Facebook Google+ Twitter

Szef wojsk NATO w Europie mówi o zagrożeniu Naddniestrza. Rosja zaprzecza

Szef wojsk NATO w Europie jest zaniepokojony obecnością rosyjskiej armii na granicy z Ukrainą. Według jego wiedzy duża liczba wojska jest gotowa ruszyć na Naddniestrze. Nie potwierdzają tego zakończone wczoraj ukraińskie inspekcje w Rosji.

Skupienie sił militarnych Federacji Rosyjskiej na wschodnim pograniczu z Ukrainą zaniepokoiło generała Philipa M. Breedlove'a. Szef wojsk NATO w Europie wyraził obawę, że Rosja może zagrozić Mołdawii. Tym bardziej, że w orbicie zainteresowań FR wciąż znajduje się region samozwańczej republiki Naddniestrza. To ponad pół miliona ludzi władających językiem rosyjskim.

Generał Philip M. Breedlove, szef wojsk NATO w Europie.wikipedia; licencja: public domain / Fot. NATOAmerykański generał komentował aktualną sytuację geopolityczną podczas corocznego Brussels Forum, który jest organizowany w Brukseli przez think tank German Marshall Fund. Podczas spotkań pogłębia się współpracę i zrozumienie pomiędzy Ameryką Północną i Europą, głównie w zakresie polityki mię­dzynarodowej i gospodarki. Zwierzchnik europejskich wojsk NATO podzielił się swoimi obawami z uwagi na charakter ćwiczeń rosyjskiej armii w regionie graniczącym z Ukrainą. Według niego taktyka wyróżnia się przygotowaniem do szybkiego działania, wtargnięcia na sąsiednie terytorium. Wskazuje na wyraźne podobieństwo do rozwoju wypadków jakie miały miejsce na Krymie. Panuje przeświadczenie, że Rosja umiejętnie prowokuje kolejne konflikty.

Według wiedzy i doświadczenia generała Breedlove'a: "Siły [rosyjskie - przyp. aut.], które są obecnie nad wschodnią granicą Ukrainy, są bardzo, bardzo znaczne i bardzo, bardzo gotowe." Pewnym sygnałem dezaprobaty czynników oficjalnych jest ostrzeżenie prezydenta Mołdawii wobec Rosjan. We wtorek wyraził w ten sposób sprzeciw wobec prób zajęcia Naddniestrza w sposób podobny do przejmowania władzy na krymskim półwyspie. Z kolei rzecznik parlamentu Republiki Naddniestrza deklaruje oczywistą zgodę dla inkorporacji separatystycznego regionu w skład terytorium FR.

Oderwanie się Naddniestrza w 1990r. głoszono niepodległością Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej. Suwerenność iluzoryczna, gdyż rząd działa jako dyskretny reprezentant woli Moskwy. Jest to o tyle łatwe, że sporny region jest niemal w 100 procentach zdominowany przez mniejszości rosyjsko- i ukraińskojęzyczne, które opowiadają się za uznaniem władzy FR.

Można mniemać, że stanowisko generała Breedlove'a wynika z informacji wywiadowczych o zauważalnej koncentracji Naddniestrzańska Republika Mołdawska - mapa; prawdaxlxpl.; licencja: CC3.0 / Fot. prawdaxlxpl.wordpress.comrosyjskiego wojska w ruchu zorientowanym na osiągnięcie celu: "Są tam siły absolutnie wystarczające, by ruszyć znad wschodniej granicy Ukrainy na Naddniestrze. Gdyby podjęto taką decyzję, byłoby to bardzo niepokojące." Szef wojsk Sojuszu Północnoatlantyckiego stara się przy tym wykazywać daremność zabiegów dyplomatycznych i innych prób porozumienia z Rosjanami, których traktowano jako pełnoprawnych partnerów: "Teraz jest już zupełnie oczywiste, że Rosja poczyna sobie dużo bardziej jak oponent, aniżeli partner." Prognozy amerykańskiego generała są oficjalnie negowane przez urzędników FR. Wiceminister obrony Antonow powiedział: "Szojgu [rosyjski minister obrony - przyp. aut.] stanowczo poinformował wszystkich o prawdziwej sytuacji na granicy i braku jakichkolwiek zamiarów do koncentrowania tam sił." Nadmieniał, że Rosja pozostaje w zgodzie z międzynarodowymi porozumieniami o limicie jednostek rozmieszczonych nad ukraińską granicą: "Nie mamy tam nic do ukrycia."

