Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Media > Szokująca okładka "Time". Gdy kobieta ucieka z Afganistanu

Pozycja materiału w rankingach:

3072 miejsce

Dział: Media

Ocena: 30pkt

Oceń:

Szokująca okładka "Time". Gdy kobieta ucieka z Afganistanu


Okładka najnowszego numeru amerykańskiego magazynu "Time" szokuje. Pojawiła się na niej Aisha, 18-letnia Afganka, która odważyła się uciec od męża. W konsekwencji została pozbawiona nosa i uszu.

TIME magazine, Aug.9 / Fot. Jodi BieberTalibowie wtargnęli do Aishy w nocy żądając zadośćuczynienia za ucieczkę z domu męża, której się dopuściła. Była traktowana jak niewolnica. Bili ją i kopali. Więcej niż pewne jest to, że gdyby nie udało jej się uciec, zakatowaliby ją na śmierć. Lokalny przywódca Talibów był niewzruszony. Karę miał wymierzyć sam mąż. Szwagier Aishy przytrzymywał ją w czasie, gdy ten wyciągnął nóż. Najpierw odciął jej uszy. Następnie nos.

To nie jest treść bliskowschodniej powieści kryminalnej. To jest fakt. Wydarzenie miało miejsce w ubiegłym roku, a Aisha przebywa obecnie w tajnym schronie dla kobiet w Kabulu. Mimo niebezpieczeństwa, jakie jej grozi zgodziła się, aby "Time" umieścił jej twarz na okładce. "To dzieje się naprawdę. Jak można się z tym pogodzić?" - mówi dziewczyna magazynowi "Time".

Na okładce pisma, oprócz fotografii Afganki, znajduje się napis "Co się stanie, gdy wyjdziemy z Afganistanu?". Istnieje domniemanie, że fundamentaliści są coraz bardziej bezwzględni z powodu stacjonujących obcych wojsk w Afganistanie. Teraz będą korzystać z każdej okazji i zrobią wszystko, aby dziewczynę zabić. Tak uważają przedstawiciele muzułmańskiego stowarzyszenia Ahmadiya w Warszawie.

"Chcę, żeby ludzie wiedzieli, że nie da się uniknąć konsekwencji, gdy się wycofamy. Pojawią się z pewnością konsekwencje humanitarne" - uznał Richard Stengel z "Time'a". I właśnie to sugeruje okładka.

Stengel przyznaje jednak, że redakcja długo się zastanawiała czy zamieścić to zdjęcie na okładce, czy nie. "Chciałem mieć pewność, że Aisha będzie bezpieczna i że rozumie co oznacza być na okładce. Ona zdaje sobie sprawę z tego, że stanie się symbolem ceny, jaką kobiety w Afganistanie muszą zapłacić za represywną ideologię Talibów" - tłumaczy Stengel.

Zapewnia także, że dziewczyna znajduje się w bezpiecznym miejscu, gdzie jest pilnowana. Wszystko to dzięki organizacji pozarządowej "Kobiety dla Afgańskich Kobiet". Aisha ma również szansę na operację plastyczną mającą zrekonstruować jej twarz.

Wcześniej oblicze innej Afganki, Sharbat Guli pojawiło się na okładce "National Geographic" w 1985 roku. Wtedy również wywołało to niemałe emocje, a nastoletnia wówczas dziewczyna z wielkimi zielonymi oczami stała się znana niemalże na całym świecie.

Komentarze: 17

Sortuj komentarze:

d

d 10.02.2012 12:17

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 0

to jest normalne w afganistanie i w innych krajach Islamskich że kobiety są mordowane,uśmiercane,prześladowane,bite.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Weronka

