Facebook Google+ Twitter

Sześć superszybkich obiektów przemierza naszą galaktykę

W ogromnym, niezmierzonym i nieskończonym w rozmiarach Wszechświecie, istnieją miliardy miliardów gwiazd. Uczeni dostrzegli w naszej galaktyce sześć bardzo szybko pędzących obiektów i narodziny w rejonie Perseusza nowej gwiazdy.

 / Fot. Wikimedia, Autor: Credit: NASA/JPL-Caltech/S.Tylko niewielką liczbę (3 – 4 tysiące) gwiazd możemy ogarnąć w bezchmurną noc, gołym wzrokiem. Do oglądania i badania miliardów służą wyjątków czułe teleskopy kosmiczne. Kiedy gwiazdy powstały, ile ich jest, ile mają planet i księżyców, czy na ich planetach lub księżycach rozwija się życie? Czy w ogóle w kosmosie po za Ziemią istnieje gdzieś życie? Oto pytania, które dręczą astronomów i naukowców różnych dziedzin. To nie wszystkie pytania z długiej listy badaczy. Naukowcy ciągle pytają, badają i dociekają.

Nie wystarczy przecież wiedza, że najbliższą nam gwiazdą jest Słońce, a jedną z gwiazd najbliższych Ziemi jest Alfa Centauri. Nie może zaspokajać naukowców taki drobiazg, że najjaśniejszą gwiazdą na niebie pozostaje Syriusz, a druga najjaśniejsza gwiazda to 70 razy dalej odległy od Ziemi niż Alfa Centauri - Kanopus, który w dodatku jest 20 000 razy od niej jaśniejszy.

Nieustająca ciekawość i dociekliwość naukowców powoduje, że odkryto i obserwowano w kosmosie rekordowo duże czarne dziury, zlokalizowano ponad 800 nowych planet, w tym kilka w rejonach do zamieszkania, wyszukano gwiazdę w momencie, gdy pożera planetę oraz planetoidy i komety, które potencjalnie mogą być groźne dla Ziemi. Silna ciekawość pchająca astronomów do nowych odkryć, przyniosła wyniki m.in. o tym, że Droga Mleczna za 4 miliardy lat, ulegnie zderzeniu, z ogromnie wielkim obiektem M31, znanym pod nazwą Galaktyka Andromedy.

Astronomowie pokusili się o to, aby w drodze symulacji stworzyć obraz tej kolizji. Oto w najprostszym ujęciu jej wygląd z powierzchni Ziemi. Na, w miarę ostrym zdjęciu widzimy nocne niebo, które możemy zresztą oglądać także dzisiaj. Na świetnie wykonanej fotografii można dostrzec odległą Galaktykę Andromedy, która prezentuje się jako niewielki jasny obiekt, położony po lewej stronie, od ramienia Drogi Mlecznej.

Naukowcy, w wielu krajach świata, dniem i nocą pracują przy pomocy specjalnych, bardzo czułych przyrządów, nad poszukiwaniem w kosmosie odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania. Równocześnie z obserwacją nieba i zjawisk zachodzących w głębokim Wszechświecie, napotykają na coraz to nowe, nieznane dotąd i zaskakujące obiekty i zjawiska. To pokazuje jak wiele jest jeszcze spraw do odkrycia i wyjaśnienia.

Ostatnio zaobserwowano w Obserwatorium Palomar w Kalifornii (USA), sześć wielkich gwiazd o masach zbliżonych do naszego Słońca, pędzących przez Drogę Mleczną z olbrzymią prędkością, około 3 mln km/h. Stwierdzono, że to zupełnie nowe, nieznane jeszcze nauce "kosmiczne byty" - sześć bardzo szybkich obiektów.

Według astronomów te wielkie i superszybkie gwiazdy, to prawdopodobnie "wyrzutki" z centrum naszej galaktyki, z około 26 tysięcy lat świetlnych od nas. Przypuszczenia naukowców idą w tym kierunku, że te – jak się je określa - "demony prędkości" zostały wyrzucone z centrum galaktyki "przez czarne dziury".

"Są to bardzo szybko poruszające się obiekty, grawitacyjnie niezwiązane z Drogą Mleczną" – wyjaśnia autorka teorii o tych gwiazdach, studentka astronomii na amerykańskim Uniwersytecie Ohio, Keith Hawkins.

Odkrycie superszybkich gwiazd - to jak "znalezienie igły w stogu siana". "Przecież przeglądamy miliardy gwiazd, ale tylko niektóre charakteryzują się czymś niezwykłym" – twierdzi astronom Brad Hansen z Uniwersytetu California, w Los Angeles.

Ponieważ pędzące gwiazdy pochodzą z centrum galaktyki - oglądanie, rozpoznawanie i analizowanie ich może pomóc naukowcom zrozumieć, co dokładnie dzieje się w tamtym "regionie formowania gwiazd".

Według NASA, uczeni dostrzegli narodziny przyszłej gwiazdy. Zauważyli fazę jej narodzin z "otaczającego ją obłoku gazowo-pyłowego" - jesteśmy świadkami narodzin gwiazdy. Mają ten niezwykły fakt historyczny i naukowy na zdjęciu, wykonanym ponad dwa lata temu. Dotyczy to obiektu, któremu nadano kryptonim astronomiczny L1448-IRS2E.

Rodzący się obiekt L1448-IRS2E, leży około 800 lat świetlnych od Ziemi, w gwiazdozbiorze Perseusza, i – jak tłumaczą naukowcy - "dopiero zaczyna ściągać na siebie materię, z otaczającej go chmury gazowo-pyłowej". Zespół astronomów znalazł L1448-IRS2E, przy użyciu bardzo czułego instrumentu kosmicznego Submilimeter Array, na Hawajach i Kosmicznego Teleskopu Spitzera.

Według astronomów - gwiazdy formują się z wielkich, zimnych i gęstych skupisk gazu i pyłu, nazywanych ogólnie "obłokami molekularnymi". Naukowcy przypuszczają, że L1448-IRS2E znajduje się obecnie w centrum dwóch bardzo ważnych faz. Z jednej strony trwa faza, w której "lokalne zagęszczenie obłoku zaczyna prowadzić do wzmożonej akumulacji materii", a z drugiej jest faza "protogwiazdy", i materii jest już wystarczająco dużo, "ażeby utworzyć gęste, gorące jądro".

To niezwykła rzadkość w dziejach Wszechświata i historii budowy nowej gwiazdy. Nie trudno wyobrazić sobie, jak wielkie szczęście musiało towarzyszyć naukowcom, którzy trafili na odpowiedni moment. "Niezwykle trudno jest wykryć obiekty w tej właśnie fazie swej ewolucji, gdy wysyłają bardzo mało światła przez bardzo krótki okres czasu" - powiedział jeden z astronomów, Xuepeng Chen, z Uniwersytetu w Yale (USA).

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.