Facebook Google+ Twitter

Szczyt w Wilnie. Ukraina jednak podpisała umowę?

UE nie rezygnuje do ostatniej chwili. W czwartek do późnych godzin wieczornych europejscy przywódcy przekonywali prezydenta Ukrainy, aby postawił swój podpis pod umową. Prawie się udało, tylko że Wiktor Janukowycz nie zabrał ze sobą pióra.

 / Fot. www.president.itGdyby tylko takie przeszkody miała Ukraina, z pewnością pióro by się znalazło. Gospodyni spotkania prezydent Litwy Dalia Grybauskaite poinformowała, że niestety stanowiska pozostały niezmienne. Kijów nie wycofał się z podjętej decyzji o wstrzymaniu przygotować do podpisania umowy stowarzyszeniowej, stawiając interesy gospodarcze z Rosją ponad obietnice bez pokrycia ze strony UE. Ukraińcy doszli do wniosku, że straty, które poniesie Ukraina wskutek utraty rynków wschodnich, będą niewspółmiernie wysokie w porównaniu z tym, co zaproponowała UE. A tymczasem Bruksela, zamiast spraw gospodarczych, skoncentrowała się na uwolnieniu Julii Tymoszenko.

Janukowycz na szczyt do Wilna przyjechał z przekonaniem, że problemy gospodarcze Ukrainy i integrację gospodarczą da się rozwiązać przy udziale trzeciego gracza - Rosji. UE powiedziała twarde „nie”. Jeszcze kilka dni temu europejscy politycy wypowiadali „nie” dla umowy z Ukrainą, jeżeli Tymoszenko pozostanie w więzieniu. Po wycofaniu się Ukrainy z umowy okazało się, że to „nie” jest już nieaktualne, a sprawa Tymoszenko nie jest tak zasadnicza i ważna dla Brukseli, jak przedtem. Podobne „nie” brzmiało wobec członkostwa Ukrainy w strefie wolnego handlu UE i strefie wolnego handlu Rosji. Dzień przed szczytem europejscy urzędnicy stwierdzili, że to jednak jest możliwe, a w zasadzie to Ukraina może podpisać umowę bezwarunkowo.

Szczyt w Wilnie jest trzecim spotkaniem państw UE z sześcioma krajami Partnerstwa Wschodniego: Ukrainą, Białorusią, Mołdawią, Gruzją, Armenią i Azerbejdżanem. Będzie to kolejne spotkanie towarzyskie bez ważnych ustaleń merytorycznych. Parafowanie umów przez Mołdawię i Gruzję będzie w sam raz na otarcie łez po stracie Ukrainy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Dlaczego niestety? Wejście Ukrainy do UE nie jest nam zupełnie na rękę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ma Pan absolutną rację - to była tylko gra, niestety...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janukowycz grał od początku kartą zbliżenia z zachodnim blokiem polityczno-gospodarczym tylko po to, aby wytargować lepsze warunki od Rosji. Patrzmy i uczmy się jak się robi skuteczną politykę zagraniczną w interesie - w sumie rzecz biorąc - własnego kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.