Weronka 13.06.2011 13:49

Ocena: Ocena pozytywna 12 Ocena negatywna 10

omg :(:(:(:(:(:(:(

Komentarz został ukrytyrozwiń
aneczka671

aneczka671 20.03.2011 11:50

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 30

A moze pokazuja by ochronic glupie,biale kobiety?Mieszkam w Szwecji,i wierzcie mi,mam kolezanki ktore tutaj zyja z muzulmanami.Zaczyna to sie tak:nie bedziesz jadla wieprzowiny bo bedziesz nie czysta,nie spotkasz sie z kolezankami bo mieszaja ci w glowie,chcesz pracowac?ok ale ze mna.Na moje pytanie czemu z nim jestes ppadla odpowiedz:on jest inny.ON jest z Afganistanu i wiem ze jest taki sam jak jego rodacy.Ostatnio dowiedzialam sie ze jego matka i siostry szyja dla niej suknie slubna.Slub ma byc w Afganistanie.Do nie niedociera ze juz nie wroci do Szwecji.Za malo jest takich publikacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jack Holborn

Jack Holborn 11.02.2011 16:10

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 28

Cholera, musiał ją mocno kochać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
A Marczyk

A Marczyk 31.10.2010 09:59

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 50

Uważam za okrutne wykorzystanie zdjęć tej biednej kobiety do propagowania wojny w Afganistanie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Mazik 04.08.2010 19:19

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 44

Lubie kontrowersyjne tematy, chociaż to nie zmienia faktu, że większość z tych krążących w necie artykułów, to pisanie w "ciężkich" bólach gryzipiórków, słabo obytych w temacie. Niby felieton, coś z reportażu a tak naprawdę mix nie wiadomo czego, w dodatku mierny stylistycznie. Nie odnoszę się tutaj do Ciebie.

Jestem za tym, żeby redakcje wnikliwie sprawdzały teksty. Zdarzyło mi się na początku "kariery" na tym portalu, że mój tekst nie został opublikowany. Nie robiłem z tego powodu awantury. Wtedy wydawało mi się, że artykuł jest dobry, teraz mam na to inne spojrzenie...

Co do kobiet gwałconych w Polsce to potrzeba kampanii reklamowych, uświadamiania społeczeństwa o problemie. I nowych ustaw...
Przyklaśnięcie i stwierdzenie "bo tak jest" jest mało konstruktywne. Cenię dziennikarzy, którzy biorą się za takie tematy niż zawodowe "hieny" biegające za skandalami, żerujące na wypadkach, tragediach innych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Mazik 04.08.2010 18:49

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 44

Daniel, ja wolę jak mi ktoś sumiennie sprawdzi tekst niż miałby być opublikowany z błędami. Jeśli artykuł jest słaby, to lepiej, że nie zostaje wypuszczony na świat. Nie psuje "portfolio". Do spisywania własnych żali służy pamiętnik...
Trochę więcej krytycyzmu wobec siebie. Dziennikarz choćby nie wiem jak był dobry, sprawdzał błędy po innych, swoich błędów nie widzi...

"Co kraj, to kobieta inaczej ma "przechlapane", ale zawsze jakoś ma!" - to tłumaczy według Ciebie obojętność?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 04.08.2010 16:54

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 46

Danielu, podobnie jak Ty, jestem przeciwnikiem krzyża w miejscach nie tylko tak eksponowanych, jak pałac prezydencki. Również w miejscach zwanych publicznymi... Odpowiednie miejsce dla krzyża to kościół.

Jednak, inaczej niż Ty, nie odczuwam do krzyża nienawiści. Jak napisałem powyżej, obawiam się fanatyzmu w KAŻDEJ formie...

Okaleczenie młodej kobiety - prawdopodobnie zmuszonej w wieku 13-14 lat do małżeństwa - pozostanie dla mnie apogeum wyuzdanego okrucieństwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemysław Trubalski 04.08.2010 16:52

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 50

Normalny portal chwyta wszystko, co wpada. Danielu wierzysz, że tam kogoś w redakcji interesuje, co piszesz i jak piszesz? Ja wiem, że nikomu nawet nie chciało się przeczytać Twoich tekstów, a przynajmniej tego, który miałem przyjemność moderować w weekend :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 04.08.2010 16:35

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 46

Oj, Danielu, naprawdę tak myślisz?

Krzyż przed pałacem prezydenckim, choć drażniący, jest jedynie wyrazem śmiesznego przywiązania do egzaltowanej symboliki.
Denerwuje, jednak nie krzywdzi.

Opisane przez Kamile zdarzenie ma dużo wyższy ciężar gatunkowy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.