Pozycja materiału w rankingach:
Okładka najnowszego numeru amerykańskiego magazynu "Time" szokuje. Pojawiła się na niej Aisha, 18-letnia Afganka, która odważyła się uciec od męża. W konsekwencji została pozbawiona nosa i uszu.
Talibowie wtargnęli do Aishy w nocy żądając zadośćuczynienia za ucieczkę z domu męża, której się dopuściła. Była traktowana jak niewolnica. Bili ją i kopali. Więcej niż pewne jest to, że gdyby nie udało jej się uciec, zakatowaliby ją na śmierć. Lokalny przywódca Talibów był niewzruszony. Karę miał wymierzyć sam mąż. Szwagier Aishy przytrzymywał ją w czasie, gdy ten wyciągnął nóż. Najpierw odciął jej uszy. Następnie nos.Zobacz także:
Artykuły
(103)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.60)
Wiek: 23 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
d 10.02.2012 12:17
to jest normalne w afganistanie i w innych krajach Islamskich że kobiety są mordowane,uśmiercane,prześladowane,bite.
aneczka671 20.03.2011 11:50
A moze pokazuja by ochronic glupie,biale kobiety?Mieszkam w Szwecji,i wierzcie mi,mam kolezanki ktore tutaj zyja z muzulmanami.Zaczyna to sie tak:nie bedziesz jadla wieprzowiny bo bedziesz nie czysta,nie spotkasz sie z kolezankami bo mieszaja ci w glowie,chcesz pracowac?ok ale ze mna.Na moje pytanie czemu z nim jestes ppadla odpowiedz:on jest inny.ON jest z Afganistanu i wiem ze jest taki sam jak jego rodacy.Ostatnio dowiedzialam sie ze jego matka i siostry szyja dla niej suknie slubna.Slub ma byc w Afganistanie.Do nie niedociera ze juz nie wroci do Szwecji.Za malo jest takich publikacji.
A Marczyk 31.10.2010 09:59
Uważam za okrutne wykorzystanie zdjęć tej biednej kobiety do propagowania wojny w Afganistanie...
Michał Mazik 04.08.2010 19:19
Lubie kontrowersyjne tematy, chociaż to nie zmienia faktu, że większość z tych krążących w necie artykułów, to pisanie w "ciężkich" bólach gryzipiórków, słabo obytych w temacie. Niby felieton, coś z reportażu a tak naprawdę mix nie wiadomo czego, w dodatku mierny stylistycznie. Nie odnoszę się tutaj do Ciebie.
Jestem za tym, żeby redakcje wnikliwie sprawdzały teksty. Zdarzyło mi się na początku "kariery" na tym portalu, że mój tekst nie został opublikowany. Nie robiłem z tego powodu awantury. Wtedy wydawało mi się, że artykuł jest dobry, teraz mam na to inne spojrzenie...
Co do kobiet gwałconych w Polsce to potrzeba kampanii reklamowych, uświadamiania społeczeństwa o problemie. I nowych ustaw...
Przyklaśnięcie i stwierdzenie "bo tak jest" jest mało konstruktywne. Cenię dziennikarzy, którzy biorą się za takie tematy niż zawodowe "hieny" biegające za skandalami, żerujące na wypadkach, tragediach innych...
Michał Mazik 04.08.2010 18:49
Daniel, ja wolę jak mi ktoś sumiennie sprawdzi tekst niż miałby być opublikowany z błędami. Jeśli artykuł jest słaby, to lepiej, że nie zostaje wypuszczony na świat. Nie psuje "portfolio". Do spisywania własnych żali służy pamiętnik...
Trochę więcej krytycyzmu wobec siebie. Dziennikarz choćby nie wiem jak był dobry, sprawdzał błędy po innych, swoich błędów nie widzi...
"Co kraj, to kobieta inaczej ma "przechlapane", ale zawsze jakoś ma!" - to tłumaczy według Ciebie obojętność?
Autor usunął profil 04.08.2010 16:54
Danielu, podobnie jak Ty, jestem przeciwnikiem krzyża w miejscach nie tylko tak eksponowanych, jak pałac prezydencki. Również w miejscach zwanych publicznymi... Odpowiednie miejsce dla krzyża to kościół.
Jednak, inaczej niż Ty, nie odczuwam do krzyża nienawiści. Jak napisałem powyżej, obawiam się fanatyzmu w KAŻDEJ formie...
Okaleczenie młodej kobiety - prawdopodobnie zmuszonej w wieku 13-14 lat do małżeństwa - pozostanie dla mnie apogeum wyuzdanego okrucieństwa.
Przemysław Trubalski 04.08.2010 16:52
Normalny portal chwyta wszystko, co wpada. Danielu wierzysz, że tam kogoś w redakcji interesuje, co piszesz i jak piszesz? Ja wiem, że nikomu nawet nie chciało się przeczytać Twoich tekstów, a przynajmniej tego, który miałem przyjemność moderować w weekend :)
Autor usunął profil 04.08.2010 16:35
Oj, Danielu, naprawdę tak myślisz?
Krzyż przed pałacem prezydenckim, choć drażniący, jest jedynie wyrazem śmiesznego przywiązania do egzaltowanej symboliki.
Denerwuje, jednak nie krzywdzi.
Opisane przez Kamile zdarzenie ma dużo wyższy ciężar gatunkowy...
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +619)