Facebook Google+ Twitter

Szkoły w Broniszowie zlikwidować nie damy - obiecują mieszkańcy wsi

We wsi Broniszów w Lubuskiem mieszkańcy zawiązali Komitet Obrony miejscowej szkoły, torpedując tym samym poczynania samorządowców. - Szkoła to nie żadna firma, gdzie decyduje wyłącznie ekonomiczny rachunek – twierdzą. - Tworzymy dopiero analizę – odpowiadają urzędnicy, zapowiadający wcześniej chęć zamknięcia placówki.

Przez gminy Lubuskiego przetacza się fala podejmowania intencyjnych uchwał dotyczących reorganizacji funkcjonowania placówek szkolnych. W praktyce oznacza to, że szkoły -głownie wiejskie- mogą być likwidowane. Procedura zamknięcia placówki przez prowadzący organ nakłada, aby co najmniej na 6 miesięcy przed finiszem terminu – powiadomić o takim zamiarze wszystkie zainteresowane strony.

- A nas w ogóle nie powiadomili! Dowiedzieliśmy się pokątnie! - oznajmiają mieszkańcy wsi Broniszów w gminie Kożuchów. Do tamtejszej szkoły podstawowej uczęszczają także dzieci ze sąsiedniej wsi Radwanów.

Skrzyknęli się, stworzyli protestacyjny komitet i wystosowali List Otwarty do kożuchowskich radnych, podpisany przez 312 osoby. Dołączyli kolorowe zdjęcia budynku na zewnątrz i wewnątrz. - I nie pozwolimy zamknąć naszej szkoły! - grzmią chóralnie.

Sygnatariusze odwołują się do „serc i sumień” radnych. Piszą także: „Szkoła to nie tylko mury, dane statystyczne czy rzędy cyfr. Szkoła zwłaszcza wiejska to serce danej społeczności, to nie tylko miejsce nauki dzieci, to również miejsce spotkań wielu pokoleń. To małe centrum kulturalno-oświatowe”.

Ale rachunek ekonomiczny i dane statystyczne są tutaj nieubłagane. Do tej szkoły uczęszcza zaledwie 51 uczniów, a dodając przedszkolaków jest ich w sumie 81 (dziesięcioro uczniów z tego okręgu woli uczyć się w innych większych placówkach). Jest tu sześć oddziałów szkolnych, „statystycznie” z 8,5 ucznia na klasę. Kadra pedagogiczna dysponuje 8,4 etatu i 3,25 etatu w administracji. Koszt kształcenia jednego ucznia wynosi 13.972 zł, przy średniej w kożuchowskiej gminie – 6.579 zł! - Ale to rachunki za rok ubiegły, teraz dyrektorzy szkół postawili jeszcze wyższe progi finansowe – z przerażeniem rozkładają ręce urzędnicy w kożuchowskim ratuszu.

Prognozy demograficzne również nie są optymistyczne. W najbliższych latach nie przybędzie dzieciaków, zaciągniętych jednocześnie w szkolne progi. Nie zgadzają się z tym sygnatariusze listu: „Nasze wsie mają tendencję rozwojową i osiedlają się młodzi ludzie, zakładają rodziny z nadzieją, że będą mogli wysyłać swoje dzieci do miejscowej szkoły” - piszą do radnych. - W praktyce jest nieco inaczej – koryguje słowa sygnatariuszy dla Wiadomości24, miejscowy polityk. - Jeżeli osiedlają się u nas młodzi, to swoje dzieci wożą do przedszkoli i szkół w mieście, przeważnie do Zielonej Góry. Przecież to zrozumiałe, że każdy rodzić poszukuje dla swojego dziecka wysokiego standardu nauki...

Identyczne zjawisko jest również w mojej wsi, Książ Sląski (w której wcześniej zlikwidowano 4-klasową szkołę, a nie tak dawno 10-osobowe przedszkole). Coraz więcej mieszkańców swoje pociechy przenosi do ośrodków lepszych, zasobniejszych, o wyższym poziomie nauczania. Po kilku uczniów przyjeżdża szkolny autobus z sąsiedniej, zielonogórskiej gminy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

zamykając szkoły - zbudujemy więzienia...
co tańsze i lepsze?
oto jest pytanie do władz [nie tylko oświaty]

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Rzecznik prasowy Ministerstwa Edukacji Narodowej Grzegorz Żurawski pytany o kwestie zamykania szkół powiedział, że "są to indywidualne decyzje samorządów, które tworzą sieć szkół na swoim terenie zgodnie ze swoją polityką oświatową"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kochani,władze podchodzą do kształcenia z wielką rezerwą.Po co uczyć i tak nie mogą poradzić sobie z bezrobociem.Pozamykać szkoły,najlepiej przenieść o kilkadziesiąt kilometrów,zlikwidować przychodnie zdrowia i nie interesować się infrastrukturą ogóle wrócić do średniowiecza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pat: radni mieli ruch, lecz nie wykonali żadnego satysfakcjonującego posunięcia. - Zabrakło odwagi za podjęcie odpowiedzialności za decyzję, co dalej ze szkołami – skomentował to jeden z pikietujących mieszkańców Broniszowa przed salą posiedzeń radnych. Ci z kolei przebąkiwali o konieczności utworzenia przez mieszkańców stowarzyszenia, które wzięłoby na swe barki szkoły. Mieszkańcom takie rozwiązanie się nie uśmiecha. Przede wszystkim nauczycielom. Debatowano ponad pięć godzin. Temat jak bumerang powróci na sesję rady miejskiej pod koniec miesiąca.

Komentarz został ukrytyrozwiń
edek
  • edek
  • 08.02.2011 20:04

Mieszkańcom Broniszowa i Stypułowa gratulujemy władz. :-((( Wiadomo - najprościej zamknąć. Szkoda tylko że wszystko kosztem dzieci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.