Facebook Google+ Twitter

Szef SKW podpisał tajną umowę z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa?

Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego generał Janusz Nosek miał podpisać, tuż po katastrofie smoleńskiej, umowę z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Rosji. Nosek nie poinformował o niej ministrów obrony narodowej i spraw wewnętrznych - twierdzą dziennikarze "Rzeczpospolitej".

 / Fot. Andrey Stenin / Андрей Стенин/CC BY SA 3.0O sprawie pisze "Rzeczpospolita". Z ustaleń gazety wynika, że szef SKW podpisał umowę na mocy której rosyjska FSB mogła prowadzić zakrojoną i nie do końca kontrolowaną działalność na terenie Polski.

Komentarza odmówiły resorty obrony i spraw wewnętrznych, a także poseł Stanisław Wziątek, wiceprzewodniczący sejmowej komisji do spraw specsłużb. Kancelaria Premiera tłumaczy, że tego typu informacje "podlegają ochronie na podstawie ustawy o ochronie informacji niejawnych". Uchyla się też od odpowiedzi czy umowa nadal obowiązuje twierdząc, że Kolegium ds. Służb Specjalnych nie podejmuje decyzji dotyczących współpracy obcymi podmiotami.

Oświadczenie wydał pułkownik Krzysztof Dusza, dyrektor gabinetu szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Można w nim przeczytać, że działania SKW prowadzone są zgodnie z prawem. Dusza napisał też, że współpraca z obcymi instytucjami może zostać podjęta wyłącznie za zgodą premiera i po zasięgnięciu opinii szefa MON.

Posłanka Elżbieta Radziszewska z PO broniła SKW w TVN24. Jej zdaniem podejrzewanie szefa SKW o to, że jest rosyjskim szpiegiem na podstawie dymisji to nadużycie. "Takie mamy czasy, że w pewnych przypadkach np. w kwestiach dotyczących terroryzmu każdy współpracuje z każdym, by być skutecznym" - mówiła Radziszewska.

Innego zdania jest poseł PiS Tomasz Kaczmarek. "W mojej ocenie Janusz Nosek w sposób nielegalny przez ponad dwa lata prowadził współpracę z rosyjskimi agentami, na przykład w Malborku, gdzie firma - jak wiem z mediów - jest powiązana ze służbami specjalnymi Federacji Rosyjskiej, robi na terenie Polski co chce. Janusz Nosek skompromitował się, ponieważ stał się narzędziem w rękach Rosjan i tak naprawdę jest przez nich traktowany jak marionetka" - powiedział serwisowi Niezalezna.pl.

Generał Janusz Nosek stał na czele SKW od 2008 r. Jego odwołanie nastąpiło w tajemniczych okolicznościach i miało związek z cofnięciem dostępu do informacji stanowiących tajemnicę państwową wiceszefowi MON gen. Skrzypczakowi. Kierowana przez Noska SKW miała zarzucać wiceministrowi, że ten wydaje więcej niż zarabia. Nosek chciał złożyć wyjaśnienia przed sejmową komisją, ale wniosek w tej sprawie, autorstwa posła Ruchu Palikota, Artura Dębskiego nie przeszedł.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Martwię się skąd PiS weźmie tylu "zaufanych" prokuratorów i sędziów ?
Jest takie powiedzenie : mścity dwa razy bity !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po wyborach prokuratura jak i sądy, będą miały mnóstwo roboty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Logika Radziszewskiej jest taka sama, jak Busha, który znalazł u nieboszczyka Saddama Husajna broń masowego rażenia...
Hasełka takie, jak "tajne służby" czy "terroryzm", to świetna zasłona dymna. Wtedy ma się carte blanche do łamania prawa w świetle jupiterów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Platforma umoczona jest w brudach po łokcie. Dziwię się, że do tej pory jeszcze ludzie nie rozbili w puch tego kryminalnego układu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Być może poseł Wziątek odmówił komentarza gazecie . Natomiast dzisiaj powiedział ,że Nosek i FSB to absurd. Informacja medialna nic więcej .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.