Facebook Google+ Twitter

Szlagierowa niedziela w NBA

Bardzo ciekawie zapowiada się koniec tygodnia, poprzedzający all-star weekend. W bezpośrednich pojedynkach zmierzą się liderzy konferencji.

W akcji Kobe Bryant (LA Lakers). / Fot. flickr / YogmaFanów NBA czekają wielkie emocje i przedsmak finałowych rozgrywek ligi. Zmierzą się bowiem czołowe ekipy kandydujące do mistrzowskiego tytułu.

Cleveland Cavaliers - Los Angeles Lakers

W Cleveland zmierzą się aktualnie najlepsze zespoły sezonu zasadniczego. Obie ekipy mierzą w najwyższe miejsca w swoich konferencjach i mecze między Cavs i Lakers to potencjalne spotkania przyszłych finalistów całej ligi. Pojedynek między Lebronem Jamesem i Kobe Bryantem będzie ozdobą tego spotkania. Obydwaj gracze w ostatnim tygodniu zaprezentowali się fantastycznie w Madison Square Garden. Słynna nowojorska hala, stała się miejscem dla fantastycznych popisów tych świetnych graczy. Kobe Bryant w zwycięskim meczu dla swojego LA Lakers zdobył 61 punktów, z kolei James był blisko fantastycznego "triple double" z 51 punktami, 11 asystami i 9 zbiórkami na koncie. Początkowo zaliczono Jamesowi zdobycie triple double, jednak po wielu godzinach i dokładnej analizie, władze ligi uznały żeby odebrać jedną ze zbiórek Jamesowi na korzyść Bena Wallace'a, i w taki to sposób Lebron nie powtórzył fenomenalnego wyniku legendarnego Kareem Abdul Jabbara, który w 1975 r. miał potrójną zdobycz oraz zdobył 50 pkt.

James i Bryant będą mieli okazję zaprezentować swoje umiejętności przeciwko sobie i pokazać swoją siłę przed ewentualnymi spotkaniami o znacznie większej randze, w dalszej części sezonu. Dodatkowy smaczek temu spotkaniu dodaje fakt, że "kawalerzyści" nie znaleźli jeszcze swoich pogromców w Quicken Loans Arena w tym sezonie. Cavaliers wygrali także cztery ostatnie domowe potyczki przeciwko Lakers, ostatni taki triumf "jeziorowców" miał miejsce 4 lutego 2004 r. kiedy to Lakers wygrali po dogrywce 111:106. Obie ekipy znajdują się w świetnej formie. Cavs wygrali cztery, a Lakers pięć ostatnich spotkań ligowych. W Quicken Loans Arena czekają fanów NBA wielkie emocje.

Boston Celtics - San Antonio Spurs

TD Banknorth Garden w Bostonie będzie miejscem spotkania pomiędzy wiceliderami konferencji. Ekipa Doca Riversa będzie faworytem tego pojedynku, wszak na własnym parkiecie przegrali tylko trzy z 27 rozegranych w tym sezonie spotkań. Wydaje się, że prowadzona przez Gregga Popovicha drużyna "ostróg" będzie miała piekielnie ciężkie zadanie z pokonaniem, znajdującej się w świetnej formie (dziewięć zwycięstw w ostatnich 10 spotkaniach), drużyny gospodarzy. Statystyka w ostatnich spotkaniach pomiędzy tymi ekipami, jest zdecydowanie na korzyść gości, którzy wygrali aż 18 z ostatnich 21 potyczek (trzy ostatnie mecze wygrał Boston). Goście upatrują swojej szansy w tym spotkaniu, głównie za sprawą tego, że koszykarze San Antonio, mieli ostatnio więcej czasu na wypoczynek niż rywale z Bostonu. Duncan, Finley, Parker i Ginobili nie grali od wtorku, czyli od przegranego spotkania z Denver, wszyscy odpoczywali, gdy ich koledzy z drużyny przegrywali po dogrywce z Golden State Warriors. Gracze Bostonu nie mieli aż tylu okazji do odpoczynku w ostatnich dniach i tutaj pojawia się szansa dla ekipy gości na sprawienie niespodzianki, gdyż faworytem bukmacherów jest obrońca mistrzowskiego tytułu, czyli Boston.

Ciekawie również na innych parkietach

Orlando Magic, po ostatniej porażce przeciwko Indianie, będzie szukało szansy do rehabilitacji w spotkaniu przeciwko, dobrze ostatnio grającej ekipie Nets, która wygrała cztery kolejne spotkania ligowe. Na szansę w tym spotkaniu z pewnością liczy Marcin Gortat. Gortat w ostatnim swoim występie zagrał poprawnie, bo zdobył osiem punktów, grając przez ponad osiem minut. W przegranym spotkaniu z Indianą Gortat nie grał, być może tym razem Van Gundy da szansę Polakowi na występ.

W innym z ciekawszych spotkań, niedawni mistrzowie ligi, ekipa Detroit zmierzy się z walczącą o awans do play-off , znajdującą się aktualnie na dziewiątym miejscu na wschodzie, drużyną "Słońc" z Phoenix. Goście aktualnie znajdują się poza rozgrywkami play-off, i w kolejnej części sezonu Shaquille O'Neal i spółka będą musieli się mocno wysilić by wyprzedzić znajdujące się przed nimi, ostatnio dobrze spisujące się ekipy Dallas i Utah. Faworytem spotkania, z racji miejsca rozgrywania meczu, jest ekipa "tłoków" która aktualnie zajmuje piąte miejsce na wschodzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.