Eksperckie grupy inspektorów z Ukrainy, którzy przeprowadzili loty obserwacyjne nad terytorium FR nie potwierdzają w tej chwili powodów do obaw generała Breedlove'a. Inspekcja zakończona wczoraj dotyczyła przede wszystkim obwodów: briański, kałuski, rostowski, woroneski, oraz na pograniczu z Ukrainą, czyli obwody biełgorodzki i kurski. Korzystano z samolotu fotogrametrycznego An-30, śmigłowca MI-8NT i innych pojazdów, które umożliwiały dotarcie do każdego miejsca oznaczonego jako jednostka wojskowa, czy innej dyspozycji o charakterze militarnym. Jak mówi przedstawiciel Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Jurij Andrijenko: "Wykonaliśmy zdjęcia lotnicze na 240 metrach taśmy. Teraz materiał ten przejrzą specjaliści. My, oceniając wizualnie, żadnych szczególnych problemów lub naruszeń nie stwierdziliśmy" - jak podała Gazeta.pl. Praca inspektorów była możliwa dzięki traktatowi o otwartych przestworzach (Helsinki, 24 marca 1992r.) oraz w ramach OBWE na podstawie dokumentu wiedeńskiego o umacnianiu zaufania i bezpieczeństwa z 2011 roku.

Niemniej, po wypowiedzi generała Breedlove`a pojawiło się wiele komentarzy. Zastępca doradcy prezydenta USA ds. bezpieczeństwa Tony Blinken powiedział w CNN: "Wygląda na to, że próbują [Rosjanie - przyp. aut.] zastraszyć Ukraińców. Możliwe, że przygotowują się do wykonania ruchu." Zaś ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Deszczyca przyznaje, że wzrasta szansa wojny między Rosją a Ukrainą: "Sytuacja stała się bardziej eksplozywna, niż tydzień temu." Nastroje panujące wśród swoich rodaków charakteryzuje w dyplomatycznym tonie: "Byłoby kłopotliwe dla nas zabiegać u ludzi, którzy tam mieszkają, aby nie reagowali na tą militarną inwazję." Podobnego zdania jest sekretarz ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO) Andrij Parubij: "Wojska prezydenta Rosji Władimira Putina są gotowe zaatakować Ukrainę w każdej chwili."


źródła: Guardian
Reuters
Gazeta.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Było sobie kiedyś dwóch graczy: młody i stary, którzy grali ze sobą w szachy co parę dni przy marmurowym stoliku w parku. Jak to bywa w takich miejscach nie brak też było gapiów przyglądających się tej grze. Niektórzy z nich zaczęli robić wysokie zakłady o to, kto wygra. Dwóch z nich postawiło naprawdę znaczne sumy na młodego, który grał białymi. Okazało się jednak, że po długiej i do pewnego punktu skutecznej obronie białe zaczynają przegrywać. W końcu starszy szachista zawołał triumfalnie: szach! I mat! - dodał, po czym zaczął objaśniać, że z tej sytuacji już nie ma wyjścia.

Wyjście jednak się znalazło. Umiejętnie podburzony przez tych dwóch hazardzistów, którzy już wcześniej przegrali znaczną część swego majątku w ruletkę, młody przewrócił stolik z szachownicą i to tak, że boleśnie uderzył starszego w stopy. Zuch chłopak! - krzyczą ci dwaj. Jednak stary nie dał zrobić z siebie ofiary. Zaklął szpetnie, otrzepał spodnie i popchnął młodego tak, że padł na tylną część ciała, po czym, podniósłszy króla i trzymając go mocno w garści, oznajmił: Za to, coś zrobił zabieram ci króla, żebyś więcej nie grał w ten sposób, a nie uspokoisz się to dostaniesz tym stolikiem po łbie. Dwaj hazardziści wołają: Ludzie! Łobuz! Chce uderzyć marmurowym stolikiem niewinnego człowieka! Policja! Policja!!

Co zatem zrobi starszy, doświadczony, a zdaniem wielu we wszystkim co robi kuty na cztery nogi szachista? To, czego się po nim spodziewają?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy ktokolwiek wierzy jeszcze Rosji ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.