Wiadomości24 > Styl życia > Dzieci i Młodzież > Sześcioro wspaniałych dzieci poleciało w chmury

Dzieci i Młodzież

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Sześcioro wspaniałych dzieci poleciało w chmury

2009-07-17 12:00, aktualizacja: 2009-07-17 12:52:03

Mirosławice, 11 lipca 2009 r. Trudno opisać co się tam działo, lepiej obejrzeć. Sześcioro wspaniałych dzieci poleciało w chmury...


Przyspieszone bicie matczynych serc, odliczanie 15 długich minut... / Fot. Lidia KupczykPoniżej wypowiedzi naszych bohaterów.

Mateusz:
"Skok ze spadochronu to coś niesamowitego, czułem się "jak w niebie". To trzeba przeżyć samemu, jak by była możliwość to skoczyłbym jeszcze raz. Tam w górze jest niesamowicie, po wyskoku aż przez moment zabrakło mi tchu. A po chwili ogarnęło mnie cudowne uczucie, którego nie da się opisać, po prostu trzeba skoczyć"
Wyskok Pauliny-  po oczach widać ,że nie jest tak strasznie / Fot. Przemek Zdziech
Ada:

Przed skokiem:
"Wyobrażam sobie to tak, że będę lecieć jak ptak. Będę niezależna od całego świata, wolna. Będzie to coś niesamowitego, niecodzienne uczucie. Myślę, że samolot będzie się bardzo trząsł jak będzie leciał w górę, a wszystko na dole będzie małe. Chciałabym przekonać się jak to wygląda i co się odczuwa, gdy naprawdę się spada z ogromnej wysokości. Nigdy wcześniej nie skakałam, nawet nie leciałam samolotem, ale nie odczuwam żadnego strachu. Pragnę to przeżyć".
Zielone paznokcie korzystnie wyglądają na tle chmur / Fot. Przemek Zdziech
Po skoku:
"Jestem przeszczęśliwa, było to dla mnie wspaniałe przeżycie. Z samolotu oglądałam okolicę. Przeszył mnie dreszcz strachu, gdy otworzyły się w górze drzwi samolotu. Po wyskoku zrobiliśmy w powietrzu fikołka w przód, leciałam w chmurach, było biało. Przed otwarciem spadochronu
Bezpieczna ziemia pod stopami Pauliny / Fot. Przemek Zdziechzłapałam się za ręce ze swoim kamerzystą, bardzo mi się to spodobało. Gdy spadochron otworzył się wszystko zwolniło, oglądałam przepiękne widoki, p. Jacek wszystko mi opisywał. Po wylądowaniu byłam oszołomiona i zachwycona, strasznie mi się to podobało. Uważam, że każdy człowiek powinien przynajmniej raz w życiu skoczyć ze spadochronem. Już zaczynam zbierać pieniądze na następny skok".

Dopisek Ady po 3 dniach od skoku:
"Właśnie przyjechałam z kliniki po kontrolnych badaniach - Mam super wyniki. Wszystkich w koło zachęcam do skakania, wciąż jestem w chmurach. Ma Pani rację tak wyzwolona adrenalina dostarcza mnóstwo pozytywnej energii. Serdecznie ściskam Ada".
Bohaterowie dzisiejszego dnia w komplecie. Od lewej Daria,Ada, Paulina,Madzia, Mateusz i z tyłu Bartek. Zaczynamy szkolenie. / Fot. Lidia Kupczyk Krawiec i Jacek ubierają i szkolą dziewczyny / Fot. Artur Janczak Robert -"Jurek" składa sprzęt dla Mateusza / Fot. Lidia Kupczyk gdzie głowa? gdzie nogi? / Fot. Artur Janczak być obłoczkiem / Fot. ARtur Janczak To nie zegarek! Robert  sprawdza wysokość. Ile jeszcze? / Fot. Robert Jacyszyn Mały,żółty, lekki jak ważka...Powodował czułe zbliżenia pasażerów- głównie z powodu braku miejsca! / Fot. Karolina Peroń Jesteśmy prawie wszyscy. Tylko tu można zobaczyć kamerzystów.Artur Janczak -Pinio i Robert Jacyszyn klęczą przed Darią i Pauliną.Przemek Zdziech i Sławek Król pod Mateuszem. Panowie dziękujemy za piękne zdjęcia / Fot. Nadia Szadgaj
Sortuj komentarze:

Elżbieta Szczesiul-Cieślak

Autor usunął profil 18.07.2009 14:58

Piękna sprawa! Wielkie brawa dla wszystkich.
Dla Eli gwiazdki podwójne :)

Lidia B. Borys

Lidia B. Borys 26.07.2009 20:32

Czyli była niesamowita jazda.!)))
Dzielni i odważni.
Wielkie brawa.!

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.