przerwano, a przed salą obrad zebrało się ponad 300 manifestujących w imię Tuvalu. Po kilku godzinach obrady wznowiono. Nowe porozumienie ma zostać podpisane pod koniec szczytu - 18 grudnia.Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.56)
Miejscowość: ushuaia | Kraj: Argentyna
Ostatnie artykuły autora:
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +619)