Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Nauka > Szkoła kształcąca czy wychowująca? A może nauka w domu?

Pozycja materiału w rankingach:

20889 miejsce

Dział: Nauka

Ocena: 25pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Szkoła kształcąca czy wychowująca? A może nauka w domu?


Od zawsze rodzice zadają sobie pytanie jaka forma edukacji będzie najlepsza dla ich pociech. Wybrać szkołę państwową a może prywatną. Czy jest jeszcze jakaś inna droga?

Książka ilustrowana / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Picture_book_1866.jpg&filetimestamp=20050402160840Rozpoczął się niedawno rok szkolny i zawsze w tym czasie uczniowie zastanawiają się, do czego im jest potrzebna szkoła? Z definicji wynika, iż jest to instytucja oświatowo-wychowawcza, która ma na celu kształcić i wychowywać dzieci oraz młodzież. Już w tym momencie pojawił się dylemat. Czy szkoła naprawdę powinna wchodzić w tę sferę wychowawczą? Nie lepiej cały wysiłek kadry pedagogicznej poświecić na rozwijanie umiejętności uczniów? Wychowując bowiem, szkoła wchodzi na teren rodziców. Ktoś mógłby zapytać, a co, gdy rodzice nie potrafią lub nie mogą pełnić swej roli wychowawczej?

Czy szkoła nie powinna wziąć na siebie ten ciężar? Być może powinna, ale czy jest możliwe wychowywanie kogoś w obecności trzydziestu innych uczniów, którzy również potrzebują uwagi... To jedna kwestia. Kolejnym problemem jest kto miałby na siebie wziąć trud pracy nad takim uczniem. Wychowawca z jedną godziną wychowawczą tygodniowo! Inny nauczyciel? Ma innych uczniów. Wszyscy mieli by mieć na niego oko. Byłoby to szkodliwe dla ucznia. Każdy człowiek wyznaje inne wartości. Dla każdego z nas inne rzeczy mają większą lub mniejszą wartość. Uczeń pogubił by się gdyby kilkunastu nauczycieli zaczęło mówić mu jak należy postępować. Zrobiłby się mu mętlik w głowie.

Kto zatem powinien opiekować się takim uczniem? Szkoła raczej nie jest zdolna do pełnienia funkcji wychowawczej, gdyż nie ma w tym momencie odpowiednich warunków. Zbyt duża liczba uczniów w klasie uniemożliwia w ogóle poznanie uczniów. Dlatego warto zostawić tę przestrzeń odpowiednim do tego przygotowanym instytucją. To oczywiście ostateczność. Zawsze należy w pierwszej kolejności szukać kogoś z rodziny kto mógłby pomóc swemu krewniakowi. Dopiero gdy nie ma takiej możliwości szukać pomocy w państwie. Państwo powinno ingerować tylko wtedy gdy nie ma innej alternatywy. Wtedy jest to uzasadnione a nawet wskazane, ale tylko wtedy.

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Małgorzata Najda 14.11.2010 17:48

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 63

Ciekawy tekst. Przyznam, że w ogromnej mierze jestem i byłam samoukiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ela.binswanger@gmail.com

ela.binswanger@gmail.com 17.10.2010 07:43

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 75

w Polsce rzeczywiście trudno by się było znaleźć, na Zachodzie edukacja domowa, indywidualna jest już na tyle niewyjątkowa, że nie dziwi i bardziej liczy się to, co człowiek umie, a nie jakie ma papiery. cieszę się, że byłam inspiracją i pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Patrycja Fiećko 15.10.2010 22:50

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 68

Mimo kilku błędów interpunkcyjnych itp. (czy ktoś sprawdzał ten tekst) bardzo mi się podoba:) Dużo informacji w dość ładnej formie, a temat bardzo ważny:) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.