Facebook Google+ Twitter

Sześciolatki do szkół?

Wczoraj w Sejmie debatowano nad odrzuceniem prezydenckiego weta wobec nowelizacji ustawy o systemie oświaty. Czy mimo sprzeciwu prezydenta Lecha Kaczyńskiego dzieci o rok wcześniej niż dotychczas rozpoczną edukację? Decyzja może zapaść jeszcze dziś.

Prezydent Lech Kaczyński źródło:http://commons.wikimedia.org/wiki/File:POL_Lech_Kaczynski_002.jpg licencja GNU FDL / Fot. Archiwum Kancelarii Prezydenta RPUstawa uchwalona przez Sejm 19. lutego br. zakłada między innymi kontrowersyjny pomysł obniżenie wieku rozpoczęcia edukacji szkolnej z siedmiu do sześciu lat. Za jej przyjęciem opowiedziały się kluby Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Lewicy - przeciwni projektowi od początku byli posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Zgodnie z oczekiwaniami wielu obserwatorów prezydent Lech Kaczyński zdecydował się zawetować ustawę w proponowanym przez rząd kształcie, ta wróciła więc do Sejmu. Czy sześciolatki pójdą już w niedalekiej przyszłości do szkoły? Wiele wskazuje na to, że tak. Kierownictwo Sojuszu Lewicy Demokratycznej publicznie zapowiedziało, że wesprze koalicje rządzącą w głosowaniu nad uchyleniem prezydenckiego weta. Głosy Lewicy są niezbędne do uzyskania potrzebnej większości 3/5 głosów obalających weto.

Jako pierwszy głos w gorącej dyskusji zabrał podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Duda. - Pan prezydent skorzystał z prawa weta, gdyż treść ustawy i kształt przyjętych w niej rozwiązań musi wzbudzać – i wzbudza – istotne zastrzeżenia. (...) Zdaniem Kancelarii Prezydenta ważną kwestią jest kryzys gospodarczy i możliwe problemy ze sfinansowaniem projektu - Obecnie, w dobie kryzysu, można mieć uzasadnioną obawę, iż tak daleko idące zmiany dokonywane bez właściwego zabezpieczenia będą eksperymentem nieudanym, którego negatywne skutki dotkną najmłodszych. Zdaniem pana prezydenta, niedopuszczalne jest godzenie się ustawodawcy na niebezpieczeństwo zetknięcia się dzieci rozpoczynających naukę w szkole podstawowej z systemem oświaty nieprzystosowanym do ich wymagań.

Decyzję prezydenta o zawetowaniu ustawy popierali przedstawiciele PiS-u - Wielokrotnie podkreślaliśmy, iż jest to skrajnie szkodliwa ustawa, że dezintegruje ona polski system edukacji, że ma charakter antypaństwowy i antynauczycielski. Przypomnę, że nie brano pod uwagę naszego stanowiska, ale dodam, i to jest najważniejsze, że nie brano pod uwagę stanowiska wielu dziesiątków protestujących rodziców. Nie brano pod uwagę stanowiska związków zawodowych. Nie brano pod uwagę opinii różnych środowisk, także związanych z oświatą stowarzyszeń. (...) Dobrze zatem się stało, że pan prezydent zawetował tę skrajnie niekorzystną, niedobrą ustawę, że wsłuchał się w głosy rodziców, nauczycieli, związków zawodowych, że podkreślił te najważniejsze obszary decydujące o tym, iż ta ustawa jest niedobra - powiedziała posłanka Marzena Machałek.

Przedstawiciel Lewicy, Artur Ostrowski wyjaśniał, dlaczego jego klub zdecydował się poprzeć nowelizację ustawy. - Złożyliśmy propozycje szeregu rozwiązań, poprawek, tak aby można było wprowadzić do pierwszej klasy dzieci sześcioletnie, (...) ale zostawić przez najbliższe lata tę decyzje w rękach rodziców – żeby to właśnie rodzice decydowali o tym, czy ich sześcioletnie dziecko pójdzie do pierwszej klasy, czy zostanie objęte obowiązkiem szkolnym. (...) Do roku szkolnego 2012/2013, tylko i wyłącznie rodzic będzie decydować, czy jego dziecko ma pójść do pierwszej klasy, mając sześć lat, czy też ma pozostać w zerówce.
Katarzyna Hall, minister edukacji narodowej źródło: http://www.kprm.gov.pl/templates/admin/userfiles/files/m_7982_konfA9493.jpg  / Fot. CIR
Nie wiadomo jak podczas głosowania zachowają się posłowie Socjaldemokracji Polskiej i Demokratycznego Koła Poselskiego. Marek Borowski domagał się w jego imieniu od Premiera Tuska gwarancji, że realizacji projektu nie będą towarzyszyć cięcia finansowe. - Rząd zapewnił, że przeznaczy na ten cel określone środki. (...) Już po uchwaleniu tej ustawy rząd zapowiedział jednak cięcia w budżecie. Jednym z tych cięć było pozbawienie programu: sześciolatki do szkoły 300 mln zł. W tym budżecie, który w tej chwili ma być realizowany, na ten cel przeznaczonych jest tylko 40 mln zł. Borowski dodał, iż głosowanie Socjaldemokracji Polskiej i Demokratycznego Koła Poselskiego za odrzuceniem weta uzależnione jest od zapewnienia premiera o przywróceniu pierwotnej sumy 347 mln zł na sfinansowanie projektu w br. oraz rezygnacji z podobnych cięć w przyszłości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.