Facebook Google+ Twitter

Szkolne orły pod ochroną

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2007-10-05 16:39

Stypendia, opieka pracowników naukowych, profesjonalne laboratoria i możliwość indywidualnego rozwoju od pierwszej klasy podstawówki aż do matury. Tak władze Krakowa będą wspierać najzdolniejszych uczniów w krakowskich szkołach.

Nowe metody pracy z geniuszami mają być oparte na najlepszych doświadczeniach polskich i fińskich.
- Stworzymy naszym uczniom tak dobre warunki, że nie będą musieli wyjeżdżać i szukać szansy za granicą - jest przekonana Elżbieta Lęcznarowicz, wiceprezydent miasta. Powołany przez nią zespół nauczycieli i dyrektorów szkół opracował właśnie poszczególne etapy projektu. To pierwsza próba stworzenia w Krakowie systemu pracy z ponadprzeciętnie zdolnymi osobami, który obejmie wszystkie szkoły. Podobne rozwiązania w Polsce wprowadził jedynie Wrocław.

Szkoły z barierami
By zapewnić geniuszom w miarę dobre warunki rozwoju, dyrektorzy krakowskich szkół muszą się dziś nieźle nagimnastykować. Trudno przekonać nauczyciela do dodatkowej pracy z superutalentowanym dzieckiem, gdy w klasie ma 30 innych uczniów. Fikcją jest też indywidualne nauczanie, na które wciąż brakuje pieniędzy. - Dlatego w podstawówce czy gimnazjum prawie nikt się takimi mądrymi głowami nie interesuje.
- Ci uczniowie często są postrzegani jak dziwacy i kompletnie się marnują - ubolewa Stanisław Pietras, dyrektor V LO w Krakowie. W liceum Pietrasa uczy się najwięcej w Krakowie olimpijczyków. To dyrektor musi jednak stawać na głowie, by zatrudnić choć na kilka godzin pracowników naukowych lub umożliwić zdolnym uczniom korzystanie z zajęć na uczelniach wyższych. Podobne manewry stosują szefowie innych ogólniaków. Z różnym jednak zapałem i skutkiem. Przemek Mazur, uczeń II LO i genialny matematyk, może się rozwijać, bo trafił na świetnego nauczyciela i fundację, która wspiera finansowo jego talent. Dziś uczy się równocześnie w ogólniaku i studiuje na UJ. Nie wszyscy mają jednak takie szczęście jak on.

Wyłowić wszystkie perły
Elżbieta Lęcznarowicz, była kurator oświaty, nie chce by zdolni uczniowie marnowali się w krakowskich szkołach lub szukali lepszych możliwości rozwoju za granicą. Projekt ma to zmienić.
- Chcemy wyłowić prawdziwe perły i otoczyć je opieką, ale to nie wszystko - zapowiada wiceprezydent.
- Zamierzamy też poprawić jakość nauczania przedmiotów ścisłych w naszych szkołach. Opracujemy metody pracy z uczniem uzdolnionym w zakresie nauk ścisłych, tak by zapewnić mu harmonijny rozwój. Do tej pory było z tym kiepsko. Potwierdzają to badania PISA (Międzynarodowego Programu Oceny Umiejętności Uczniów) z 2003 r. Wg nich, Polska marnie radzi sobie z kształceniem w zakresie matematyki i fizyki. Daleko jej do przodującej wśród krajów UE Finlandii. Prof. Andrzej Warczak, dyrektor Instytutu Fizyki UJ, obserwuje to na co dzień wśród studentów. - Poziom ich wiedzy jest coraz gorszy - ocenia.

Fińskie wzorce
Kraków chce zacząć jak najszybciej. Na początek, korzystając z wzorców fińskich, opracuje model nauczania matematyki, algorytmiki, fizyki i chemii w szkołach podstawowych, gimnazjach i liceach. Ma on ułatwić wczesną identyfikację zdolnych uczniów. Potem stworzy dla nich inkubatory - szkoły z wzorcowymi pracowniami, gdzie rozwój geniuszy wspieraliby pracownicy wyższych uczelni.
Projekt zakłada też utworzenie Małopolskiego Forum Edukacyjnego. Ma ono służyć m.in. wymianie doświadczeń między uczniami, nauczycielami, rodzicami oraz ocenie skuteczności stosowania nowych edukacyjnych praktyk.
- Pomysł, by wspierać talenty i podnosić jakość kształcenia jest doskonały, ale nie łudźmy się - jego efekty będą widoczne za jakieś 10 lat - mówi prof. Warczak.

Katarzyna Kachel - Gazeta Krakowska
W.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.