Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Szokujące kazanie. Msza za Ojczyznę z poglądami duchownego

Pozycja materiału w rankingach:

24239 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 20pkt

Oceń:

Szokujące kazanie. Msza za Ojczyznę z poglądami duchownego


W bazylice pw. św. Krzyża w kościele oo. misjonarzy na Krakowskim Przedmieściu w niedzielę zostało wygłoszone kazanie na temat prześladowania Kościoła katolickiego w PRL-u. Zaproszony ksiądz z Krakowa wspominał m.in. kardynała Karola Wojtyłę.

Godzina 19.

Rozpoczyna się msza święta w intencji Ojczyzny i beatyfikacji Sługi Bożego Jana Pawła II. Zaproszony gość z Krakowa (niestety nie jestem w stanie przytoczyć nazwiska) rozpoczął kazanie o prześladowaniu księży przez Służbę Bezpieczeństwa (SB), opowieść była oparta na przeżyciach jakie ksiądz z Krakowa przeszedł w latach 1950-1989.

Jego opowieść brzmiała tak interesująco, że wierni zgromadzeni w kościele z zachwytem wsłuchują się w słowa duchownego, (zapewne spowodowane to było poruszeniem w głosie księdza, który wręcz krzyczał i wymachiwał rękami). Ksiądz zaczął od lojalności amerykańskich prezydentów wobec narodu Polskiego, podczas kazania dowiedziałem się, iż w Kongresie Stanów Zjednoczonych posiedzenie rozpoczyna się i kończy modlitwą.

Następnie przeszedł do swojej historii opowiadając wiernym o ingerencji służb państwa ludowego w Kościele. Jak bezczelni funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa wkraczali czasem do domów księży i grozili im zamknięciem w więzieniu. Zakazana była w szkole religia, salki katechetyczne przy parafiach były malutkie, które z czasem UB likwidowało za nieposłuszeństwo proboszczów.

Ksiądz, który przewodził tej mszy często wspominał kardynała Karola Wojtyłę, który był częstym gościem w jego krakowskiej parafii, dawał mu wielokrotnie błogosławieństwo, by wszelkie działania, w których bierze udział, nie zakończyły się wieloletnim więzieniem. Ksiądz wspominał, że był skazany dwukrotnie na trzymiesięczną odsiadkę za działania w obronie Kościoła i organizowaniu spotkań ze studentami.

O ile pierwsza część kazania była bardzo interesująca i wywoływała w słuchających współczucie i przygnębienie, druga była wręcz bulwersująca. Do tego stopnia, że wierni - głównie w młodym i średnim wieku - zaczęli stopniowo opuszczać kościół.

Dało się zauważyć, że ksiądz - dla wielu autorytet - próbuje narzucić nam swoje poglądy. Sam fakt, iż osoba duchowna podczas mszy świętej zaczyna mówić o polityce i o obecnej sytuacji w kraju wywołuje oburzenie wśród - niestety niewielkiej grupki - wiernych. Hasła, które wykrzykiwał sprawiły, iż na mojej twarzy pojawił się ironiczny uśmiech, polemizujący z wypowiedzią księdza.

Przecież ksiądz nie może nam nakazać słuchania i oglądania imperium medialnego ojca Rydzyka! Nie może zabraniać oglądania komercyjnych stacji telewizyjnych i nie może nas karcić stwierdzeniami, iż płacimy abonament z którego powstają ''niekatolickie programy''. A opinia, iż obecny rząd jest najlepszym od 60 lat w Polsce była - mam nadzieję - tylko i wyłącznie opinią prywatną duchownego.

Zobacz także:

Bartek Chojnacki OFFline profil autora

Autor: Bartek Chojnacki

Napisz do autora

Artykuły (27) Galerie (1) Średnia ocen (4.72)

Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa/Świnoujście | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 8

Sortuj komentarze:

Bartek Chojnacki 21.06.2007 15:24

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 26

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Różalska 22.05.2007 02:32

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 35

He, he no cóż co kraj to obyczaj. Może nie może Cię zmusić do zapłaty "co łaska" na radio M. i telewizję T. - ale uważaj - nie za takie rzeczy dostawano ekskomunikę. Ja jednak daję plusa bo jakoś trzeba się trzymać razem w tym "ruchu oporu" :) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartek Chojnacki 30.04.2007 20:37

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 32

W tym rzecz, ze Polska podpisała konkordat z Watykanem. A głoszenia swoich opini duchownym nie możemy zabronić - państwo demokratyczne ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Chadryś 19.04.2007 10:12

Ocena: Ocena pozytywna 36 Ocena negatywna 40

+ Kler już tak ma i jedyne co można zrobić to oddzielić go od państwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urszula Agata Marczewska 16.04.2007 23:52

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 33

plus i tyle.
zgadzam sie z astra co do wyostrzenia drugiej czesci artykulu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 16.04.2007 23:26

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 27

Najlepszy rząd od 60 lat? To najlepszy od czasów Adolfa Hitlera, czy Bolesława Bieruta?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 16.04.2007 19:34

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 34

Bardzo dobrze napisane. Wyostrzyłabym częśc drugą;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 16.04.2007 19:33

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 34

"salki katechetyczne przy parafiach były malutkie, ......" pamietam tamte czasy. I o dziwo - wszystkie dzieci przystępowały do pierwszej komunii. Co najwyżej w parafii dziadkow, jeżeli ojciec byl partyjny lub milicjantem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.